Reklama
Reklama

Soundfinder R-4 UHF Vocal Artist-UHF, Headset-UHF - budżetowe systemy bezprzewodowe z mikrofonem nagłownym i mikrofonem do ręki

Testy on-line - sprzęt PA

Soundfinder_R-4_insertTechnologia transmisji bezprzewodowej upowszechnia się coraz bardziej i to zarówno w segmencie pro, jak budżetowym. Ale do niedawna była pewna granica ceny – powiedzmy w okolicy 500 zł, poniżej której system bezprzewodowy nie nadawał się do zastosowań muzycznych. Tymczasem firma Kisielewski postanowiła ten próg obniżyć...

Jarek Mierzejewski

 

 Soundfinder_R-4_Voc_zestaw

I to dość radykalnie - systemy bezprzewodowe Soundfinder R-4 są bowiem dostępne już w cenie 350 zł. Czy warto zainteresować się ofertą?

Przede wszystkim należy oddać sprawiedliwość dystrybutorowi – firma Kisielewski bodaj jako pierwsza w Polsce podeszła profesjonalnie do tematu doboru odpowiedniego typu systemu bezprzewodowego przygotowując filmy instruktażowe. Zwłaszcza dla początkujących nagłośnieniowców oraz osób nie pracujących na co dzień z dźwiękiem (szkoły, przedszkola, obsługa sal prezentacyjnych) te filmy mogą być bardzo wartościową podpowiedzią, na jaki typ mikrofonu powinni się zdecydować. Drugi z przygotowanych filmów jest poświęcony zasadom użytkowania mikrofonu bezprzewodowego typu lavalier, czyli popularnego mikrofonu „do klapy” marynarki :-) Zachęcamy do zapoznania się z tymi filmami. Moim zdaniem to świetny pomysł.

Soundfinder_R-4_Head_zestaw

No ale czy nie jest to przerost formy nad treścią? Czy sprzęt za 350 zł może się sprawdzić w warunkach scenicznych, na prezentacjach, na wykładach czy podczas występów dzieci w szkole lub przedszkolu?

 

Do testów otrzymaliśmy 2 typy systemów:

  • zestaw z mikrofonem do ręki R-4 UHF Vocal Artist-UHF
  • zestaw z nadajnikiem bodypack i mikrofonem nagłownym R-4 Headset-UHF.

W ofercie znajdują się jeszcze dwa systemy z nadajnikiem body-pack – identycznym jak w przypadku zestawu Headset: z mikrofonem "do klapy" lavalier oraz z kabelkiem do gitary. To sprzęt baaardzo budżetowy, więc nie powinno dziwić, że w zasadzie wszystkie elementy są wykonane z tworzywa sztucznego. Warto jednak zaznaczyć, że tworzywo jest dość twarde dzięki czemu obudowy są odporne na zarysowania, a wizualnie sprzęt „nie zionie tandetą”. Z kwestią niskiej ceny wiąże się również fakt, że systemy R-4 są nieprzestrajalne – działają na stałej częstotliwości z zakresu 460 – 970 MHz. Chcąc zbudować system składający się z kilku zestawów bezprzewodowych trzeba świadomie dobrać zakresy częstotliwości. Do transmisji wykorzystywana jest transmisja z syntezą PLL o zaskakująco przyzwoitych parametrach (odchylenie częstotliwości <+/-15ppm.

Soundfinder_R-4_odbiornik_top

Producent postawił na prostotę obsługi – wyobrażacie sobie przedszkolankę dobierającą częstotliwości kanałów :-) To sprzęt typu włącz i używaj. Dostępne są absolutnie podstawowe funkcje. Odbiornik prócz potencjometru określającego poziom wyjściowy sygnału VOLUME jest wyposażony w „śrubkę” Squelch, za pomocą którego niwelujemy poziom zniekształceń tła wynikających z zakłóceń transmisji radiowej. To rodzaj bramki, która przepuszcza sygnał powyżej określonego poziomu. Ustawienie tego potencjometru w połowie wystarcza w normalnych warunkach pracy na odległość nawet do 30-40 metrów. Wyjście sygnału mamy jedno, za pośrednictwem gniazda jack 1/4” TS. Odbiornik nie ma zewnętrznej anteny – ma wbudowaną jedną wewnątrz urządzenia, dzięki czemu istnieje mniejsze ryzyko uszkodzenia. Producent podaje zasięg skutecznego działania do 100 metrów pod warunkiem zachowania optymalnych warunków – w praktyce tego typu systemu działają bez problemu do 40 – 50 metrów nawet w pomieszczeniach ze znaczną ilością konstrukcji stalowych.

Soundfinder_R-4_odbiornik_Squelch

Testowane zestawy sprawdziliśmy m.in. w klubie muzycznym, w którym jest sporo elementów zakłócających, a także podczas konferansjerki na scenie w dużym domu handlowym i zarówno nadajnik do ręki, jak nadajniki body-pack sprawdziły bez problemów. Przy odległości większej niż 50 metrów w markecie zaczynały się delikatne problemy z czystością odbioru – w końcu to 1-antenowy odbiornik, a wiadomo że na tego typu zakłócenia najlepszym remedium są odbiorniki 2-antenowe z systemem różnicowym true diversity. Pamiętajmy – mamy w testach bodaj najtańszy system UHF na rynku. Nie oszukujmy się – ten system na scenie w Opolu czy Sopocie nie zagra :-) Domeną będą szkolenia, prezentacje, prelekcje, wykłady, występy dzieci w szkołach czy przedszkolach oraz występy muzyczne na małych scenach. Zwykle odległość nadajnika od odbiornika nie będzie przekraczać kilkunastu metrów. I w takich zastosowaniach funkcjonowanie zestawów bezprzewodowych Soundfinder R-4 jest bez zarzutu.

 Soundfinder_R-4_body_open

Nadajniki są zasilane dwoma paluszkami AA. Na jednym zestawie akumulatorów 2500 mAh system działał nieco ponad 9 godzin. To naprawdę niezły wynik! Budowa nadajników jest klasyczna. Body pack pod pokrywą w dolnej części obudowy ma montowane dwa paluszki. Tu mała uwaga, że do otwarcia lepiej posłużyć się płaskim wkrętakiem niż paznokciami... Wymaga to nieco siły. Przy górnej krawędzi skrywanej pokrywą mamy przełącznik dostosowujący poziom wzmocnienia i impedancję do różnych typów sygnałów: mikrofonu nagłownego (H), mikrofonu lavalier (L) oraz sygnału z gitary (G). Obok mamy dodatkowy potencjometr na wkrętak krzyżakowy oferujący możliwość dostosowania gainu.

Soundfinder_R-4_body_IN

U góry mamy 3-pinowe gniazdo przyłączeniowe mini-XLR, diodę informującą o niskim poziomie napięcia baterii/akumulatorków oraz niewielką antenkę. Z boku mamy przełącznik pracy ON/OFF/MUTE. Klips do paska jest elementem stałym, wykonanym z tworzywa sztucznego. Obudowa jest wyprofilowana z obłymi krawędziami, co z pewnością zwiększy trwałość. Jeśli szukać w przyszłości problemów, to klips z tworzywa będzie narażony z czasem na pęknięcie. Warto więc z czasem zaopatrzyć się w materiałowe bądź skórkowe etui przyczepiane do paska.

Soundfinder_R-4_body_klips

Nadajnik mikrofonowy jest również wykonany z tworzywa sztucznego, jedynie grill jest metalowy. Wkładka nie jest montowana na amortyzującej gumie, co w tej klasie mikrofonu absolutnie nie dziwi. Warto jednak zaznaczyć, że odgłos „szurania” palcami po obudowie nie jest uciążliwy. Zaskoczeniem in plus jest wyposażenie nadajnika do ręki w 3-stopniową regulację wzmocnienia pozwalającą dostosować wstępny poziom wzmocnienia sygnału. Dzięki temu ustawiając większe wzmocnienie możemy wykorzystać mikrofon do nagłośnienia np. wstydliwego dziecka próbującego coś tam wymamrotać pod nosem podczas przedszkolnej Akademii ;-) W tej klasie mikrofonów to naprawdę wyjątek.

 Soundfinder_R-4_Voc_caly

Oba mikrofony były testowane przez miesiąc z okładem w różnych sytuacjach. Mikrofon do ręki wykorzystaliśmy jako nagłośnienie prelegenta podczas imprezy targowej, do konferansjerki w trakcie majówki na jednym z osiedli, podczas akcji promocyjnych w dużym markecie oraz na firmowej imprezie karaoke. Mikrofon nagłowny wykorzystaliśmy podczas szkolenia firmowego, podczas prezentacji instrumentów oraz podczas prezentacji... wysokiej klasy żelazka parowego w dużym domu handlowym :-) Za każdym razem systemy pracowały w odległości nie przekraczającej 30 metrów od odbiornika i sprawowały się w zasadzie bez zarzutu. Jedna uwaga – warto postawić odbiornik w wysokim miejscu. Należy pamiętać, że odbiornik ma jedną antenę, do tego wbudowaną w obudowę. Gdy stawialiśmy go na blacie stołu, podczas przemieszczania się i przy większym zagęszczeniu ludzi zdarzały się chwilowe zakłócenia (na szczęście ciche, bardziej jak zanik sygnału niż nieprzyjemne artefakty). Ustawienie odbiorników na górze skrzyni rackowej z peryferiami rozwiązało problem zakłóceń całkowicie.

Soundfinder_R-4_Head_Hania

Mikrofon nagłowny jest dość wygodny, nie „ucieka”, jest stabilny. Problemem może być czasami nieco za mały rozmiar mikrofonu nagłownego przy próbie założenia na większych głowach :-) Niemniej na „standardowych” wielkościach głów – zarówno damskich, jak męskich – mikrofon „siedzi” pewnie. Mikrofon do ręki pewnie się trzyma w dłoni, jest lekki. Trzeba oczywiście uważać na „szuranie”, ale bez przesady. Dołu mikrofon do ręki ma stosunkowo niewiele, powyżej 150 Hz ma wyrównane brzmienie, a przy delikatnym podbiciu prezencji brzmi zadowalająco.

 Soundfinder_R-4_Voc_kaps_kosz

Pod względem parametrów szumowych zestawy Soundfinder R-4 bronią się. Skuteczny poziom sygnału w stosunku do szumu na poziomie 85 dB całkowicie wystarcza do codziennej pracy. Pasmo przenoszenia mieści się w zakresie 50 Hz – 15 kHz z tolerancją ±2 dB, przy czym nie zauważyłem podczas pracy jakichś spektakularnych nierównomierności. Dużą zaletą jest długi czas pracy zestawów - ponad 9 godzin na dwóch paluszkach AA to naprawdę niezły wynik, szczególnie w tym zakresie cenowym. Trudno oczywiście porównywać te zestawy do np. systemów Shure'a, nawet tych najtańszych. Do zastosowań typowo scenicznych na duże sceny, do wielokanałowych konfiguracji bezprzewodowych Soundfinder R-4 stworzony nie jest, ale w budżetowych aplikacjach warto zwrócić uwagę na te systemiki. Szkoły, przedszkola, markety, systemy prezentacyjne to główne aplikacje dla systemów Soundfinder R-4.W końcu w cenie jednego toru np. Shure'a otrzymujemy dwa tory bezprzewodowe Soundfindera. A to już jest warta grzechu alternatywa...

Do testów dostarczył: Kisielewski

Soundfinder_R-4_body_bat

Soundfinder_R-4_body_L-H-G

Soundfinder_R-4_Head_kaps

Soundfinder_R-4_Head_Hania2

Soundfinder_R-4_odbiornik_OUT

Soundfinder_R-4_odbiornik_Voc_tyl

Soundfinder_R-4_Voc_bat

Soundfinder_R-4_Voc_ON

 

TAGI: tani zestaw bezprzewodowy, bezprzewodowy prezentacyjny mikrofon nagłowny, Soundfinder R-4 Headset, najtańszy mikrofon bezprzewodowy, budżetowy zestaw mikrofonów bezprzewodowych, jaki wybrać mikrofon bezprzewodowy?, dobry i tani bezprzewód

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama