Reklama
Reklama

Nowa konsoleta cyfrowa live Soundcraft Vi1 i miksery cyfrowe Soundcraft Vi oraz Si z nowym systemem

Image

Od premiery pierwszego wielkoformatowego stołu cyfrowego Soundcrafta minęły pewnie ze 4 lata. W tym czasie konstrukcja Soundcraft Vi dojrzała, pozbyła się grzechów wieku dziecięcego i zdobyła nawet sporą popularność tak na świecie (sprzedanych ponad 800 stołów serii Vi), jak w Polsce (sprzedanych 26 stołów Vi). I jest spora szansa, że wraz z premierą nowego modelu – kompaktowego Vi 1 – zwłaszcza w Polsce seria Vi będzie się rozprzestrzeniać jeszcze intensywniej.

Radek Barczak

Image

W Polsce powodzeniem cieszą się tzw. produkty budżetowe. Podstawowy parametr, który nas interesuje, to maksymalnie wysoka jakość (zwłaszcza brzmienia) przy zachowaniu rozsądnej ceny. Wiadomo, że nigdy nie ma nic darmo... Jak coś jest tańsze, to gdzieś producent MUSIAŁ oszczędzić. Ale Soundcraft postąpił najrozsądniej, jak mógł – odchudził „duże” Vi nie ujmując jakości brzmienia.

Zmieniła się nieco koncepcja stołu – Soundcraft Vi 1 jest pełną gębą „stołem”, konsoletą. Wszystkie złącza ma wbudowane w tylną płytę. Również jednostka centralna DSP została zaszyta we wnętrzu miksera. To różnica w stosunku do modeli Vi6, Vi4 i Vi2 – tam „konsoleta” to był jedynie (albo aż) sterownik i interfejs obsługowy. W racku dołączany jest centralny komputer oraz stagebox ze złączami. Wszystko łączone jest za pomocą skrętki bądź kabli optycznych. W najmłodszym modelu Vi1 wszystko jest wbudowane w konsoletę.

Image

Problematyczne jest powiedzieć, że Vi1 jest najmniejszym modelem Vi. To nie do końca prawda – sterownik modelu Vi2 jest mniejszy :-) Za to w standardzie Vi1 może obsłużyć 32 kanały wejściowe, zaś stagebox Vi2 w standardzie ma 64 wloty. Nie oznacza to, że możliwości Vi1 kończą się na 32 kanałach wejściowych – nie. W opcji jest rozszerzenie Studer D21m pozwalające przez MADI poszerzyć potencjał Vi1 o – bagatela – 64 kanały. Można więc podłączyć dodatkowy stagebox, taki od „dużych” Vi i potraktować Vi1 jako kontroler. Architektura Soundcraft Vi1 udostępnia 27 szyn miksu – 24 busy mono plus LRC (lewy, prawy, centralny). W trybie matrix mamy naraz dostępnych 8 busów. Na stałe są zaprogramowane 4 warstwy faderów, ale od nowej wersji softu mikserów Vi 4.0 (dotyczy to także „starych” modeli Vi2, Vi4 i Vi6) można także programować warstwy użytkownika (pięć warstw USER).

No dobra – nie ukrywajmy, że kanałów jest mniej. Ale trzeba zaznaczyć, że w jednej warstwie kanałów wejściowych mamy dostęp do 16 kanałów wejściowych i 8 VCA/AUX/Grup. W modelu Vi2 jest tylko 8 kanałów wejściowych dostępnych do sterowania naraz...

Najważniejsze jednak, że pod względem jakości przetwarzania Soundcraft nie oszczędził. Przedwzmacniacze to te same krystalicznie, a zarazem ciepło brzmiące układy ze Studera Vista 8. Cyfrowe przetwarzanie podobnie jak w „dużych” konsoletach Vi jest 40-bitowe (zmiennoprzecinkowe) przy częstotliwości próbkowania 48 kHz. Daje to ogromny zapas dynamiki i daje dobre „nie-cyfrowe” brzmienie. Latencja wejścia-wyjścia jest również taka, jak w większych modelach: 2 ms. Wprawdzie zamiast 8 procesorów Lexicona (algorytmy z PCM81, które można zapinać jako insert bądź na szynie AUX) w Vi1 mamy „zaledwie” 4 (14 algorytmów pogłosowych, 7 delay, 8 pitch shifting i inne), ale za to mamy pełną obsadę filtrów HP i LP, korektorów (4-pasmowy pełen parametryk z przełączanymi skrajnymi pasmami na korektory półkowe) i procesorów dynamicznych (kompresor/limiter/bramka/de-esser – ten ostatni z pełną regulacją częstotliwości w zakresie 20 Hz – 20 kHz, co umożliwia zastosowanie tego procesora jako filtru dynamicznego!). Trzeba zaznaczyć – jak na każdym kanale, to każdym. Na wyjściowych też. A do tego do dyspozycji są załączane graficzne korektory 30-pasmowe. Na każdym wyjściu, w jednym czasie.

Image

Gdzie producent oszczędził? Wyświetlacze OLED zostały zastąpione dotykowymi TFT. Mamy jeden większy ekran z nieco mniejszą wizualizacją poszczególnych parametrów. Zachowano na szczęście bardzo logiczny i intuicyjny sposób organizacji wyświetlanych danych – channel strip jest w pełni dostępny. Optyczne cyfrowe enkodery z modeli Vi2, Vi4 i Vi6 zostały zastąpione przez tańsze elektro-mechaniczne.

Niezwykle interesującym rozwiązaniem są dwa tryby edycji 30-pasmowego korektora. W trybie MINI do kontroli poszczególnych filtrów po 8 naraz służą fadery sekcji BUS/AUX/GROUP. W trybie MAX do sterowania filtrami korektora graficznego służą fadery kanałowe, których podświetlenie zmienia się wówczas na czerwono. To wynik zastosowania technologii Vistonics II. generacji. Bo podświetlenie w różnych kolorach dotyczy także pracy w trybie wysyłek AUX, grup Master BUS itd. Dzięki podświetleniu od razu wiemy, na jakim poziomie miksu pracujemy w danym momencie. Bo przecież nauczenie się znaczenia 6 kolorów nie stanowi większego problemu? :-)

Zapewne wiele firm nagłośnieniowych rozpatruje zakup cyfrowego miksera live. I mogę się założyć, że największą obawą jest, czy to to się wiesza... Rozmawiałem w trakcie warsztatów i prezentacji z 2 właścicielami konsolet Vi6 i 4 właścicielami konsolet Vi4. Dwóch używa konsolet Vi6 od ponad dwóch lat. I podobno ani razu konsoleta się nie zawiesiła. Również użytkownicy Vi4 nie mieli problemów z zawieszeniem się stołu. Jeśli panowie z Soundcrafta porządnie odrobili zadanie domowe, to Vi1 również powinien być bezawaryjny i bezkonfliktowy.

Pod względem bezpieczeństwa Soundcraft Vi jest bardzo wysoko plasowany – dlaczego? Ma podwójne moduły zasilania. Jak „padnie” jeden zasilacz, zostaje drugi. Zresztą w chwili uszkodzenia zasilacza, na ekranie wyświetlacza natychmiast pokazuje się informacja (na czerwono) o problemie z zasilaczem.

Według zapewnień producenta w osobie szefa działu mikserów cyfrowych Soundcrafta, Vi1 ma prawidłowo działać w zakresie temperatur od 0 st. C do 45 st. C. Czyli na zimowych plenerach bez ogrzewanego namiotu się nie obędzie...

Soundcraft Vi1 ma jeszcze jedną kolosalna zaletę. Jest w pełni kompatybilny z pozostałymi konsoletami Vi. A Soundcraft Vi to sprzęt rider'owy... Poza tym ustawienia miksu przygotowane na Vi6 można bez problemu wczytać na Vi1. I odwrotnie. Jedyne, czego Vi1 nie „zaakceptuje”, to z uwagi na brak 4 procesorów FX Lexicona pominie te procesory w konfiguracji.

Producent wykonał jeszcze jedno świetne posunięcie – udostępnił darmowo edytor ustawień całej serii konsolet Vi. Siedząc w domu przy lapku można od razu – na podstawie ridera – stworzyć konfigurację miksera na potrzeby danego koncertu później jedynie modyfikując ustawienia. Dotyczy to również możliwości importu ustawień korekcji, procesorów dynamiki, procesorów FX itd. Nota bene aplikacja ta stanowi świetny trening obsługi konsolet serii Vi. Wystarczy zgrać ustawienia na kluczyk USB i wczytać do miksera.

Każdemu, kto jest ciekaw potencjału konfiguracyjnego tych konsolet gorąco polecam ściągnięcie tego programu i pobuszowanie po menu. Daje pełny obraz możliwości tych konsolet.

Jeśli osobiście miałbym wypowiedzieć jakiekolwiek zastrzeżenie co do cyfrowych konsolet Vi, to dostrzegam niebezpieczeństwo w wizualizacji korekcji i procesorów dynamicznych. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że obarczeni rutyną zaczniemy bardziej miksować na wzrok, a nie na słuch... Ale to niebezpieczeństwo powszechnie wiadome, więc należy mieć nadzieję, że nikogo taka rutyna nie dosięgnie.

Image 

Na szkoleniu które odbyło się dzisiaj w Warszawie w sali kinowej WAT miał zostać przedstawiony pierwszy egzemplarz Soundcraft Vi1 w Polsce. Niestety, coś tam w porcie w Rotterdamie poszło nie tak i dostawa opóźni się o kilka dni. W wyniku czego prezentacja Vi1 była poniekąd wirtualna... Prezenter posługiwał się slajdami. Brak Vi1 rekompensowała obecność modeli Soundcraft Vi6 i Vi2 z nową wersją oprogramowania v.4.0. Większy model Vi6 był nawet podłączony do nagłośnienia - „malutkiego” Vertec'a, najmłodszego i najmniejszego dziecka JBLa (bagatela, 10kW na stronę). Największą jednak atrakcją była obecność realizatora live współpracującego z Deep Purple – Gerta Sannera, który udostępnił do miksowania 24-śladowy zapis koncertu Deep Purple. Naturalnie, skorzystałem z okazji i „pokręciłem” nieco gałami :-) Teraz mogę powiedzieć, że „kręciłem” Deep Purple... I to na takim samym stole, jak na trasie koncertowej (!).

Pośród innych nowości w kategorii cyfrowych mikserów live na prezentacji dowiedzieliśmy się o nowych wersjach systemów operacyjnych konsolet Vi v.4.0 (już o tym wspominałem) oraz v.3.0 dla konsolet serii Si. Imponująco wypadają nowe możliwości zwłaszcza serii Si. Przykładowo dzięki nowemu oprogramowaniu niedrogi model Si1 w podstawowej wersji o konfiguracji 32 MONO IN, 4 STEREO IN, 4 powroty FX zyskuje możliwość poszerzenia do 56 kanałów IN i ma teraz 24 wirtualne BUSy, 16 wyjść liniowych, 12 VCA. A wszystko dzięki slotowi na karty rozszerzeń I/O oraz sloty na karty MADI. Model Soundcraft Si2 dzięki rozszerzeniu może obsłużyć teraz do 64 kanałów wejściowych. Software v.3 udostępnia ponadto szerokie możliwości krosowania i patch'owania sygnałów.

Image

Została pokazana interesująca nowinka firmy Riedel Communications – karty Rocknet i stageboxy Rocknet 100 wyposażone w 16 wejść i 8 wyjść, a współpracujące z każdym mikserem Soundcraft Vi – w tym także z nowinką Soundcraft Vi1. Podobno cena ma być bardzo atrakcyjna. I konkurencyjna w stosunku do rozwiązań Soundcrafta.

Image

Sensację wzbudziła inna nowość sprawiająca, że właściciele konsolet Vi powinni zaopatrzyć się w... iPhone'a, gdyż Soundcraft zapowiedział niedaleką premierę oprogramowania na Apple'owskie telefony pozwalającego na zdalną kontrolę podstawowymi funkcjami mikserów (!). Czyli nareszcie można w trakcie imprezy wyjść pogadać z kumplem i w razie czego „na słuch”, przez iPhone'a zdalnie skorygować wybrane ustawienia miksera :-)

Wracając do Soundcraft Vi1 – mamy obiecany pierwszy egzemplarz do testów. Jak tylko przyjdzie wrzucamy na ruszt wraz z zaprzyjaźnioną firmą Sound&Light Service. Mikser czeka ostry test bojowy w warunkach live. Okaże się, czy rzeczywiście najmłodsze dziecko Soundcrafta jest tak dobre, jak to wygląda na papierze. Ale jeśli to wszystko co nam opowiadał manager z Soundcrafta jest prawdą, Vi1 będzie przebojem. Nowa konsoleta ma kosztować około 50tys netto (dla uczestników warsztatów do końca tygodnia zamawiając przedpremierowy egzemplarz z dostawą w czerwcu zaledwie 40tys!). Jeśli rzeczywiście brzmieniowo Vi1 niczym nie będzie się różnił od Vi6, Vi4 i Vi2, konkurencja ma spory problem. Zwłaszcza Yamaha z kiepsko brzmiącą LS9 zostanie wypchnięta z rynku (co dzieje się już teraz, niektóre czołowe zespoły polskiej sceny nie życzą sobie LS9 nawet na monitorach...). Wydaje się, że jedyną alternatywą jest Allen&Heat iLive, ale pod względem jakości procesorów nie może się on równać z Soundcraftem, BSS Audio i Lexiconem.

Image

W drugiej części imprezy został zaprezentowany nowy niewielki system liniowy JBL serii Vertec. Warsztaty i prezentacje przygotowane przez dystrybutora koncernu Harmann Audio w Polsce – firmę ESS Audio – zakończyły się losowaniem atrakcyjnych upominków wśród uczestników. Nie było Ładziaka, więc nic nie wylosował. Ja zresztą też. Ale niektórzy mieli szczęście... Pewnie mają chody u „sierotki” Marysi :-) Ostatnim akcentem imprezy był koncert zespołu Juce. Malutkie systemy Vertec pokazały, że nie należy ich lekceważyć. Dały czadu.

Organizator: ESS Audio

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama