Reklama
Reklama

TLAudio Ivory2 5060

Testy on-line - sprzęt studyjny

ImagePo sukcesie Fat-Manów i innych tego typu urządzeń konkurencyjnych firm tego można się było spodziewać – koncepcja „preset compressor” zadomowiła się w ofercie wielu producentów i zawitała też do wyższej grupy urządzeń TL Audio, serii Ivory2. Aby jakoś zaistnieć na zatłoczonym rynku, firma połączyła w jedną obie koncepcje Fat-Manów i tak światło dzienne ujrzał stereofoniczny kompresor z monofonicznym przedwzmacniaczem mikrofonowym TL-Audio Ivory2 5060.

Przemek Ślużyński

Image

Co testujemy? No właśnie, dobre pytanie. Okazuje się, że 5060 łączy w sobie dwa urządzenia, często używane przez małe studia nagrań – stereofoniczny kompresor i monofoniczny procesor mikrofonowy. Oba te urządzenia są lampowe lub raczej „z lampami” - bo newralgiczne elementy takie jak przedwzmacniacz i kompresor pozostają jednak wykonane w technice półprzewodnikowej. Moim skromnym zdaniem produkty TL Audio z serii Ivory2 są doskonałym przykładem kompromisu między bardzo dobrym brzmieniem a zastosowaniem lamp – chodzi o to, że brzmią doskonale i nie interesuje mnie, czy te lampy w środku coś robią, czy tylko świecą. Używam takiego czterokanałowego przedwzmacniacza (od niedawna nawet dwóch) i jest on dużo bardziej „przezroczysty” niż w pełni półprzewodnikowe rozwiązania w klasie A. No i w zasadzie na tym test można by zakończyć – dobry jest, kupujcie. Przyzwoitość wymaga jednak paru zdań uzasadnienia.

ImageZauważyłem, że oprócz podstawowego procesora, jakim jest procesor mikrofonowy (czyli przedwzmacniacz mikrofonowy i coś jeszcze, zależnie od modelu, najczęściej kompresor) w nowoczesnym studiu nadspodziewanie często muzycy pracujący z instrumentami elektronicznymi wykorzystują stereofoniczne procesory wyposażone w lampy, aby choć trochę „ocieplić” brzmienie sprzętowych syntezatorów czy – o zgrozo – wirtualnych... Pomijając kwestie sensowności takich poczynań trzeba zauważyć, że mit „lampy” jest żywy, a kompresor lampowy to coś, co z najgorszego nawet podkładu hip-hopowego granego „z dwóch dziur” zrobi coś zasługującego przynajmniej na stronę B singla Eminema. Lampy lampami, ale rzeczywiste instrumenty jakoś trzeba do komputera wgrać, tak więc jakiś układ dopasowujący poziom jest potrzebny – no, a jak jest już jakieś urządzenie, to dlaczego nie może to być od razu kompresor? Stopa czy całe loopy zyskują (albo tracą, zależy od ustawień oraz umiejętności i woli realizatora, w każdym razie się zmieniają), można troszeczkę przesterować lampę w sposób nieosiągalny dla wtyczek – dopóki mamy możliwość powtórzenia nagrania, to znaczy nagrywamy instrumenty MIDI sterowane sekwencerem, pole do popisu jest szerokie. A jak już podkład nagramy, to wchodzi wokalistka albo wokalista czy inny raper i wtedy nie przełączając kabli pstrykamy przełącznikiem i gotowe! Wszystko na stałe podłączone, nie trzeba ruszać się z fotela – to chyba nie tylko mój ideał.

ImageJak to już tradycyjnie w procesorach Ivory, miernik jest raczej miniaturowy i z większej odległości nie może służyć nawet jako orientacyjny – ale to może moje -5,5 na nosie tak wpływa na ocenę? Z drugiej strony gałki są duże i dobrze widoczne, a przełączniki porządnie opisane – szkoda, że ustawienie MANUAL kompresora nie jest w żaden sposób, choćby pozycją, wyróżnione (w Fat-Manie było to jakoś graficznie ładnie połączone).

 

ImageTL Audio Ivory2 5060 jako kompresor

Jak już wspomniałem, 5060 to jest tak zwany preset compressor. Tych, co się nieco (tak jak ja) obawiają, uspokajam – ręcznie ustawiać też można. Oprócz piętnastu mniej lub bardziej (zależy od stopnia zaawansowana) przydatnych presetów można ustawiać wszystkie parametry ręcznie. W przypadku uaktywnienia któregokolwiek presetu do dyspozycji jest tylko regulacja GAIN MAKE-UP.

Kompresor jest typową dla serii Ivory konstrukcją, ma płynnie regulowany próg i nachylenie oraz skokowo (dwustopniowo)Image czasy ataku i powrotu (czasy ataku to 0.5 ms lub 5 ms, powrotu 0.2 s lub 1.5 s, nachylenie regulujemy płynnie od 1:1.5 do 1:30). Te właśnie parametry „zapamiętane” są w piętnastu presetach i wywoływane dużym pokrętłem. Ja z tych presetów raczej nie skorzystam, ale warto przynajmniej spróbować i – każdemu polecam – zagłębić się w lekturę tabelki w instrukcji. Można się sporo ciekawych rzeczy dowiedzieć, a nawet spróbować polemiki (nic, że raczej bez szans na odpowiedź) z konstruktorami. Generalnie – użytkownicy Fat-Mana są w domu. Możliwość pracy w trybie SOFT KNEE umożliwia mniej słyszalną „działalność”. Nowy jest przycisk FAT EQ – krótko mówiąc dość delikatny ale jednak kontur (+2 dB/50 Hz // -0.9 dB/720 Hz // +1.8 dB/10 kHz). Z tym bardzo ostrożnie, lepiej na początek zapomnieć o istnieniu tego przełącznika – jeżeli z takim samym ustawieniem nagramy wszystkie ślady i wokale, a na koniec zgramy przez ten „korektor”, dobrych efektów raczej nie powinniśmy się spodziewać. Uwaga – filtr dolnozaporowy 90Hz działa też na wejściu liniowym, więc ostrożnie podczas nagrywania basów i stopy – przy innych barwach może zostać włączony.

Image

Sprawa najtrudniejsza w testach – brzmienie. Jest to kompresor firmy TL Audio, brzmienie jest takie same, jak w innych produktach tej firmy. Czasy ataku i powrotu są dobrze dobrane i wcale nie przeszkadza, że są tylko dwie możliwości. Jeżeli nie przesadzamy, to kompresor nie jest słyszalny (tak, jak dbx na przykład), ale to oczywiście nie jest kompresor pasmowy i pompowanie na miksie uzyskujemy bezproblemowo. Nie będę wiele pisał, w każdym razie mi brzmienie się podoba. Na szczęście są przykłady dźwiękowe i każdy może sobie posłuchać i dopiero, jeżeli nic nie wysłyszy, wrócić do poprzedniego zdania i przeczytać je ze zrozumieniem ;-)

Przykłady zastosowania gotowych ustawień PRESET

wokal (źródło)

wokal + kompresor VOX POP

wokal + kompresor VOX POP + EQ


bas (źródło)

bas + kompresor BASS

bas + kompresor BASS + EQ


bas slap (źródło)

bas slap + kompresor BASS

bas slap + kompresor BASS + EQ


gitara akustyczna (źródło)

akustyk + kompresor AC. GUITAR

akustyk + AC. GUITAR + EQ


sax (źródło)

sax + kompresor WHISPER VOX

sax + WHISPER VOX + EQ


loop (źródło)

loop + kompresor LOOP

loop + kompresor LOOP + EQ


pop (źródło)

pop + kompresor POP MIX

pop + kompresor POP MIX + EQ


rock (źródło)

rock + kompresor ROCK MIX

rock + kompresor ROCK MIX + EQ


slam (źródło)

slam + kompresor SLAM MIX

slam + kompresor SLAM MIX + EQ


Nagrania testowe zrealizowano w:

MM Studio

db studio

Moonlite Studio London


Znam muzyków wykorzystujących stereofoniczny kompresor Ivory tylko do wgrywania śladów z samplera – sprawdza im się to, muzyka się sprzedaje w nakładach, wszyscy są zadowoleni. W przypadku 5060 kompresor jest prawdopodobnie ten sam, jak w całej serii, więc...

Image

TL Audio Ivory2 5060 jako procesor mikrofonowy

Inaczej niż w innych urządzeniach serii Ivory rozwiązana jest regulacja czułości – przełącznikiem, skokowo co 20dB zgrubnie i płynnie potencjometrem w zakresie +/-20dB. Przełącznik ma pozycję -20dB, tak więc oddzielny przełącznik włączający tłumik sygnału wejściowego nie jest potrzebny (bo najprawdopodobniej jest to właśnie ta pozycja przełącznika czułości). Nowością jest też czteropozycyjny przełącznik wejść, będący jednocześnie wyłącznikiem zasilania phantom – to jednoznacznie pokazuje, że wejściem jest albo linia albo mikrofon i kable mogą pozostać wpięte. Poza tym wszystko po staremu – filtr HPF na 90Hz (niby wysoko, a nie przeszkadza), dwie diody DRIVE i PEAK wskazujące poziom sygnału i już. Dalej kompresor - już krótko opisany.

ImageJeszcze raz powtórzę – podoba mi się brzmienie przedwzmacniaczy Ivory i uważam, że pod względem stosunku brzmienia do ceny są wręcz wzorcowe. Droższe urządzenia TL Audio (czy też innych firm) są na pewno jeszcze lepsze, ale dla większości jest to lizanie cukierka przez szybę – a seria Ivory już znajduje się w zasięgu „ludzkich” możliwości. Wkurza tylko jedno – że przedwzmacniacz mikrofonowy w 5060 jest tylko jeden. To skutecznie uniemożliwiło testy tego urządzenia podczas nagrań orkiestrowych i choć rzadko zdarza się w małych, domowych studiach nagrywanie czegokolwiek jednocześnie dwoma mikrofonami (bo po prostu dwóch mikrofonów nie ma na stanie), to czasami bardzo by się to przydało – gitara akustyczna stereo, przeszkadzajki, kwartecik smyczkowy (no tu może przesadziłem). Tak naprawdę to właśnie TL Audio zaczęło wyposażać swoje stereofoniczne korektory i kompresory we wzmacniacze mikrofonowe, czyniąc z nich uniwersalne urządzenia studyjne, a tu co?

Image

Podsumowując wrażenia można powiedzieć, że oprócz tradycyjnego zarzutu do całej serii o malutkie mierniki przyczepić się można tylko do koncepcji, według której kompresor jest stereofoniczny, ale przedwzmacniacz mikrofonowy tylko jeden. Jeden scalak czy parę tranzystorów to koszt wręcz pomijalny – choć warto zdać sobie sprawę, że ktoś inny chciałby widzieć w tym urządzeniu korektor, a inny de-essera. No cóż, taka jest koncepcja urządzenia i można na to spojrzeć z drugiej strony – to drugi kanał kompresora jest „gratis”, a nie brakuje drugiego kanału przedwzmacniacza ;-)

Pod względem brzmienia i obsługi nic nie można zarzucić – według mnie jest słyszalna różnica w brzmieniu między przedwzmacniaczami TL Audio Ivory a innymi półprzewodnikowymi w podobnej cenie, natomiast jeżeli powiększymy swoje możliwości finansowe i nadmiar przeznaczymy na lepszy (czytaj „droższy”) przedwzmacniacz, to może się okazać, że „zysk brzmieniowy” jest niewspółmierny do poniesionych kosztów lub wręcz iluzoryczny. Przełącznik FAT EQ może się czasem przydać, ważne żeby go nie nadużywać. Ogólnie - „dwa w jednym” za cenę jednego i trochę ;-) - to nie jest produkt najtańszy, ale brzmieniowo nie ma się czego wstydzić i bez problemu znosi porównanie z dużo droższymi przedwzmacniaczami. Kompresor – jak kto lubi, ja ostatnio coraz mniej używam. Ze względu na cenę kłopotu z dostawami raczej nie będzie, ale warto się zainteresować tym dość przemyślnie skonstruowanym urządzeniem.

Przemek Ślużyński 

Image

Dystrybutor: AudioTech

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama