Universal Audio 710 Twinfinity - monofoniczny przedwzmacniacz mikrofonowy i instrumentalny z lampowym i tranzystorowym torem wzmocnienia30.06.2011 Testy on-line - sprzęt studyjny
Przemysław Ślużyński
Wprawdzie ma lampę w torze sygnałowym, ale jest konstrukcją na wskroś nowoczesna. O lampie i wprowadzanym przez nią "ociepleniu wokalu" wszyscy wiedzą - i wszyscy o nim marzą. Nie zawsze jednak to ocieplenie, aczkolwiek w wysokiej jakości sprzęcie dość subtelne, się sprawdza. Trzeba więc posiadać dwa albo i więcej różnych przedwzmacniaczy mikrofonowych - a to są koszty. Eksperymenty z brzmieniem różnych przedwzmacniaczy wiążą się z przełączaniem kabli i często pomijanym w takich przypadkach dokładnym pasowaniem poziomów, o zniecierpliwieniu wykonawcy nie wspominając - co w rezultacie może skutkować błędnymi wnioskami. Universal Audio "w trosce o dobro klienta" postanowiło ułatwić nam te wybory - UA 710 nie dość, że posiada dwa tory wzmocnienia, półprzewodnikowy i lampowy, to jeszcze pozwala na płynne mieszanie "dwóch światów". Warto od razu zauważyć, że choć cena jak zwykle w przypadku wysokiej klasy sprzętu zaskakuje, w tym przypadku zaskakuje bardzo pozytywnie! UA 710 Twinfinity to przedwzmacniacz mikrofonowy wykonany w technologii hybrydowej - i lampowy, i tranzystorowy jednocześnie. W odróżnieniu od tanich konstrukcji, stopień lampowy na lampie ECC83 zasilany jest pełnym, solidnym napięciem anodowym, wynoszącym w tym przypadku 310V (przypomnijmy, że w konstrukcjach TL Audio jest to stabilizowane 250V w Ivory i 150V w fatmanach, o tanich zabawkach nie warto wspominać). Większość tanich "lampowych" przedwzmacniaczy nie ma możliwości "ominięcia" lampy - a nie zawsze jest ona w torze potrzebna, bo często wiąże się nie tylko ze zniekształceniami, ale też większymi szumami. Jeżeli mamy możliwość ominięcia stopnia lampowego, to najczęściej "skokowo" - lampa jest w torze albo nie, wnosząc zniekształcenia w zależności od wysterowania. Rzadkością jest natomiast możliwość płynnego mieszania sygnałów z toru półprzewodnikowego i lampowego - nie jest to bowiem taka prosta sprawa, wymaga nie tylko dokładnego spasowania poziomów ale też zapewnienia porównywalnych przesunięć fazowych. W UA 710 mamy to zrealizowane perfekcyjnie - płynna regulacja proporcji nie zmienia wzmocnienia całości ani nie zmienia brzmienia na skutek różnic w fazie pomiędzy miksowanymi stopniami. Stopień wstępny jest tradycyjny, to znaczy półprzewodnikowy, za nim sygnał rozdziela się na dwa równoległe tory wzmacniające, a następnie jest sumowany i elektronicznie beztransformatorowo symetryzowany. Oczywiście nie może w tej klasy sprzęcie zabraknąć tego, co niezbędne, a więc mamy zarówno tłumik PAD (15dB), filtr dolnozaporowy (75Hz), odwracanie polaryzacji (znaczy fazy), włącznik zasilania phantom +48V oraz niezależne wejście instrumentalne ze stopniem wstępnym FET o impedancji wejściowej 2,2 MOhm. Regulatory wzmocnienia oraz poziomu wyjściowego mają bardzo duże zakresy działania - umożliwiają pracę czystą, bez zniekształceń, jak i odpowiednie "dopalenie" tak stopnia tranzystorowego, jak i lampowego, konstrukcyjnie znajdujących się niejako "pomiędzy" tymi regulatorami. Istotnym regulatorem jest środkowe pokrętło Transtube, płynnie regulujące proporcje między torem półprzewodnikowym i lampowym - z oczywistym zastrzeżeniem, że stopień wstępny wzmocnienia jest wspólny, półprzewodnikowy. Miernik wskazówkowy jest niewielki, ale jednak dość przydatny, zwłaszcza w trybie DRIVE - pokazuje wtedy poziom nie na wyjściu, ale "w środku" i pozwala na wzrokowe zorientowanie się w stopniu przesterowania. Konstrukcja jest bardzo elegancka i "czysta", nie ma śladów kleju termicznego ani poprawek - tylko wysokiej jakości płytki drukowane, kondensatory Wima i rezystory metalizowane. Ciekawe jest zastosowanie uniwersalnego, gotowego zasilacza impulsowego, dostarczającego tylko napięcia +/-15V, w związku z czym zarówno napięcie phantom jak i anodowe do zasilania lampy wytwarzane jest przy pomocy przetwornicy z transformatorem, zlokalizowanej na głównej płytce drukowanej. Pokrętła są duże i przyjemne w dotyku, przełączniki wprawdzie małe, ale dość solidne. Do montowania w racku przyjemnie byłoby mieć dwa takie przedwzmacniacze, ale jak już, to firma ma w ofercie również poczwórny przedwzmacniacz w obudowie 2u - a co! Ustalenie brzmienia nie wiąże się wprawdzie z koniecznością przełączania kabli, ale tak całkiem proste nie jest. Wymaga ustawienia pozycji trzech pokręteł - regulacji poziomu stopnia "nasycenia" i odpowiedni poziom wyjściowy, natomiast pokrętłem TRANSTUBE proporcje między torem półprzewodnikowym i lampowym. Ponieważ nasycenie czy przesterowanie różnie brzmi w każdym torze, zmiana proporcji może pociągać za sobą konieczność zmiany wzmocnienia, a to z kolei... i tak dalej. Na szczęście mniej więcej zwykle wiemy, czego chcemy - czy chodzi o brzmienie czyste, czy bardziej nasycone. I w jakim charakterze. Tak więc punkt wyjścia jest ustalony, ale możliwości kreowania brzmienia są spore i wcale nie jest to wadą. Trzeba jednak uważać, bo te zabiegi są później nie do odkręcenia - przesterowany wokal zostanie przesterowany i jedynym wyjściem jest ponowne jego nagranie. Generalnie najbezpieczniej będzie zdecydować się na czyste brzmienie i po nagraniu wykorzystać przedwzmacniacz w insercie jako procesor efektowy - ale to oczywiste. Niektóre źródła czy style jednak od razu narzucają pewne kanony brzmieniowe i od razu możemy mniej lub bardziej dyskretnie nasycić ślad przy nagraniu. Ogólnie można od razu stwierdzić, że poszukujący "ocieplenia wokalu" tutaj go nie znajdą - i bardzo dobrze. W normalnym zakresie wzmocnienia zarówno stopień lampowy jak i półprzewodnikowy brzmi czysto i przejrzyście. Przedwzmacniacz okazuje się nawet wręcz "pozbawiony charakteru" - ale to dobrze, ja wolę to niż mulenie czy obcinanie góry. Ponieważ normalnie wysterowana lampa w torze nie "ociepla", a ocieplenie zwykle utożsamiane jest z dodaniem niskiego środka i obcięciem góry, słuchający najczęściej spodziewają się czegoś innego i mogą określać brzmienie jako "cienkie" - ale to nie jest właściwe określenie. Brzmienie jest po prostu realne i prawdziwe. Oczywiście, po przekroczeniu zakresu czystego brzmienia wszystko się zmienia, ale ponieważ na razie nie ma kanonu brzmienia "przesterowanego wokalu" (kiedyś był, "21st Century Schizoid Man" ;-) ), to każdy musi sam posłuchać i zdecydować, czy to będzie pasować - do stylu, upodobań, głosu, mikrofonu, nawet pomieszczenia. Na szczęście mamy próbki i to zwalnia mnie z konieczności opisywania brzmienia "własnymi słowami". Wydaje się, że w niektórych propozycjach trochę przesadziliśmy - no cóż... W normalnym zakresie pracy brzmienie jest czyste, otwarte, nic nie szumi a dynamika jest bardzo dobra - reszta to bonus, z którego możemy ale nie musimy korzystać. Czy wszystko jest tak, jakbyśmy chcieli? Miałbym dwie uwagi. Po pierwsze - opis przełącznika odwracania fazy - na początku nagraliśmy parę próbek z odwróconą fazą, bo opis IN/OUT można zrozumieć dwojako, ale to raczej w kategorii czepiania się. Bo jak się ten preamp ma na co dzień, to się takie rzeczy wie :-) Druga sprawa wymagałaby sporych zmian konstrukcyjnych, ale mogłaby przynieść ciekawe efekty: w obecnym rozwiązaniu konstrukcyjnym można miksować między stopniami tranzystorowym i lampowym, ale oba są tak samo wysterowane. Wydaje mi się, że czasem chciałoby się zmiksować czysty sygnał przedwzmacniacza tranzystorowego (czy lampowego, wszystko jedno) z przesterowanym lampowym. A jest to niemożliwe, wysterowanie obu torów musi być identyczne. W związku z tym przydałyby się dwa regulatory wysterowania, oddzielnie dla toru lampowego i tranzystorowego - ale wtedy pokrętło miksera nie miałoby większego sensu, zastąpione powinno być przez dwa regulatory poziomu wyjściowego. Niestety, nie byłoby to takie łatwe w realizacji, bo rozumiem, że wysterowanie stopni lampowego i tranzystorowego uzyskuje się regulacją wzmocnienia stopnia wstępnego, ale pomarzyć przecież można ;-) Oto przykłady dźwiękowe nagrane przez Paulinę Leśną i Krzysztofa Kowalewskiego w moim studiu. Nagrania zrealizowaliśmy na mikrofonach Neumann TLM103 oraz AKG C214. Przedwzmacniaczem porównawczym był GAP PRE-73. Zapraszam do słuchania - pliki WAV 16-bit 44.1 kHz.
Mikrofony Neumann TLM103
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - TRANSwokal żeński - GAP PRE-73
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - TUBEwokal żeński - GAP PRE-73
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - MIXwokal żeński - GAP PRE-73
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - MIX, GAIN 6wokal żeński - GAP PRE-73
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - TUBE, GAIN 6wokal żeński - GAP PRE-73
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - TUBE, GAIN MAXwokal żeński - GAP PRE-73
Mikrofony AKG C214
wokal żeński - Universal Audio UA710 Twinfinity - MIXwokal żeński - GAP PRE-73
wokal męski - Universal Audio UA710 Twinfinity - TRANSwokal męski - GAP PRE-73
wokal męski - Universal Audio UA710 Twinfinity - TUBEwokal męski - GAP PRE-73
wokal męski - Universal Audio UA710 Twinfinity - MIXwokal męski - GAP PRE-73
Universal Audio 710 Twinfinity to porządnie wykonany, markowy, uniwersalny przedwzmacniacz z ciekawymi funkcjami za rozsądne pieniądze - czego chcieć więcej? Efekty brzmieniowe nie są może spektakularne jeśli chodzi o „lampowość”, ale bardziej wyraźny wpływ na brzmienie dają procesory dziesięć razy tańsze. W przypadku testowanego przedwzmacniacza chodzi o nagranie jak najczystszego śladu z ewentualną lekką saturacją, a nie o przester gitarowy. Cóż dodać? Marka bardzo szlachetna, więc takie coś w racku na pewno wzbudzi szacunek. Zdecydowanie warto się zainteresować tym preampem. Zwłaszcza, że cena miło zaskakuje. Do testów dostarczył: Audiostacja
TAGI: lampowy przedwzmacniacz mikrofonowy, Universal Audio 710 Twinfinity, preamp mikrofonowy z możliwością domiksowania lampy i tranzystora, markowy przedwzmacniacz mikrofonowy i instrumentalny, uniwersalny preamp lampowo-tranzystorowy
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |





Firma Universal Audio robi nie tylko katy UAD i wtyczki do nich - również, a może przede wszystkim, jest producentem wysokiej jakości sprzętu studyjnego, zarówno oryginalnych własnych urządzeń całkowicie w stylu "vintage", jak i nowoczesnych "klocków" studyjnych. Testowany przedwzmacniacz 710 Twinfinity należy do tej drugiej kategorii.
































