Trzeba przyznać, że AER wie jak promować swoje produkty... Zatrudnili rosyjskiego muzyka, który po angielsku nie wząb nie mówił, ale za to jak grał... Cytując popularny dowcip – cuda, Tadziu... Cuda...
Muzyk posługiwał się bardzo sprawnie gitarą akustyczną, na której grał... tappingiem dwuręcznym :-) Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, ani nie słyszałem. Zapewne wielu gości targowych również nie słyszało, bo w trakcie prezentacji stoisko AERa otaczał wianuszek słuchaczy. Dźwięk był reprodukowany przez wzmacniacze AER AcoustiCube 3. Co tu dużo opowiadać... Oto nagranie.