09.04.2009
Instrumenty klawiszowe
Popularność „lekkich” modeli
pianin cyfrowych powoduje dużą dynamikę rozwoju tej grupy. Nie tak
dawno mieliśmy nowy model P85, a teraz już następny nowy model –
Yamaha P155, następca P140.

Progresywna klawiatura młoteczkowa
(GHS) jest dość ciężka, ale o wyraźnym punkcie „przełamania”
pracy młoteczka. Od pewnego momentu klawisze łatwiej „wchodzą”
co sprawia wrażenie chwilami dziwnej powierzchowności klawiatury. W
grze barwami fortepianowymi można się jednak dość szybko
przyzwyczaić. Repetycja jest bardzo sprawna. Klawiatura wydaje się
być za ciężka do gry barwami organowymi – ale to absolutny
dodatek w tym klawiszu. Podobnie jak nieciekawe barwy piano (sztampa
Yamahowska w pianach cyfrowych, nawet klangowate e-piano a'la DX7
jest niedoróbką...). Instrument ma nagłośnienie 2 x 12 W –
wystarcza do ćwiczenia, ale do nagłośnienia salonu lub większego
pokoju już niekoniecznie. Fajne pogłosy i poszum rezonansowy przy
wciśniętym prawym pedale. Polifonia jest 128-głosowa. Podstawowa
barwa fortepianu ma 4 płaszczyzny próbek (3 warstwy
dynamiczne + warstwa rezonansu strun przy wciśniętym prawym
pedale). Niestety – tradycyjnie dla wszystkich pian cyfrowych
Yamaha, barwy sekcji smyczkowych mają przy wciśniętym prawym
pedale bardzo krótkie wybrzmienie... Brzmi to nieatrakcyjnie –
Richardem Kleidermanem nie pociągniemy :-) Oto przykłady dźwiękowe (sample) nagrane na targach:
W sumie Yamaha P155 ma 17
programów barw z możliwością podziału klawiatury lub
łączenia dwóch barw oraz dodatkowo 2-ścieżkowy rejestrator
z zapisanymi 50 utworami edukacyjnymi. Więcej informacji na stronie producenta.
Radek Barczak
Dystrybutor: Yamaha Polska



