Reklama
Reklama

Focusrite VRM box - procesor słuchawkowy symulujący pracę w studiu na monitorach studyjnych

Testy on-line - sprzęt studyjny

Focusrite_VRM_insertPanuje przekonanie, że na słuchawkach nie można zrobić dobrego miksu czy mastera. Owszem, słuchawki bywają nieocenione do kontroli basu w miksie, planów, szczególików ale... w zasadzie profesjonalista do tego powinien ograniczyć stosowanie słuchawek. Focusrite postanowił podważyć tę opinię...

Radek Barczak

 

 

Focusrite_VRM_box

Miksowanie nagrań to skomplikowany proces. Wymaga kontroli bardzo wielu elementów – pilnowania częstotliwości, pasm, planów dźwiękowych, głębi stereo... No i kreowania artystycznego wrażenia muzycznego, a to już zahacza o sztukę. Najlepsza kompozycja i aranż, gdy zostaną źle zmiksowane, nie mają szans stać się przebojem. Stworzenie optymalnego środowiska odsłuchowego w domowych warunkach jest praktycznie nierealne. Zawsze będzie to rodzaj kompromisu na linii kubatura – adaptacja akustyczna – monitory odsłuchowe. Nawet, jeśli stworzymy sobie zadowalające warunki odsłuchowe, w realiach dnia codziennego okaże się, że zwykle czas na „dłubanie” mamy wieczorami i w nocy. A wówczas praca na monitorach odsłuchowych zwykle nie wchodzi w grę – chyba, że studio mamy w garażu :-) Ale to niestety mniejszość... Więc kończy się na pracy w słuchawkach. A słuchawki mają kilka istotnych ograniczeń zaburzających prawidłową percepcję miksowanego materiału dźwiękowego.

Chodzi przede wszystkim o tzw. cień akustyczny. Słuchając muzyki z dwóch monitorów studyjnych nasze lewe ucho odbiera bezpośredni sygnał z lewego monitora, ale również dźwięk z prawego monitora. Sygnał jest delikatnie opóźniony względem sygnału docierającego z prawego monitora studyjnego do naszego prawego ucha, a poza tym delikatnie osłabione jest górne pasmo, powyżej 2 kHz. Pracując na słuchawkach okazuje się więc, że po pierwsze informacja o kierunku i lokalizacji przestrzennej jest zniekształcona i pozbawione sporej części danych. Poza tym sygnał na słuchawkach jest „cieńszy” częstotliwościowo, co skutkuje zaburzeniem równowagi częstotliwościowej miksu i odmiennym od założonych rozłożeniem planów dźwiękowych i przestrzeni stereo. Oczywiście, pracując permanentnie na słuchawkach i konfrontując regularnie miks na tradycyjnym studyjnym systemie odsłuchowym można do pewnego stopnia „nauczyć się” miksowania na słuchawkach. Ale to zawsze będzie miksowanie techniką „lustra” - oceniamy miks spoglądając nań w lustro jakim są w tym przypadku monitory studyjne. Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja...

 Focusrite_VRM_caly

Drugim elementem, którego praca na słuchawkach jest pozbawiona, jest przestrzeń i odpowiedź pomieszczenia w którym pracujemy nad miksem. W słuchawkach nie odbieramy odbić dźwięku od ścian i sufitu. Nie ma informacji o przestrzeni środowiska odsłuchowego. A przecież miksu nie będziemy słuchać ostatecznie w sterylnej akustyce komory bezechowej :-) Musimy mieć jako-takie pojęcie o komasowaniu się pewnych zakresów pasm częstotliwościowych i wynikających z tego potencjalnych problemów z miksem i ostatecznym zgraniem materiału.

Focusrite od dłuższego czasu jest jednym z przodujących producentów w cyfrowych technologiach splotowych i cyfrowego modelowania fizycznego. Wystarczy wspomnieć choćby takie produktu, jak Liquid Mix, Liquid Channel czy Liquid Preamp. Są to cyfrowe urządzenia korzystające z algorytmów stworzonych w oparciu o wielowarstwową analizę splotową, czyli tzw. odpowiedzi impulsowych. Nad sposobem rekreacji analizowanego środowiska dźwiękowego czuwają zaawansowane dynamiczne algorytmy. Panowie z firmy Focusrite, mając tak duże doświadczenia w domenie cyfrowego przetwarzania i dostrzegając opisane wyżej problemy związane z miksowaniem na słuchawkach, stworzyli system VRM, czyli Virtual Reference Monitoring. Pierwotnie algorytmy VRM realizowane przez układ DSP były na wyposażeniu interfejsu audio FireWire Saffire 24 PRO. W tym roku Focusrite zaprezentował niezależny system VRM w postaci niewielkiego interfejsu USB.

 Focusrite_VRM_sluchawki

Focusrite VRM box to prosty przetwornik cyfrowo-analogowy na złączu USB wyposażony w wyjście słuchawkowe. Zasilanie pobierane jest z gniazda USB. Dodatkowo VRM jest wyposażony w elektryczne koaksjalne wejście cyfrowe S/PDIF na złączu RCA (popularne cinch). Urządzenie działa wówczas w trybie Slave, oprogramowanie układu DSP automatycznie rozpoznaje częstotliwość próbkowania na wejściu. Akceptowane są częstotliwości próbkowania od 32 kHz do 192 kHz. 

Przetwornik cyfrowo-analogowy pracuje z częstotliwością próbkowania 44,1 kHz bądź 48 kHz z 24-bitową dokładnością, co pozwoliło uzyskać bardzo przyzwoite parametry dynamiczne przetwarzanego sygnału. Zastosowany przetwornik C/A potencjalnie umożliwia uzyskanie 120 dB dynamiki. W realizacji układu analogowego producentowi udało się zagwarantować ZMIERZONY zakres dynamiki na poziomie 108 dB (sygnał wazony A). To naprawdę bardzo dobry wynik. Umówmy się – sensowność takiego „symulatora monitorów studyjnych” jest uzależniona od wielu czynników, ale na samym początku jest odpowiednia jakość toru audio. Jeśli czysty, nieprzetworzony przez algorytmy sygnał miałby być zniekształcony i ograniczony dynamicznie, to idea staje się bezcelowa na samym początku. Przecież chodzi o stworzenie na słuchawkach optymalnego środowiska odsłuchowego do pracy nad miksami. Na szczęście panowie z Focusrite docenili ten fakt i realizacja jakościowa przetwornika – mimo że pracuje „tylko” z częstotliwością 44,1 kHz bądź 48 kHz – jest na przynajmniej zadowalającym poziomie. Bezpośrednio z jakością przetwornika jest związany układ wzmacniacza słuchawkowego. Nie możemy tutaj mówić o audiofilskiej jakości, niemniej układ trzyma adekwatny poziom wzmacniaczy słuchawkowych montowanych w półprofesjonalnych interfejsach audio. Wzmacniacz nie jest specjalnie mocny, ale we współpracy z popularnymi słuchawkami studyjnymi dźwięk jest wystarczająco głośny. Choć mogłoby być lepiej...

Focusrite_VRM_ASIO 

Ponieważ Focusrite VRM box jest interfejsem audio, tyczą się go wszelkie obciążenia genetyczne związane z latencją... Sam układ DSP realizujący algorytmy modelujące pracę monitorów studyjnych w środowisku akustycznym wprowadza niewielkie opóźnienie rzędu 64 sample, co przy częstotliwości próbkowania 44,1 kHz daje około 1 ms opóźnienia. Drugim elementem jest bufor interfejsu audio, który pośrednio zależy od mocy obliczeniowej naszego komputera. Focusrite VRM melduje się nam na liście driverów w aplikacjach muzycznych w postaci sterowników ASIO i WDM na PC oraz AudioUnit na Mac. Możliwe jest ustawienie minimalnego bufora na poziomie 256 sampli, jednak producent zaleca pracę z latencją 512 sampli, czyli około 10 ms. Biorąc pod uwagę, że urządzenie służy nie do monitorowania sygnału w czasie nagrywania, a do odsłuchu w czasie miksowania, wartość latencji praktycznie nie ma żadnego znaczenia :-)

 

Od strony funkcjonalnej – VRM wyposażono w prosty wirtualny panel, w którym możemy określić:

  • rodzaj emulowanego pomieszczenia - w aktualnej wersji 1.1 udostępniono trzy emulacje: profesjonalna reżyserka studyjna, domowe studio oraz zaadaptowane akustycznie audiofilskie pomieszczenie odsłuchowe
  • typ odsłuchów – na liście znalazły się zarówno monitory studyjne, jak zestawy audiofilskie i na przykład zestawy głośnikowe zintegrowane z telewizorem LCD
  • poziom nominalny sygnału – w razie odsłuchu zmasterowanego sygnału powinniśmy wybrać poziom -6 dB, zaś przy pracy nad „cichymi” materiałami dźwiękowymi (miksem i materiałem przed masteringiem) możemy wybrać poziom 0 dB.

Lista emulowanych zestawów głośnikowych i monitorów studyjnych jest długa, przy czym algorytmy modelujące typ przestrzeni dźwiękowej (rodzaj pomieszczenia) nie są oddzielone od typu odsłuchu, choć emulacje pomieszczeń są realizowane metodą matematycznego programowania, zaś modele monitorów studyjnych powstały w wyniku wielopoziomowej analizy odpowiedzi impulsowych. Do dyspozycji są programy „wprost”, konkretnych modeli monitorów studyjnych (np. ADAM S2.5, Genelec 1031A, KRK RP6 G2, KRK VXT8, Auratone) jak i „naookoło”,choćby sugestywnie zaprezentowane „klasyczne japońskie monitory z białą membraną” dziwnie przypominające NS10M lub „klasyczne brytyjskie monitory” dziwnie przypominające konstrukcję ATC :-)

 Focusrite_VRM_panel1

Poprosiłem dystrybutora marki Focusrite o podesłanie do mojego studyjka popularnych w Polsce monitorów KRK Rokit 6 G2, które są emulowane przez VRM.

Już na wstępie wyniknął pewien problem, którego jakoś panowie z Focusrite'a nie dostrzegli. Mianowicie, każde słuchawki mają swoją „specyfikę” brzmieniową. Jedne są „płaskie” (mało które...), inne mają rozjaśnioną górkę, jeszcze inne „wywalony” środek (raczej rzadko), a jeszcze inne coś na kształt „uśmiechu dyskoteki” (czyli dużo dołu i góry, mało środka – tak, jak zwykle domorośli „akustycy” dyskotekowi ustawiają korektor graficzny...). Mam w swoim arsenale „równo” grające słuchawki Audio-Technica ATH-M40fs, bardzo monitorowe AKG 141M pierwszej generacji, jak konturowe Sennheiser HD202 i bardzo prezencyjne Beyerdynamic DT 990 PRO. Dla których słuchawek zostały opracowane algorytmy? Producent podaje lakonicznie „VRM używa STANDARDOWYCH słuchawek[...]”. Co znaczy „standardowe”? AKG? Beyerdynamic? Audiotechnica? Hehm... Problem nierozwiązywalny :-( Żeby faktycznie Focusrite VRM miał powszechną rację bytu, powinien również zawierać opracowane przez producenta urządzenia presety różnych typów słuchawek. Wystarczyłoby kilka/kilkanaście najpopularniejszych. A tak?

Ustawiłem sobie w panelu VRM pomieszczenie studyjne, wybrałem algorytm KRK Rokit6 G2, na których w realu w ostatnich dniach celowo pracuję „ucząc się” ich. No i jazda! Pierwsze podpięcie słuchawek Beyerdynamic DT 990 Pro i... O ZGROZO! TRAGEDIA! Ile basu! I jaka brzydka góra! Jakby coś się stało z fazami... Wyłączyłem algorytm i słuchawki zagrały jak „normalne” DT 990 Pro. Ponowna próba na algorytmie niezaadaptowanego domowego studia sprawiła, że zacząłem wątpić w sensowność całego tego pomysłu z VRM. Przecież na tym nie da się pracować! Buczy wszystko, góra zniekształcona i nosowo brzmiąca... Bez sensu!

Wyszło na to, że nierównomierność przenoszenia słuchawek w połączeniu z nierównomiernością modelowanych monitorów studyjnych plus nierównomierności wprowadzane przez model pomieszczenia i odbić całkowicie podważają sens całego pomysłu. Wziąłem więc najbardziej płasko (aż do bólu...) grające słuchawki A-T ATH-M40fs i... Efekt okazał się bardzo interesujący.

 Focusrite_VRM_USB_SPDIF

Od razu na wstępie podważę sens modelowania akustyki domowego niezaadaptowanego studyjka. Zamodelowany pokój Bedroom jest gorszy akustycznie od każdego mojego pokoju do pracy nad dźwiękiem, jaki w swym żywocie miałem. Tragedia. Od razu proponuję przyzwyczajać się do lepszego – do modelu pomieszczenia studyjnego, które okazało się brzmieniowo bardzo zbliżone do mojego zaadaptowanego studyjka :-)))

W połączeniu słuchawek Audio-technica ATH-M40fs, algorytmu modelującego KRK Rokit6 G2 i modelu pomieszczenia studyjnego uzyskany efekt brzmieniowy okazał się bardzo zbliżony. Włączając funkcję modelowania ma się wrażenie, jakby między uszami pojawia się reżyserka :-) Na słuchawkach jest nieco inny charakter basu, niż na realnych monitorach KRK Rokit6 G2 ustawionych w moim studyjku. Ale trzeba przyznać, że ze słuchawkami A-T idea VRM się sprawdza! Wziąłem na tapetę miks nowego utworu wrocławskiej grupy CtrlAltDel i zacząłem pracę przełączając się między słuchawkami i prawdziwymi monitorami. Monitory są dokładniejsze, emulowany przez VRM bas jest... dłuższy. Z dłuższym wybrzmieniem. Ale charakter pracy i kreacji miksu jest bardzo zbliżony do prawdziwych monitorów. Działanie korektorów czy kompresorów jest nieco „ospałe”, nie słychać aż takich niuansów, ale miksując utwór na słuchawkach i później na KRK Rokit6 G2 uzyskałem bardzo zbliżony efekt brzmieniowy. Więcej, VRM dobrze sprawdzi się do wstępnego przygotowania śladów i miksu, natomiast „szlif” należy już wykonać na monitorach. Niemniej miksując w nocy na słuchawkach z VRM wykonana praca MA SENS. Nie trzeba próbować się domyślać, jak to będzie brzmiało na monitorach... Zresztą takie domysły są z góry skazane na niepowodzenie.

Z ciekawości sprawdziłem inne modele emulowanych monitorów. Przełączając się między poszczególnymi modelami monitorów mogłem sobie „przypomnieć”, jak brzmią jamaszki NS10M, Genelec 1031A czy ADAM 2.5A... Do tego emulacja pomieszczenia jest naprawdę realistyczna.

 Focusrite_VRM_panel2

Podłączyłem później jeszcze słuchawki AKG K-141M – również bardzo monitorowe, choć z nieco większą ilością basu niż słuchawki Audio-technica. Efekt brzmieniowy na emulacjach różnych głośników również okazał się akceptowalny, choć nie tak dobry jak na A-T. Poza tym... tych słuchawek już nie produkują. Próba podłączenia słuchawek Sennheiser HD202 okazała się nieporozumieniem. Podobnie ze „środkowo” grającymi słuchawkami Sony MDR-XD300. Spośród posiadanych przeze mnie słuchawek Focusrite VRM sprawdził się najlepiej z monitorowym modelem Audio-technica...

Focusrite_VRM_panel_NS10M

Wybrałem się ze słuchawkami A-T ATH-M40fs do MM Studio Przemka Ślużyńskiego, gdzie stoją monitory Yamaha NS10M. Uruchomiłem Focusrite VRM i rozpocząłem pracę nad miksem. Pierwsze wrażenie – dźwięk kreowany przez emulację sprawia wrażenie nieco mniej „dokładnego”, mniej wprost z monitorów, niż przy użyciu „jamaszek” w polu bliskim i ma nieco większy bas. W sygnale jest nieco więcej „pomieszczenia”, niż ma to miejsce w reżyserce MM Studio. Fakt, że lista emulowanych pomieszczeń przez VRM jest dość ograniczona – reżyserka MM Studio nie jest ani dużym studiem odsłuchowym o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych, a monitory nie stoją na dużej konsolecie. Za to reżyserka MM Studio jest dość obojętna akustycznie i dobrze wyrównana częstotliwościowo. Jednak mimo to, przetworzony przez algorytmy VRM sygnał jest bardziej bliski realnemu odsłuchowi na monitorach studyjnych w pomieszczeniu. To naprawdę działa! Ewidentnie sygnał w słuchawkach jest uzupełniony o cień akustyczny dla obu uszu (lewy monitor do prawego ucha, prawy monitor do lewego ucha). Ponadto w sygnale jest emulacja pomieszczenia odsłuchowego. I znowu, praca nad miksem – bo przecież po to został ten procesor zaprojektowany – jest zdecydowanie bliższa pracy na monitorach studyjnych. Ustawianie proporcji i panoramowania jest godne uwagi. Również kontrola przestrzeni miksu jest ok. Pełen szacun! Emulacja charakterystyki przenoszenia monitorów Yamaha NS10M jest zadziwiająco realistyczna :-) Przełączając się raz po razie słuchać niewielkie różnice, jednak wynikają one głównie z różnic gabarytów pomieszczenia i faktu, że w MM Studio monitory NS10M grają naprawdę w bliskim polu.

Jako ciekawostkę można wykorzystać „nietypowe” dla pracy studyjnej zestawy głośnikowe. Wśród presetów dla Bedroom znajdziemy m.in. głośniczki wbudowane w LCD, zestawy multimedialno-komputerowe. Co ciekawe, zasymulowane są nawet rezonanse, w jakie wpadają przetworniki przy określonych typach sygnałów :-) To dopiero realizm... Do pewnego stopnia można tych programów użyć do odsłuchania, jak miks i zgranie będzie mniej więcej brzmieć na „zwykłych” tanich zestawach. Można też skorzystać z emulacji „audiofilskiego” pomieszczenia z emulacjami zestawów hi-fi...

 

Oto nagrane przykłady dźwiękowe – jako źródło użyłem jedną z demówek nagranych w teście jednego z syntezatorów. Oczywiście – przykłady dźwiękowe należy odsłuchiwać w słuchawkach :-))) Im mniej będą „kłamać”, tym lepiej. A najlepiej, żeby to były słuchawki monitorowe.

Plik źródłowy

Focusrite VRM - Studio Japanese Classic

Focusrite VRM - Studio KRK Rokit6 G2

Focusrite VRM - Studio Auratone 5C

Focusrite VRM - Studio American Passive

Focusrite VRM - Studio British Studio

Focusrite VRM - Studio Genelec 1031A

Focusrite VRM - Studio KRK VXT8

Focusrite VRM - Studio ADAM S2.5A

Focusrite VRM - Studio Rogers LS3-5A

Focusrite VRM - Studio Stirling LS3-5A

Focusrite VRM - Bedroom KRK VXT8

Focusrite VRM - Bedroom Genelec 1031A

Focusrite VRM - Bedroom LCD26cali

Focusrite VRM - Bedroom Budget Micro System

Focusrite VRM - Bedroom Computer Desktop

Focusrite VRM - Bedroom KRK Rokt6 G2

Focusrite VRM - Living Room Genelec 1031A

Focusrite VRM - Living Room British 90s hi-fi

Focusrite VRM - Living Room British 80s hi-fi

 

Udostępniam też nagranie szumu różowego i impulsu pełnopasmowego – pliki WAV są spakowane w pliku ZIP.

Focusrite VRM box – pink noise + pulse

 

Od strony funkcjonalnej warto jeszcze zwrócić uwagę na kwestię wydajności sterowników Focusrite VRM. Jako urządzenie działające na USB i nie noszące logo RME :-) należy się spodziewać niższej wydajności, niż karta dźwiękowa PCI. Tak też jest w istocie – sesja, która przy obciążeniu 90% CPU w Cubase SX3 gra na moim E-MU 1820 bez zająknięcia, na sterownikach Focusrite VRM dropi jak najęta. Podłączyłem więc wyjście cyfrowe S/PDIF z karty E-mu do wejścia cyfrowego w Focusrite VRM i... problem wydajności zniknął :-) Doskonały pomysł z tym wejściem cyfrowym mieli konstruktorzy testowanego procesora.

 Focusrite_VRM_rzut

Więc jak z tym VRM Boxem jest naprawdę? Dobre to to czy nie? Ustalmy jedno - Focusrite VRM box nie zastąpi monitorów, bo i nie po to został skonstruowany. Nie takie jego zadanie. VRM Box ma umożliwić wiarygodną pracę nad miksem na słuchawkach, z symulacją realnych zjawisk akustycznych charakterystycznych dla pracy na monitorach. I dzięki testowanemu urządzeniu, posiadając płasko grające monitorowe słuchawki, można się pokusić o sensowną pracę. Naprawdę sensowną. Należy przy tym zapomnieć o stosowaniu topowych „wzorcowych” modeli jak Ultrasone Pro900, Beyerdynamic DT-990 Pro lub AKG K271. To MUSZĄ być słuchawki grające maksymalnie liniowo. Z mi znanych modeli najodpowiedniejsze będą stosunkowo niedrogie skądinąd Audio-technica ATH-M40fs (około 350 zł). Powinno się sprzedawać Focusrite VRM w pakiecie z tymi słuchawkami! Oczywiście, wyższe modele słuchawek również należy posiadać i używać :-) Ale nie do pracy z Focusrite VRM. Wysokiej klasy słuchawki mogą w pracy nad miksem pełnić funkcję mikro-skalpela, bo w realiach studia domowego rzadko kiedy jesteśmy w stanie stworzyć na tyle dobre środowisko odsłuchowe, że możemy kontrolować najdrobniejsze mikroinformacje dźwiękowe czy zniekształcenia, zakłócenia lub niedokładności. Tym bardziej, że zakup monitorów również jest obciążony ograniczeniami budżetowymi... Dlatego wysokiej klasy słuchawki są niezbędnym wyposażeniem każdego studia, zwłaszcza domowego.

Ale do pracy z Focusrite VRM musimy mieć inne słuchawki, słuchawki typowo monitorowe. Wydatek łączny rzędu 750 zł na Focusrite VRM plus A-T ATH-M40fs sprawia, że nocna praca nad miksami może mieć sens. Bo emulacje VRM naprawdę się sprawdzają. A może producent pomyśli o uzupełnieniu technologii o presety przygotowane pod konkretne modele słuchawek? W każdym razie w moim domowym studyjku Focusrive VRM zostaje - to chyba najlepsza rekomendacja :-) Polecam przetestować – ze słuchawkami monitorowymi.

Do testów dostarczył: Audiotech

Focusrite_VRM_panel3

 

TAGI: Focusrite VRM Box, procesor słuchawkowy emulujący cień akustyczny, czy można miksować na słuchawkach?, jak uzuskać najlepsze efekty miksu podczas pracy na słuchawkach?, procesor do słuchawek, jakie słuchawki zamiast monitorów?

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama