Reklama
Reklama

Apogee Symphony I/O - funkcjonalny przetwornik AD/DA o budowie modularnej dla komputerów Mac

Testy on-line - sprzęt studyjny

Apogee_Symphony_IO_logo

Firma Apogee w świecie studyjnym znana jest przede wszystkim z produkcji profesjonalnych przetworników AD/DA. Krótko po premierze Symphony I/O (lipiec 2010) z taśmy produkcyjnej zeszły ostatnie egzemplarze konwerterów Rosetta 800 oraz AD-16X i DA-16X.

Michał Wasyl

Tym samym Apogee podkreśliło, że nowy produkt to godny następca wyznaczający nie tylko nową jakość dźwięku. Po ponad miesięcznym kontakcie z urządzeniem trudno nie zgodzić się z tą tezą.

Architektura Symphony I/O pozwala na pracę praktycznie w każdym studiu. W chwili obecnej pracuje w trzech trybach: Stand Alone, Pro Tools HD oraz Symphony, co oznacza tyle, że działa jako niezależny przetwornik/mikser cyfrowy (sterowany poprzez złącze USB), interfejs do PT HD lub interfejs współpracujący z systemem Symphony opierającym się o karty PCIe - w przypadków komputerów stacjonarnych - (Symphony 64) lub karty Symphony Mobile Express - w przypadku laptopów. Karta Symphony 64 wyposażona jest w dwa porty PC-32 - każdy jest zdolny do przesyłu 32 I/O. W zależności od potrzeb możemy je wykorzystać do połączenia z przetwornikiem (Symphony I/O) lub przesyłu danych w technologii Sbus i Vbus. Co istotne, Symphony 64 pracuje z naprawdę niską latencją - według specyfikacji ta wynosi 1.8 ms dla 96kHz.

1 Apogee Symphony IO top

Apogee Symphony I/O ma wysokość 2U i, w zależności od preferencji, możemy go wkręcić w rack (w zestawie znajdują się uszy do montażu) lub postawić na biurku. Dzięki modularnej architekturze sami możemy zdecydować w jakie I/O wyposażymy to cacko. Do dyspozycji mamy dwa sloty oraz pięć różnych modułów. W prostocie siła - na panelu frontowym oprócz włącznika zasilania, dwóch wielofunkcyjnych encoderów i dwóch wyjść słuchawkowych, jest tylko sekcja konfigurowalnych, 10-segmentowych mierników LED oraz wyświetlacz prezentujący aktualną częstotliwość próbkowania.

2 Apogee Symphony IO front

Z tyłu znajdują się dwa sloty na moduły, I/O WordClock, gniazdo zasilania, złącze USB 2.0, Ethernet oraz dwa złącza PC-32 (main i thru). Mamy też wentylator, który zabezpiecza sprzęt przed ewentualnym ugotowaniem. Aktualnie USB jest wykorzystywane między innymi do wgrywania nowego firmware'u; w momencie pojawienia się sterowników w wersji 4 umożliwi pracę jako zwykły interfejs audio współpracujący z programami wykorzystującymi sterowniki Core Audio (Pro Tools, Logic, Nuendo, Ableton Live, Digital Performer
 itd.) wyłączenie na platformie Mac OS w wersji 10.5.8 lub nowszej. Przy okazji pojawienia się nowszych sterowników swoje zastosowanie znajdzie także Ethernet.

3 Apogee Symphony IO back 1

W zależności od preferencji możemy zamontować w Symphony I/O dwa z pięciu dostępnych modułów:

  • 8 Analog I/O + 8 AES I/O - oba oparte są na 25-pinowych złączach DSUB plus S/PDIF.
  • 8 Analog I/O + 8 Optical I/O - osiem analogowych, symetrycznych I/O na złączach DSUB plus ADAT/SMUX/SPDIF (toslink) i S/PDIF.
  • 16 Analog IN + 16 Optical OUT - 16 wejść analogowych na dwóch złączach DSUB i tyle samo wyjść optycznych ADAT/SMUX/SPDIF (toslink), plus S/PDIF
  • 16 Analog OUT + 16 Optical IN - 16 wyjść analogowych na dwóch złączach DSUB i tyle samo wejść optycznych ADAT/SMUX/SPDIF (toslink), plus S/PDIF
  • 8 Mic Preamp - osiem sterowanych cyfrowo preampów zapewniających 85-decybelowe wzmocnienie, cztery wysokoimpedancyjne wyjścia jack 1/4” oraz osiem symetrycznych punktów insertowych (Send 1-8 i Return 1-8 na złączach DSUB)

4 Apogee Symphony IO back 2

Podobnie jak w przypadku pozostałych produktów Apogee, kontrolę nad urządzeniem sprawuje Maestro - oprogramowanie odpowiedzialne za konfigurację I/O oraz routing. Niestety na dzień dzisiejszy ów software nie może zamienić się w niskolatencyjny mikser umożliwiający tworzenie miksów dla muzyków. Nie mamy możliwości regulacji poziomów, panoramowania czy funkcji solo/mute jak to ma miejsce np. w przypadku Maestro sterującym interfejsem Ensemble. Wszystko to pojawi się przy okazji następnego update'u.

5 Maestro 2 in

6 Maestro 2 out

Obecne na panelu frontowym encodery pełnią kilka funkcji. Obracając pierwszy w dowolną stronę przełączamy się pomiędzy trzema wyjściami - dwoma słuchawkowymi oraz głównym do których podłączone są monitory. Drugi pełni w tym przypadku rolę regulatora poziomu. Oczywiście do każdego z trzech źródeł możemy przypisać w Maestro dowolne wyjścia stereo dostępne w naszym Symphony I/O. Jako, że mamy możliwość zamrożenia najwyższych poziomów prezentowanych przez mierniki LED (opcja Peak Hold w Maestro) pojedyncze kliknięcie pierwszego regulatora resetuje miernik. Kliknięcie i przytrzymanie wywołuje menu, w którym wybieramy źródło synchronizacji. Taki sam zabieg w drugim encoderze umożliwia zmianę trybu pracy przetwornika (Symphony, Standalone, Pro Tools HD). Pojedyncze kliknięcie wycisza sygnał na wyjściach - proste i przydatne. Warto podkreślić, że wszystkie te operacje możemy wykonywać z pozycji oprogramowania. Maestro umożliwia również obsługę przydatnego podczas nagrań soft limitingu (dla każdego analogowego wejścia), kalibrację I/O oraz konfigurację mierników, których mamy w sumie 16 - dla przykładu możemy przełączyć wyświetlanie ośmiu wejść z Banku 1 (lewa strona panelu przedniego) na Bank 2 (prawa strona).

7 Apogee Symphony IO meter

Podłączenie i skonfigurowanie całego systemu składającego się z karty PCIe (Symphony 64) oraz przetwornika (Symphony I/O) nie sprawiło mi większego problemu. Gorzej było w momencie pierwszej próby wykorzystania wejść liniowych - żeby sygnał pojawił się na wejściu musiałem za każdym razem włączać i wyłączać przetwornik. Jak się okazało ze swoim problemem nie byłem odosobniony jednak aktualizacja sterowników do trzeciej (na chwilę obecną najnowszej) wersji rozwiązała problem. W tym miejscu trzeba chylić głowę przed supportem Apogee, który dwoił się i troił, żeby pomóc w rozwiązaniu nie do końca zrozumiałego dla mnie problemu. Starsze sterowniki powodowały jeszcze jedną dziwną przypadłość: odtwarzany dźwięk - czy to z DAWa czy z iTunes - potrafił się czasami dosłownie na sekundę zaciąć. Jednak ufff... problem jest rozwiązany, a użytkownicy z niecierpliwością czekają na czwartą wersję oprogramowania, gdzie pojawi się między innymi możliwość pracy z przetwornikiem poprzez USB, niskolatencyjny mikser w Maestro, support dla Sbus oraz UV22HR czyli algorytm służący do ditheringu przy redukcji rozdzielczości z 24 bit do 16 bit. W przyszłości Symphony I/O będzie również kompatybilne z nową technologią przesyłu danych - Thunderbolt - stworzoną przez Intela. Złącze jest już montowane w najnowszych MacBookach Pro i swoimi osiągami wciąga nosem konkurencję pozwalając na transfer z prędkością do 10Gbps!

8 Apogee Symphony 64

System Symphony okazał się naprawdę wydajnym narzędziem podczas pracy z Logicem. Ustawiając najniższy możliwy bufor oraz odpalając tryb Low-latency Mode bez problemu mogłem pracować bez słyszalnych opóźnień tworząc niezależne miksy słuchawkowe dla artystów. Setup ani razu nie zaliczył zwiechy i z całą pewnością zadowoli każdego użytkownika. Podczas pracy z Pro Tools 9 również nie zarejestrowałem problemów.

14 Apogee Symphony 64 sound amazing

 

***

 

Radek Barczak

Apogee przyciąga jak magnes... Spośród dostępnych dla „zwykłych” śmiertelników marek przetworników Apogee jest swoistym Graalem. Choć jeśli ktoś poszukuje jakości dźwięku sięgającej niuasów, do zwykłych śmiertelników już nie należy :-)

Gdy do naszej redakcji trafił do testów najnowszy przetwornik Apogee Symphony, nie mogłem przepuścić okazji, by się wsłuchać w jego możliwości. Wziąłem więc kilka sesji miksowanych w Logic 9 Pro oraz moje monitory odsłuchowe i wybrałem się do studia Michała. BTW Myślałem najpierw, żeby mu porwać Symphony do swojego studyjka (nie ma to jak swoje środowisko odsłuchowe), by podłączyć je do mojego MacBook Pro przez USB, ale okazało się, że aktualna wersja sterowników jeszcze nie obsługuje funkcjonalności interfejsu audio przez port USB 2.0. Szkoda.

By wykorzystać Apogee Symphony trzeba więc dysponować albo ProToolsem HD, albo kartą Symphony. I komputerem Mac Pro :-/ Apogee – tradycyjnie już – ograniczyło się do przygotowania sterowników tylko dla komputerów z systemem operacyjnym Mac OS X, czyli na komputery Apple. W tym przypadku, by zainstalować kartę Symphony, musi to być stacjonarny Mac Pro.

Jako pierwsze nagranie uruchomiłem najnowszą swoja realizację – akustyczny koncert coverowej grupy 4 Szmery grającej utwory AC/DC, zarejestrowany w koncertowym studiu radiowej Trójki. Przełączałem się między będącym na wyposażeniu studia RME Fireface 800 a testowanym Symphony. Szybko jednak zrezygnowałem z częstego przełączania się – bez obrazy, ale to po prostu inna klasa przetworników. Już pierwszy odsłuch sprawił, że się uśmiechnąłem. Brzmienie reprodukowane przez nowy przetwornik Apogee natychmiast sprawia wrażenie... mieniącego się, dynamicznego na przestrzeni mikrosekund. Wszelkie niuanse artykulacyjne gitar akustycznych ujawniły się jakby wziąć je lupę. Transjenty reprodukowane przez Symphony są czytelniejsze, co wpływa na lekkość całościową obrazu dźwiękowego. Jednocześnie zachowana jest miękkość brzmienia – nie mamy tu do czynienia z zimną szczegółowością. O nie! Znakomicie przetwarzane są również niskie częstotliwości, zachowana jest jakby rozdzielność i punktowość poszczególnych dźwięków, ale przy okazji otrzymujemy w charakterze miękkie brzmienie basu. Świetna jest również precyzja i głębia obrazu stereo. Ilekroć mam do czynienia z najwyższej klasy przetwornikami zastanawiam się, jak mogę pracować na gorszych... W końcu będę musiał się szarpnąć na najwyższej klasy przetwornik :-) Praca z takim dźwiękiem jest raz: dokładniejsza, dwa: przyjemniejsza... Apogee Symphony jest do tego znakomitym rozwiązaniem wielokanałowym! Nie mówimy tu o 2-kanałowym przetworniku, ale o kompleksowym rozwiązaniu do profesjonalnego studia. I biorąc pod uwagę ten aspekt, cena Symphony absolutnie nie wydaje się wysoka. Tym bardziej, że możliwości dostosowania konfiguracji modułów wejść i wyjść są ogromne. Jeśli ktoś inwestuje kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy w adaptację akustyczną studia, w monitory, peryferia i oprogramowanie, a nie ma świadomości różnicy brzmienia interfejsów i konwerterów klasy popularnej i high-endowej, to koniecznie musi przetestować Apogee Symphony. Ten test otworzy oczy i... uszy na TĘ różnicę, która przy odpowiedniej wrażliwości na brzmienie będzie oczywista.

Przesłuchiwałem następnie pozostałe produkcje z ostatnich miesięcy i za każdym razem ujawniał się dynamiczny, szczegółowy, a przy tym miękko brzmiący obraz dźwiękowy. Symphony daje znakomitą kontrolę zarówno nad wybranymi wycinkami pasma, jak nad całościowym obrazem dźwiękowym. Przy produkcji z pogranicza nowoczesnego dance i rocka (taka fajna mieszanka... za chwilę może usłyszycie to w stacjach radiowych :-)) okazało się, że większy „oddech” w dole pasma pozwolił jeszcze dopracować brzmienie miksu. To trochę tak, jak z naszymi okularami (jeśli ktoś je nosi – ja niestety zacząłem). Gdy wzbraniamy się przed założeniem okularów, wmawiamy sobie że jeszcze widzimy, choć literki są ledwo do rozczytania, a szczegółów na większe odległości od dawna się domyślamy. Dopiero założenie dobrze dopasowanych okularów dosłownie otwiera oczy i wzbudza zastanowienie, po co tak długo się męczyłem :-) Przetwornik tej klasy co Apogee Symphony to dla naszych uszy takie okulary. Otwierają uszy na aspekty niedostrzegane wcześniej.

Muszę zaznaczyć w tym miejscu, że porównywanie brzmienia Symphony do Fireface 800 jest nieuprawnione. To inna klasa urządzeń. Po prostu w studiu zastałem właśnie taki interfejs. Poza tym RME Fireface 800 jako sprzęt nie najnowszej generacji, więc z góry jest skazany na porażkę w opozycji do nowszej konstrukcji. Właściwymi konkurentami do porównań były by w tym przypadku przetworniki firm Mytek, Lynx, Weiss czy RME ale klasy ADI. Kto wie, może pokusimy się o taki test w najnowszym studiu masteringowym Camey Studio? :-)

Konwertery Apogee Rosetta 800 były znakomite. Apogee Symphony jest kolejnym krokiem mającym zagwarantować absolutnie najwyższą, bezkompromisową jakość dźwięku. To konwerter, który zasługuje na współpracę z najlepszymi analogowymi sumatorami na rynku w topowych studiach – również masteringowych. Choć również w domowych studiach czy studiach projektowych z ambicjami uzyskania najlepszego możliwego brzmienia Symphony w mniejszych konfiguracjach znajdzie swoje miejsce. Moim zdaniem ma miejsce analogiczna sytuacja jak z programem Logic Pro 9 – dla tego programu warto kupić komputer Apple. Dla Apogee Symphony warto kupić Apple Mac Pro... Ma to sens. Podwójny.

Radek Barczak

 

 ***

Michał Wasyl

Muszę dodać, że do momentu otrzymania paczki z Symphony nie zwracałem szczególnej uwagi na „brzmienie” przetworników z jakimi dane mi było pracować. Ba, zawsze uważałem że tego typu urządzenia są daleko na liście zakupów do studia. Możecie wierzyć albo nie, ale gdy przełączyłem się z mojego RME Fireface 800 nie mogłem uwierzyć w to co słyszę! Poziom - pomyślałem - inny poziom inne wrażenie słuchowe. Kilka dni później TOP_PANTEONprzyniosłem do studia pięć kompaktów, kilka razy zamieniłem tor odsłuchu i wciąż słyszałem różnicę. Jacek Chraplak, któremu skonfrontowałem oba przetworniki (nie wiedział co kiedy gra) wybrał Symphony. Ślepych testów z prawdziwego zdarzenia niestety nie było, mimo wszystko moja lista dotychczasowej hierarchii sprzętowej została zaburzona. Na pochwałę zasługują również nieźle grające i naprawdę głośne wyjścia słuchawkowe. Z kolei wszystkich tych, którzy nie posiadają zewnętrznego kontrolera głośności monitorów irytować mogą dość duże przeskoki w momencie regulowania poziomu odsłuchu z pozycji klawiatury. Chcąc go dokładniej ustawić jesteśmy zmuszeni sięgnąć do fizycznego encodera albo otworzyć Maestro. Chciałbym też zdementować plotki o głośnej pracy Symphony I/O - urządzenie wkręcone w rack w żaden sposób nie dekoncentrowało mojej uwagi i z pewnością nie jest głośniejsze niż Mac Pro. Dzięki obecności wentylatora nie grzeje się tak jak mniejszy kuzyn Ensemble, bez problemu można więc na nim ustawiać kolejne urządzenia. Dla mnie Symphony I/O to nowoczesny, prosty w obsłudze i świetnie brzmiący sprzęt, mogący sprostać wymaganiom konfiguracyjnym praktycznie każdego studia - zarówno dużego, postprodukcyjnego jak i domowego.

Do testów dostarczył: MBS

16 Apogee Symphony IO mac pro

12 Apogee Symphony IO snakes

13 Apogee Symphony IO off

11 Apogee Symphony IO ProTools HD

10 Apogee Symphony IO rack

 

TAGI: najlepszy przetwornik AD/DA, studyjny konwerter analogowo-cyfrowy, jaki przetwornik kupić do studia?, Apogee czy Lynx?, Apogee czy Mytek?, topowy konwerter AC/CA, profesjonalny przetwornik wielokanałowy do studia, 8-kanałowy konwerter AC/CA, jaki przetwornik analogowo-cyfrowy kupić do studia?, masteringowy przetwornik analogowo-cyfrowy, cyfrowo-analogowy

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama