06.04.2009
Hardware
Firma RME przechodzi na "ciemną
stronę mocy" - okazuje się, że USB nie jest wcale takie
straszne. Najnowszy interfejs Fireface UC to praktycznie Fireface
400.

RME Fireface UC ma osiem analogowych
wejść i wyjść, ADAT IN i OUT i cyfrę stereo S/PDIF. Zamiast
gniazdka firewire jest wyposażony w złącze USB 2.0. Co ciekawe,
nie wiąże się to z jakimkolwiek pogorszeniem parametrów, a
wręcz przeciwnie - możliwa jest stabilna praca z buforem 32 próbki
(inna sprawa, z jaką ilością śladów... ale tego na targach
się nie sprawdzi), a dodatkowy bufor wynosi tylko 28 próbek
(w interfejsach frewire 64). Urządzenie działa znacznie lepiej w
systemie Windows niż MacOS, na maku nie ma na przykład opcji
płynnej regulacji częstotliwości próbkowania. Zresztą, jak
się przy okazji dowiedziałem od przedstawiciela firmy, wprawdzie
interfejsy na firewire na maku mają varispeed, ale "it works
not so good" ;-) Więcej informacji na stronie producenta.
Przemek Ślużyński
Dystrybutor: Audiostacja