Focusrite Octopre MkII Dynamic - 8-kanałowy przedwzmacniacz mikrofonowy na ADAT i SMUX 24-bit/96 kHz12.07.2010 Testy on-line - sprzęt studyjny
Przemysław Ślużyński
Wyższy model przedwzmacniacza konstrukcyjnie nie różni się od poprzednio testowanego - obudowa jest równie solidna i ciężka, gniazda i potencjometry wyglądają na solidne, zasilacz sieciowy jest wbudowany, jedyne różnice "fizyczne" to inne rozmieszczenie gniazd i potencjometrów. To właśnie, co widzimy od razu, to "ujednolicenie wyglądu", i co za tym idzie umieszczenie wszystkich gniazd wyjściowych z tyłu. To duży plus, nareszcie kable (niby tylko dwa, ale zawsze) nie plątają się z przodu. Nadal dwa pierwsze kanały mają możliwość zwiększenia impedancji wejścia liniowego do trybu INSTRUMENT.
Niestety, żeby wykorzystać te wejścia, trzeba wyjąć kable mikrofonowe, bo wejścia są zrealizowane na gniazdach combo. Oznacza to, że... w sumie umieszczenie tych gniazd z przodu nie było wcale takim głupim pomysłem, bo teraz trzeba nurkować z latarką... Zupełnie za darmo zgłaszam pomysł racjonalizatorski - dwa oddzielne gniazda jack, aktywowane przyciskiem INST - w ten sposób kable mogły by być cały czas w gniazdach. No ale to jest mały problem, obecny zresztą w większości tego typu urządzeń - uniwersalność powoduje pewne utrudnienia w codziennej obsłudze, a ograniczona wielkość urządzeń narzuca tego typu kompromisy.
Ponieważ Octopre MkII Dynamic przybył do mnie akurat na nagrania "zespołu młodzieżowego" w dużym składzie, od razu wkręciłem go do racka i zacząłem podłączać. Ponieważ w systemie Pro-Tools HD wykorzystuje jeszcze stary, "czarny" interfejs, sygnał zegarowy w Pro-Toolsie mam ustawiony w trybie DigiClock i nie mam przez to wyjścia WordClock. Pamiętając, że Octopre MkII nie miał możliwości synchronizacji w trybie Slave przez złącze ADAT, i tu nie spodziewałem się tej funkcjonalności. Ale spotkała mnie miła niespodzianka. UWAGA - Octopre MkII Dynamic ma wejście ADAT! W związku z tym z przodu mamy dodatkowy tryb synchronizacji ADAT oraz dodatkowy przełącznik AD DA, zmieniający sygnał na wyjściach analogowych. Tego właśnie przełącznika brakuje na przykład w przedwzmacniaczu ADA 8000, co powoduje, że przedwzmacniacz Behringera nie ma możliwości pracy całkowicie analogowej - sygnał na wyjściach zawsze pochodzi z przetwornika cyfrowo-analogowego. W testowanym przedwzmacniaczu wyjścia analogowe mogą podawać sygnał albo całkowicie analogowy, prosto z przedwzmacniaczy, albo z wyjścia przetwornika cyfrowo-analogowego, czyli z wejściowego gniazda ADAT. Tak więc, jeżeli mamy interfejs ADAT, możemy wykorzystywać wbudowane w Octopre MkII Dynamic przetworniki i jednocześnie synchronizować je z interfejsu. A jeżeli mamy w interfejsie dobre wejścia analogowe, korzystać tylko z części analogowej. Dodatkowo podczas nagrań koncertowych możemy nagrywać sygnał z wyjść ADAT, a z wyjść analogowych, bez żadnych opóźnień, wysyłać sygnał do nagłośnienia. Oczywiście, jak w przypadku Octopre MkII, tu też interfejs ADAT ma możliwość pracy w trybie S/MUX 24-bit/96 kHz, z wykorzystaniem dwóch gniazd optycznych w każdą stronę. Czyli mamy 8 kanałów po optyku przy 24/96. Pięknie, tego mi najbardziej brakowało! Warto tu również wspomnieć, że producent wyposażył Octopre MkII Dynamic w znakomite przetworniki A/C i C/A Cirrus Logic CS4272 mogące pracować nawet do 192 kHz przy 24-bitowej dokładności.
Nazwa Dynamic zobowiązuje - każdy kanał Octopre MkII Dynamic został wyposażony w prosty w obsłudze kompresor. Kompresor VCA wzorowany jest na modelu RED3, a jego parametry zostały pieczołowicie dobrane - czas ataku 1,2ms, czas powrotu 28ms, nachylenie do wyboru 2:1 albo 4:1 (tryb MORE). Sterowanie jednym pokrętłem wymusiło konieczność regulacji tym pokrętłem jednocześnie dwóch parametrów - wraz z obniżaniem progu zwiększa się wzmocnienie układu, tak, aby poziom wyjściowy teoretycznie pozostawał mniej więcej niezmieniony. W dodatku, co jest bardzo miłą niespodzianką, kompresor może być ominięty - skrajne lewe położenie pokrętła to tryb BYPASS, a o aktywacji kompresora informuje wyraźnie słyszalne "cyknięcie" podczas ruchu pokrętła w prawo.
Niestety, trzeba wspomnieć, że prawdopodobnie z powodu braku miejsca na przednim panelu przedwzmacniacz Octopre MkII Dynamic nie ma tłumików PAD - i choć minimalne wzmocnienie toru mikrofonowego wynoszące 10dB wydaje się być wystarczająco małe, żeby uczynić tłumiki niepotrzebnymi, to jednak szkoda, że ich zabrakło.
Nagrania zespołu przebiegły bezproblemowo. Obsługa przedwzmacniacza jest prosta, a kompresor okazał się całkiem skutecznym dodatkiem. Oczywiście, na wszelki wypadek, "lizałem" tylko troszeczkę bas i akustyczną gitarę, bojąc się jednak trochę o efekt finalny, poza tym podczas nagrań setkowych nie ma czasu, aby skupiać się na brzmieniu kompresora na poszczególnych śladach. Kompresor ustawiony był "na dwójkę" i w niektórych cichszych utworach praktycznie nie działał. Niemniej jednak używany z umiarem okazuje się być użytecznym "bezpiecznikiem", zwiększającym średni poziom sygnału. W żadnym przypadku, nawet podczas nagrań bębnów i przeszkadzajek, nie stwierdziłem konieczności użycia tłumika PAD, ale jakoś tak bezpieczniej bym się czuł, gdyby był... Bo chociaż mam porobione na wszelki wypadek tłumiki zewnętrzne, to jakoś tak jednak w urządzeniu "bardziej elegancko" to wygląda, no i kablem idzie większy sygnał, tłumiony jest dopiero w urządzeniu.
Brzmienie przedwzmacniaczy można spokojnie określić jako neutralne. Wszystkie uwagi z poprzedniego testu są aktualne, przedwzmacniacze poza tłumikiem niczym się nie różnią (prawdopodobnie). Nie jest to sprzęt "audiofilski" z najwyższej półki, ale w niczym nie ogranicza. Dwie krótkie próbki (flet bez kompresji, ale za to z przesłuchami, oraz bas z lekką kompresją - niestety, instrumenty dość kiepskiej jakości) to efekt szybkiej sesji nagraniowej z wykorzystaniem testowanego przedwzmacniacza.
Testy kompresora spowodowały pewną konfuzję... Okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami muzyk słyszący siebie w słuchawkach za każdym razem "dopasowuje się" do brzmienia kompresora i gra zupełnie inaczej, a więc porównanie brzmienia jest bardzo utrudnione. Przykład grania "na żywo" (Darek Rennert, gitara Taylor, mikrofon TLM 103) pokazuje prawdopodobnie tylko to, że kompresor działa, i to nawet dość agresywnie. Niestety, dokładniejsza analiza jest bardzo trudna. Sytuację utrudnia fakt, że wskaźnikiem kompresji jest tylko jedna dioda, pokazująca... chyba zadziałanie kompresora? Zdecydowałem się więc na test "off-line" - to znaczy postanowiłem obrobić kompresorem nasze "znane i cenione" próbki znane z multitestu kompresorów. Obróbka tego typu pozwoliła na precyzyjne dobranie parametrów kompresora, ale także niestety obnażyła pewne niedociągnięcia konstrukcyjne - ale po kolei.
Obecność przetworników AD i DA pozwoliła "wywrócić na lewą stronę" testowany przedwzmacniacz i całą procedurę testową. Stworzyłem jakby ośmiokanałowy analogowy kompresor z wejściem i wyjściem cyfrowym - otóż krótkim kablem symetrycznym spiąłem wejście i wyjście testowanego urządzenia, a sygnał testowy dostarczałem i odbierałem cyfrowo złączami ADAT (oczywiście trzeba pamiętać o odpowiedniej konfiguracji wyjść analogowych - nie z przedwzmacniaczy tylko z przetwornika). Okazuje się, że zgodnie z oczekiwaniem, wzmocnienie "zero" wejścia liniowego to pozycja pokrętła czułości mniej więcej na "5", czyli pionowo, "na połowę". Na razie OK. Ale po załączeniu kompresora zaczynają się schody - otóż samo załączenie kompresora powoduje od razu wzrost wzmocnienia (Make-up Gain) o całe 4dB. Oczywiście przy wysokich sygnałach kompresor od razu zaczyna też działać, czyli tłumić sygnał, ale jakoś tak wzmacnianie jest większe, niż tłumienie. Okazało się, że w praktyce im większa kompresja, tym wyższy poziom wyjściowy, czyli w przypadku sygnałów praktycznie znormalizowanych, jak nasze próbki, samo włączenie kompresora powoduje od razu przesterowanie i trzeba zmniejszyć poziom pokrętłem GAIN. Niby żaden problem, ale jeżeli zmniejszymy wzmocnienie, to kompresor "słabiej" działa, i musimy obniżyć próg. Czyli jednocześnie znowu zwiększyć poziom wyjściowy... i tak w kółko. W rezultacie testowe pliki zostały nagrane raz z poziomem gain równym "5" a raz, w przypadku nachylenia 4:1 (MORE) wzmocnienie musiało wynosić "3", co może mieć przecież jakiś wpływ na brzmienie. A i tak z poziomami nadal nie jest najlepiej (musiałem jednak przyjąć jakieś "znormalizowane" ustawienia). Jak widać, niestety koncepcja kompresora "jednogałkowego" wymaga dopracowania, zwłaszcza problematyczne wydaje się być skokowe zwiększenie wzmocnienia w momencie aktywacji kompresora, bez względu na poziom sygnału i stopień tłumienia, a i tak do obsługi konieczne jest ponowne ustawianie obu pokręteł. Tak czy inaczej, brzmienie kompresora jest dość mocne i "agresywne" - oczywiście testowe pliki są trochę "przesadzone", w praktyce taka kompresja być może rzadko znajduje zastosowanie, ale za to wydobywa charakter. Podoba mi się nawet na gitarze akustycznej... Delikatne ustawienie pozwala na zwiększenie poziomu średniego i w pewnym stopniu na zabezpieczenie przed przesterowaniem przetwornika, choć przecież ostatnio "klipowanie" to modny zabieg i nie należy się tego wstydzić, a przetworniki testowanego przedwzmacniacza nawet dość konkretne "przewalenie" znoszą pokornie i bez trzasków. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że kompresor w Octopre MkII Dynamic raczej zwiększa wzmocnienie, więc załączając go będziemy musieli jednocześnie skorygować poziom wzmocnienia. Czasy zadziałania dobrane są dobrze i sprawdzą się nawet podczas nagrań wokalnych, choć do tych zastosowań wolę bardziej precyzyjne narzędzia. Generalnie - kompresor jest, nie muli, ale nie przesadzałbym z ustawieniami, tego się nie da odwrócić! Oto przykłady dźwiękowe i sample nagrane na Focusrite OctoPre MK2 Dynamic. Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - gitara akustyczna Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - gitara basowa Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - gitara basowa slap Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - stopa Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - werbel Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - wokal żeński Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - wokal męski Focusrite
OctoPre MKII Dynamic - lektor Focusrite OctoPre MKII Dynamic - nagranie fletu Focusrite OctoPre MKII Dynamic - nagranie basu - lekka kompresja
Cena Octopre MkII Dynamic w stosunku do wersji "bez kompresora" niestety wzrosła, choć nie drastycznie. Ale musimy pamiętać, że przybył nie tylko kompresor - również, a dla mnie przede wszystkim, wejście ADAT i możliwość synchronizacji przez to złącze. W dodatku wszystkie gniazda wejściowe zostały przeniesione do tyłu, pozwalając na utrzymanie porządku w racku. Kompromisy oczywiście muszą być, zrezygnowano z tłumików PAD (szkoda) i uproszczono do maksimum obsługę kompresora, niemniej jednak mimo kłopotów ze spasowaniem poziomów jest to bardzo użyteczne narzędzie. W studiu zwykle nie musimy uciekać się do kompresji podczas nagrania, mamy do tego lepsze narzędzie do zastosowania później - ale jak nie mamy? Tego typu przedwzmacniacze znajdują też zastosowanie podczas nagrań koncertów, a w takich sytuacjach "pilnowacz poziomu" może się przydać. Cena nadal jest dość atrakcyjna, zważywszy na możliwości - w zasadzie nawet "bez kompresora" wybieram Octopre MkII Dynamic a nie Octopre MkII - ze względu na możliwości synchronizacji przez ADAT. Do testów dostarczył: AudioTech
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |































