DiGiCo SD9 - prezentacja nowego budżetowego cyfrowego miksera we Wrocławiu25.06.2010
Dzisiaj we Wrocławiu w Centrum Sztuki Impart miała miejsce pierwsza prezentacja nowego stołu DiGiCo SD9. Jutro – w piątek 25 czerwca - podobna prezentacja będzie miała miejsce w Katowicach, a we wtorek 29 czerwca w Warszawie, w centrali wyłącznego dystrybutora DiGiCo na Polskę, firmy MBS. Oto krótka relacja z prezentacji – myślę, że jej lektura na tyle wzbudzi zainteresowanie, że niejeden z Was wybierze się na prezentację czy w Katowicach, czy w Warszawie. Bo jest co oglądać...
Na rynku jest kilku liczących się graczy mających w ofercie profesjonalne konsolety cyfrowe. Pośród nich szczególne miejsce zajmuje firma DiGiCo. Budują konsolety cyfrowe od 20 lat z okładem. Przez ten czas zdobyli ogromne doświadczenie, a w tej branży to podstawa. Faceci z DiGiCo stworzyli szereg riderowych konstrukcji, które na tle konkurencji mają kilka zasadniczych przewag jak dopracowane algorytmy, stabilne systemy operacyjne i zdwojone układy DSP pozwalające „grać” mimo problemów z np. zawieszeniem się trybu graficznego interfejsu użytkownika. W wielu przypadkach takie konstrukcje jako D1, D5 czy SD7 stały się standardem. Jednak do tej pory konsolety cyfrowe DiGiCo były zarezerwowane – z racji ceny – dla dość wąskiego grona firm, instytucji czy realizatorów. Do teraz, bowiem DiGiCo ogłosiło czerwoną rewolucję wprowadzając na rynek DiGiCo SD9 Red Snapper.
Trafiliśmy na kilkugodzinną prezentację najnowszego dzieła DiGiCo jakim jest SD9. To najmniejsza konsoleta cyfrowa DiGiCo SD9, ale jej potencjał i możliwości wymagały aż 3 godzin mówienia i pokazywania. A i tak nie wszystko zostało powiedziane... Obok SD9 na prezentacji stanęła większa i atrakcyjniej wyglądająca konsoleta SD8. Po tych 3 godzinach przeszliśmy do porównywania obu mikserów i okazało się, że ponad dwukrotna różnica w cenie wcale nie oznacza, że SD9 może połowę mniej niż SD8... Poziom zaawansowania DiGiCo SD9 – dość niepozornie wyglądającej konsolety z 24 heblami – może zaskoczyć. Zacznijmy od tego, że SD9 dostarczana jest z nowym modelem stage-boxa cyfrowego o nazwie D-Rack. Łączony jest z konsoletą za pomocą standardu CAT-5 (skrętka, kabel o długości max. 75 m). D-Rack ma 32 analogowe wejścia mikrofonowo-liniowe XLR oraz 16 wyjść analogowych XLR. Ważną informacją jest, że do konsolety można podłączyć dwa takie stage-boxy, co razem daje nam 64 analogowe kanały na wejściu i 32 analogowe kanały na wyjściu w samych rackach. W samej konsolecie mamy 8 wejść analogowych (MIC/LINE) i 8 wyjść analogowych. Prócz tego są 2 stereofoniczne wejścia/wyjścia cyfrowe AES/EBU oraz złącza MADI IN i OUT pozwalające na transfer 56 kanałów na wejściu i 56 na wyjściu. Gdyby policzyć ilość kanałów na wejściu i wyjściu okaże się, że ta niewielka konsoleta może pokonać niejednego większego i droższego konkurenta. A konkurencję w swojej klasie cenowej po prostu zjada na śniadanie...
Jednak nie wszystkie „wloty” wejściowe można wykorzystać jednocześnie jako kanały wejściowe. Jakoś DiGiCo musiało zaplanować, by wszyscy nie przerzucili się na SD9 :-) W końcu większe konsolety też muszą znajdować klientów. Otóż ograniczeniem jest to, że jednocześnie można doprowadzić 40 kanałów wejściowych. Ważne jest natomiast, że zgodnie z tradycją DiGiCo traktuje kanały mono i stereo jako jeden kanał. Kanał stereo w strukturze miksera nie jest traktowany jako dwa kanały mono, jak to ma miejsce we wszystkich innych mikserach cyfrowych! Oznacza to, że mając odpowiednią ilość wejść na upartego możemy doprowadzić jednocześnie 80 źródeł dźwięku. Piano cyfrowe w stereo zabiera jeden kanał. Overheady zabierają jeden kanał – mimo, że są w stereo. Powrót z zewnętrznego procesora stereo – również jeden kanał. Choć nie trzeba poświęcać kanału na powrót, bo wystarczy go zainsertować w jedną z szyn, czy AUX, czy grupę.
Architektura stołu jest 16-busowa + 1 Master. I znowu – wysyłka mono zabiera jeden kanał, wysyła stereo również jeden. Podobnie z grupami. To, co zaskoczyło wielu obecnych na prezentacji realizatorów to ogromne możliwości komutacji sygnałów. Praktycznie są nieograniczone. Na zadawane pytanie w stylu „Czy można na SD9 zrobić to? A czy można to?” Prowadzący prezentację Sebastian Binder odpowiadał za każdym razem „tak”. Najpierw mówił, a za chwilę pokazywał. I robił to szybko i sprawnie. Widać, że na konsoletach DiGiCo pracuje na co dzień – m.in. w łódzkim Radiu pracuje na DiGiCo SD8.
Wracając do SD9 – w każdym momencie dostępne są wszystkie wejścia i wyjścia. Źródłem sygnału dla jednego z 40 kanałów może być zarówno sygnał mikrofonowy, jak liniowy, powrót z wewnętrznego procesora, sygnał cyfrowy (AES/EBU bądź którykolwiek kanał MADI). Każdy kanał ma następujące bloki:
Niespodzianką jest, że korektory mogą pracować jako korektory dynamiczne (np. jako de-esser) – jednocześnie możemy wykorzystać 4 4-pasmowe takie korektory. No i zamiast zwykłego kompresora możemy mieć kompresor 3-pasmowy, również w ilości sztuk 4. Każde z 40 kanałów wejściowych ma te wszystkie elementy toru. Ale dodatkowym atutem jest to, że również każdy AUX, grupa i master mają dokładnie takie same możliwości (sprzętowe filtry, EQ, inserty i kompresor). Mikser SD9 ma prócz tego 16 tercjowych korektorów, które można wykorzystać w każdym typie toru/kanału. No i 4 multiprocesory z algorytmami pogłosowymi, delay, chorus, enhancer, pitch shift i inne.
Podczas prezentacji można było zobaczyć, jak szybko można pracować na SD9. Ułatwień jest tak wiele, że nie sposób wymienić wszystkie. Trzeba wymienić kilka. Po pierwsze, można tworzyć kilka (maksymalnie 12) kanałów naraz z takimi samymi ustawieniami. Kopiowanie ustawień między kanałami nie wymaga zapisywania jako PRESET i wczytania do PRESETU do następnego kanału. Są mechanizmy szybkiego kopiowania na zasadzie Ctr+C, Ctrl+V. Tworząc/modyfikując kanały wejściowe możemy wybrać otwieranie kolejnych w szeregu wejść dla następnych kanałów. Operowanie funkcją gang'owania funkcji czy kanałów jest tak intuicyjne, że aż śmiech. Tworzenie grup podobnie. Warto tu wspomnieć, że prócz grup fizycznych mamy tzw. control groups (czyli grupy kontrolne) – możemy stworzyć 8 sekcji kontroli zarówno kanałów IN, AUX, grup. A wszystko działa w odniesieniu do poziomów względnych. Naturalnie nie mogło zabraknąć snapshot'ów (zrzut wszelkich ustawień miksera do kolejnych „programów” snapshot z możliwością przywoływania ich w dowolnej chwili), które można synchronizować z czasem, MIDI i przywoływać je sekwencyjnie lub „z palca”, ręcznie. Sekcja ta pozwala w opcjach wybrać, jakie funkcje stołu mają być „uchwytywane” w snapshotach. Przydatne są klawisze Macro – można przypisać do nich praktycznie wszystko. Choćby nabicie tempa dla efektu delay, albo zmianę algorytmu pogłosowego. Ale również bardziej zaawansowane funkcje, a właściwie „łańcuchy” funkcji. DiGiCo SD9 to w zasadzie 3 elementy:
Jak każdy komputer – ma prawo się zawiesić :-) W końcu to TYLKO komputer. Ale rozwiązanie zastosowane przez DiGiCo sprawia, że nawet w razie zawieszenia się interfejsu użytkownika, dźwięk dalej jest przetwarzany. Jeśli chcemy mieć pewność, że w razie jakiejkolwiek „wpadki” mamy nadal kontrolę nad miksem, możemy zrobić dwie rzeczy: albo posłużyć się klawiszem RESET umieszczonym z tyłu obudowy (co nie powoduje przerwy w przetwarzaniu dźwięku, tylko przez dosłownie ułamek sekundy pojawia się w głośnikach peak), albo... mieć podłączony laptop z oprogramowaniem stołu SD9 (!). Offline'owo jest to dokonały edytor ustawień konsolety, który pozwala na tworzenie np. w podróży sesji wg riderów. Ale w trybie on-line edytor może pracować jako backup sterowania z poziomu konsoli. I nawet w razie błędu komputera SD9 możemy mieć – bez resetu – pełną kontrolę nad dźwiękiem.
Dzisiejsza prezentacja we Wrocławiu pokazała, że DiGiCo SD9 jest uniwersalną, świetnie brzmiącą propozycją zapewniającą kompletne środowisko do pracy – od preampów, przez bloki przetwarzania (kompresory, EQ, filtry, procesory pogłosowe, delaye, korektory graficzne itd.), po pełną obsługę zarówno przodów, jak torów monitorowych. Prezentacja była przeprowadzona przez człowieka, który nie jest „gadającą głową” wyszkoloną przez tabuny marketingowców. To z krwi i kości realizator, który pracuje od ponad roku na SD8 i zna DiGiCo od podszewki. Prezentacja była przeprowadzona przez Sebastiana Bindera bardzo wiarygodnie i rzetelnie. Już dla samego tego faktu warto wybrać się na prezentację. Nawet jeśli nie planujecie zakupu cyfrowego miksera, to tak profesjonalnie przygotowana i przeprowadzona prezentacja pozwoli zyskać wiedzę o aktualnym stanie technologii oferowanym przez rider'owego producenta konsolet cyfrowych. Ja pokonałem 200 km, żeby dotrzeć na prezentację. Ale uwierzcie mi – warto było. Polecam, bo to okazja, by się czegoś nowego nauczyć, dowiedzieć. I poznać ciekawych ludzi. Szczegółowe informacje na temat prezentacji w Katowicach i w Warszawie można znaleźć na stronie organizatora - dystrybutora DiGiCo w Polsce, firmy MBS. Zgłoszenia na prezentację należy składać e-mailem na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Organizator prezentacji: MBS
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |










































































