10.04.2009
Software
Jeszcze w młodych latach słyszałem
złotą myśl realizatorów - "nie ważne, czy wokalista
fałszuje czy nie, ważne żeby tylko śpiewał w rytmie".
Dzisiaj jak wiadomo nawet to nie jest konieczne, ale pytanie jak
sprawa wygląda, gdy muzyk np. klawiszowiec, czy gitarzysta gra na
żywo do gotowego podkładu?

Do tej pory sprawa wyglądała tak, że
maszyna odtwarzała utwór, a człowiek musiał do tego grać w
tempie dyktowanym przez tempo utworu. Dzięki firmie ADIG w powyższym
zdaniu mogłem śmiało użyć czasu przeszłego. Human Syncronizer
to nowatorski software, który pozwala po prostu na odwrócenie
ról - teraz maszyna dopasowuje się do tempa, jakie nadaje
muzyk i odpowiednio zwalnia lub przyspiesza playback – czy to
plików MIDI, czy „utempowionych” plików audio - o
czym można było się przekonać na demonstracji na stoisku firmy.
Wprawdzie producent określa swój nowy produkt jako "brakujące
ogniwo miedzy człowiekiem a maszyną", ale z technicznej strony
jest to po prostu master MIDI tempo controller, który wysyła
MIDI clock. Software ma kosztować około 250 EURO. Pytanie tylko,
czy na pewno jest to właściwa droga? Już mamy maksymalnie
sprasowaną dynamikę, metaliczne artefakty w mp3 i głosy po
harmonizerach. Czy nadchodzą czasy na gumowe tempo w muzyce
wylewającej się z radia i TV??? Strach się bać. Więcej
informacji na stronie producenta.
Marek Twardochlib
Producent: ADIG Invention