11.12.2006
Testy on-line - sprzęt gitarowy
Podobno małe jest piękne? I nie ma w tym żadnej przesady jeśli mamy na
myśli to małe czarne pudełko... A na dodatek to pudełko nie tylko
pudełkiem jest, ale uznawanym przez wielu znakomitych gitarzystów
doskonałym wzmacniaczem do gitar akustycznych! I tu zdradzę nazwę tego
wzmacniacza – tak, jest to AER COMPACT 60. I kto powiedział, że
wszystko musi być duże i ciężkie? To wręcz nieprawdopodobne, że w tak
małej skrzyneczce jest tyle mocy i świetnego brzmienia. Ale do rzeczy.
Wojciech Hoffmann
Zaraz po pojawieniu się tego piecyka na rynku wzbudził on niemałe
zainteresowanie branży i został okrzyknięty w wielu fachowych
czasopismach jako zjawisko. Od tamtej pory sporo gitarzystów
akustycznych przesiadło się ze swoich piecyków na ten mały sympatyczny
kombajn!

Budowa
Jak już powyżej napisałem jest to wyjątkowo małe pudełko o wymiarach:
23cm (głębokość), 33cm (szerokość) i 26cm (wysokość) i małym „tonażu” -
waży tylko 8,5 kg! Od przodu wzmacniacz ma czarną gąbkę maskującą
głośnik. Całkiem fajne wrażenie. Powyżej – czyli strona górna –
znajduje się uchwyt do przenoszenia oraz zestaw gałek i gniazd. Są
tutaj dwa niezależne kanały: instrumentalny i uniwersalny z wejściem
mikrofonowym. Wzmacniacz doskonale daje sobie radę z nagłośnieniem
obydwu źródeł naraz (gitara i np. mikrofon z wokalem). Kanał gitarowy
to gniazdo IN i dalej przełącznik HIGH i LOW, który w bardzo prosty
sposób dopasowuje nam czułość dla wejścia gitary z aktywnym preampem
bądź przetwornikem piezo i magnetycznym. Następnie przełącznik COLOUR
czyli taki dobarwiacz obcinający średnicę i dodający górkę. Dalej
potencjometry GAIN, BASS, MIDDLE, TREBLE następnie gniazdo IN dla
gitary i mikrofonu przełącznik LINE i MIC oraz potencjometry GAIN,
BASS, TREBLE, EFF.PAN , RETURN i MASTER oraz przełącznik SELECT i
świecące diody pokazujące nam jakiego efektu aktualnie używamy.
Wzmacniacz bowiem jest zaopatrzony w cztery cyfrowe efekty CHORUS,
REVERB, FLANGER i HALL.

Płyta tylna to: wejście zasilania (220 V) i następne gniazda jackowe i
jedno canonowe. Możemy tu podłączyć słuchawki, tuner. Sygnał można
wyprowadzić liniowo niesymetrycznie (LINE OUT, jack 1 /4”) lub
symetrycznie (DI OUT, XLR). Potem są jeszcze gniazda pętli efektów.
Bardzo dobre rozwiązanie gdyż wielu gitarzystów dobarwia swoje akustyki
przeróżnymi zewnętrznymi efektami. Jeśli nie mamy takiej potrzeby to
zawarte we wzmacniaczu cztery efekty w zupełności wystarczają – co
ważne, można je włączać FOOT SWITCHEM. Cała skrzynka jest koloru
czarnego, efektownie pomalowana lakierem młotkowym.

Działanie
Do testu używałem kilku gitar z różnymi charakterystykami i preapami.
IBANEZ AW200 z Fishman® Prefix Plus-T™ Preamp, IBANEZ EUPHORIA EP7 z
B-Band A5 Preamp oraz COLE CLARK FL II z Cole Clark’s Preamps. Wrażenie
było porażające. Właściwie nie trzeba było żadnej korekcji na preampach
gitarowych. Brzmienie było tak fantastyczne jakby nagle ktoś dodał tonę
powietrza do wzmacniacza. Korektory samego piecyka działają znakomicie
i oczywiście można się nimi bawić i dodawać lub ujmować do woli czego
się chce. Niebezpieczeństwo istnieje tylko w paśmie basu. Jeśli
przekręcimy lub mówiąc żargonowo przegniemy z basem, to gitara zaczyna
się sprzęgać. Ale nie jest to wina oczywiście wzmacniacza. Wystarczy do
otworu rezonansowego włożyć zaślepkę (koło) gumową i mamy po sprawie.
Tylko gdzie w naszym kraju takie koło kupić ;) Jest to bardzo potrzebny
element do akustyka tak jak struny i dziwne, że w Polsce nikt tego nie
sprowadza. Na szczęście przywiózł mi to coś ze Stanów Jurek Styczyński
z DŻEMU. Ale nie będę się rozpisywał o gumkach!!!

Wzmacniacz ma bardzo dobry głośnik. Z tego co mi wiadomo jest to
specjalnie wykonany głośnik właśnie dla AERa przez firmę SICA. Jest
bardzo dynamiczny i czuły. Idealnie reaguje na ruch ręki lub kostki.
Przenosi wszystkie niuanse gry akustycznej! Grałem w przeszłości na
wielu innych wzmacniaczach tego typu, więc mam jakąś skalę porównawczą.
I mogę podpisać się w tym miejscu oburącz, że tak znakomicie brzmiącego
wzmacniacza nigdy nie słyszałem. Dźwięk gitary uskrzydla grę każdego
gitarzysty, który ma ten piecyk w swoim zestawie scenicznym. Wszyscy
muzycy, z którymi rozmawiałem na temat tego sprzętu jak Witek
Łukaszewski i Jurek Styczyński podzielają moją wysoką ocenę
wzmacniacza. Zresztą, czy nabyliby AERa gdyby nie jego doskonała
jakość??? A ponieważ wszyscy trzej razem często grywamy mieliśmy ochotę
nazwać nasz zespół AERSI – to pomysł Styki ;)

Zapraszam do posłuchania chociażby rewelacyjnego gitarzysty TOMMY
EMANUELA na jego stronie internetowej lub MYSPACE i posłuchać jak
CUDOWNIE ten piecyk brzmi w jego nagraniach. Nic dodać, nic ująć!
Myślę, że wystarczy już mojego zachwytu nad tym zagadnieniem.
Podsumowanie
AER COMACT 60 to najwspanialszy wzmacniacz akustyczny jaki jest w tej
chwili na rynku w cenie do 5tys zł. I myślę, ze długo nikt nie dogoni
tego efektu. A wzmacniacz kosztuje nieco ponad 3 tys zł... I wszystko
przemawia za! Jego rozmiary, jego jakość i walory dźwiękowe i to, że z
powodzeniem można na nim grać w klubach i na salach na 500 osób bez
konieczności podłączenia go linią lub mikrofonem do nagłośnienia. Muzyk
może grać i jednocześnie śpiewać przez podpięty do wzmachola mikrofon,
który możemy upiększyć wysokiej klasy łatwymi w obsłudze efektami! No i
cena jak za takie cacko jest w miarę przystępna. Wzmacniacz kosztuje
3380zł i mówię serio – jest wart nawet większych pieniędzy. Więc
muzycy, do roboty! Grać, grać i jeszcze raz grać i zarabiać pieniądze,
żeby sprawić rozkosz dla ucha swojego i słuchacza.
Wojciech Hoffmann