Reklama
Reklama

Hartke LH1000 i HyDrive HX410 - wzmacniacz basowy head 1000 W i kolumna basowa 4x10" na neodymach

Testy on-line - sprzęt gitarowy

ImageTo było jedno z ciekawszych zdarzeń ostatniego roku. Victor Wooten zmienia sprzęt. Wszyscy zdążyli się już chyba przyzwyczaić do litery „a” za jego plecami. Teraz liter jest więcej. Firma Hartke promuje nazwiskiem tego wirtuoza gitary basowej swój najnowszy produkt: wzmacniacz do gitary basowej LH 1000 i dedykowane mu kolumny głośnikowe z serii HyDrive. Zresztą basista zespołu Bela Fleck nie jest jedynym znanym użytkownikiem tego sprzętu. Lista jest wiele dłuższa.

Donat Zamiara

Image

Nie ma tu miejsca na wymienienie wszystkich „podkupionych” – jak wyraził się jeden z internautów, basistów. Ale zainteresowani na pewno dowiedzą się, kto należy do tego grona. My skupimy się na możliwościach Hartke LH 1000 i kolumny HyDrive HX 410.

Image

Hartke LH 1000 jest wzmacniaczem hybrydowym, czyli posiada lampę w sekcji przedwzmacniacza (12AX7). I warto zaznaczyć, że lampa jest zasilana wysokim napięciem, a nie „udawanym” przez Phantom 48 V jak w większości „lampowych” preampów niskobudżetowych. W zależności od zastosowanych głośników generuje moc 2 x 225 W @8 ohm, 2 x 320 W @4 ohm, 2 x 545 W @2 ohm. W trybie mostek (BRIDGE) jest to 1 x 750 W @8 ohm i 1 x 1000 W @4 ohm. Naprawdę sporo.

Image

Przedni panel jest chyba najprostszym jaki widziałem w sprzęcie tej klasy. Mamy tu dwa wejścia instrumentalny typu jack 1/4” - odpowiednio dla basówek z przedwzmacniaczem (czyli aktywną elektroniką) lub bez niego. Następnie umieszczono potencjometr VOLUME, przycisk BRITE, trójpasmową korekcję dźwięku (BASS, MID, TREBLE), przycisk LIMITER, potencjometr BALANCE i gniazdo typu XLR – Direct OUT oraz włącznik urządzenia.

Image

Tylny panel rozwiązano następująco: gniazdo sieciowe, a nad nim przełącznik napięcia prądu stosowanego zależnie od kraju w którym się znajdujemy, wejście i wyjście pętli efektów, wiatrak chłodzący, dwa wyjścia głośnikowe „A” typu jack 1/4”, wyjście głośnikowe typu SPEAKON dla opcji BRIDGE i dwa wyjścia głośnikowe „B” typu jack 1/4”. Wzmacniacz utrzymany jest w kolorze czarnym, z szarą sekcją potencjometów przedniego panelu. Logo i napisy są w kolorze kości słoniowej. Wzmacniacz jest ciężki, waży 14,5 kg. Daje się to odczuć podczas transportu.

Image

Kolumna Hartke HX 410

Zestaw głośnikowy jest oparty na czterech dziesięciocalowych głośnikach neodymowych o ciekawej konstrukcji membran. Ich materiał stanowi połączenie papieru i aluminium. Do tego dołączono tytanowy driver o średnicy 1”. Obudowa wykonana jest ze sklejki (!). Głośniki chroni metalowy grill w kolorze srebrnym z naklejonym logo producenta i nazwą modelu, a „paczka” została obita nieco staroświecko wyglądającą czarną winylową okleiną. Rogi zabezpieczają metalowe okucia. Po bokach mamy do dyspozycji dwa solidne metalowe uchwyty, które są bardzo przydatne, biorąc pod uwagę wagę kolumny (32 kg). Na górnej ścianie zestawu głośnikowego umieszczono czarne, plastikowe elementy służące jako miejsce na nogi paczki, którą możemy postawić.

Image

Z tyłu znajdziemy dwa gniazda typu jack 1/4” i dwa typu SPEAKON, oraz trójpozycyjny włącznik głośnika wysokotonowego (tweeter wyłączony [0], tweeter włączony [ON I], tweeter ściszony o 6 dB [ON II]). Całość prezentuje się bardzo dobrze. Pomimo tego, że nie ma tu jakichś fajerwerków, design zestawu jest oryginalny i rozpoznawalny. Do paczki dołączono kółka transportowe.

Image

Wrażenia

Byłem bardzo ciekaw jak sprawdzi się nowy sprzęt Hartke w różnych warunkach. Znałem jego brzmienie tylko z filmów demo, umieszczonych przez firmę SAMSON Technologies na platformie Youtube. Ten rozdział podzielę na trzy części:

1. Gra solo: kiedy używałem tego zestawu sam, to pierwszą rzeczą, które bardzo rzucała się w uszy była klarowność brzmienia. Generalną tendencją było eksponowanie wysokich częstotliwości, zwłaszcza, że mamy do dyspozycji przycisk BRITE i dwustopniowy włącznik głośnika wysokotonowego. Jest to jednak rzecz, którą można bez problemu kontrolować. Sound był bardzo podobny do tego, z którego korzystał Victor Wooten w utworze Classical Thumb, na płycie Show of Hands. Jeśli natomiast chciałem uzyskać grubszą i bardziej masywną barwę, to musiałem wspomóc się nieco korekcją brzmienia basówki. Ale chcę zaznaczyć, że może to być zależne od instrumentu i nie jest to moim zdaniem negatywna cecha zestawu. Regulacja brzmienia wzmacniacza działa sprawnie, a jej prostota może być traktowana jako zaleta lub wada, zależnie od preferencji użytkownika. Ja uważam, że jest prosta, ale skuteczna.

Image

2. Scena klubowa i próba: 1000 watt, to aż nadto, by zagłuszyć wszystkich na próbie, czy koncercie klubowym. Nie zdarzyło się, by wartość wskazywana przez potencjometr VOLUME przekroczyła cyfrę 5 (w skali od 1 do 10). Brzmienie cechowała selektywność i czytelność artykulacyjna.

3. Scena plenerowa: to chyba jeden z ważniejszych sprawdzianów dla tego typu sprzętu. Jego duża moc aż się prosi o wykorzystanie na otwartej scenie. Żeby zapewnić sobie komfort odsłuchu, ale nie przeszkadzać innym muzykom, VOLUME ustawiłem przy wartości 7. To wystarczyło, by w odległości 3-4 metrów od głośników jeszcze słyszeć, co się gra, pomimo głośno grających monitorów estradowych i usilnych starań perkusisty, by nam to utrudnić ;-)). Przy dodaniu średnich tonów na basówce i lekkim obcięciu basu i góry na wzmacniaczu, barwa zyskała bardzo selektywny, rockowy „warkot”. Nie był to jeszcze przester, ale przy wyłączonym ”gwizdku” w zestawie głośnikowym, brzmienie szło w kierunku, w którym porusza się czasami Stu Hamm. Generalnym spostrzeżeniem jest jednak to, że warto korzystać z głośnika wysokotonowego na scenie. Poprawia on klarowność i słyszalność tego co wydobywa się z głośników. Ujawniła się też tutaj pewna wada. Otóż słabo widoczne są znaczniki na potencjometrach wzmacniacza. Był moment, kiedy uważnie musiałem się im przyjrzeć, by skorygować brzmienie tak jak tego chcę.

Image


Poniżej prezentujemy Soundcheck wideo z testowanym zestawem Hartke w roli głównej

 

Podsumowanie

Zestaw LH1000 i HyDrive HX410 jest udanym produktem i ciekawą propozycją w przedziale cenowym do 6000 PLN. Zwłaszcza, że kosztuje niewiele ponad 5000 PLN :-) Oferuje aż 1000 watt mocy RMS (choć dla bezpieczeństwa głośników warto dokupić drugą „paczkę” np. 1 x 15”). Głowa jest prosta w obsłudze, wyposażona w skuteczną korekcję dźwięku. Jeśli chodzi o brzmienie, to można (zwłaszcza przy odpowiedniej klasy basówce) uzyskać sporo ciekawych barw z testowanego sprzętu. Limiter przy dynamicznej grze dość mocno ścina dźwięk, ale nie powoduje degradacji brzmienia. ImageMnie podobały się najbardziej dwie opcje: klarowny, jasny sound, eksponujący metaliczny dźwięk nowych strun i nieco warkotliwy, nosowy dźwięk, który dobrze sprawdził się w utworach rockowo-funkowych. Nieco kłopotliwa jest waga zestawu HyDrive HX410 + LH1000 – do kompletu dystrybutor powinien dokładać przynajmniej miesięczny abonament do siłowni :-) Mogą przeszkadzać także niezbyt czytelne w warunkach oświetlenia scenicznego ustawienia potencjometrów. Można jednak w racku zamontować dodatkowe oświetlenie (tuner Korga zamontowany nad głową ma np. dedykowane oświetlenie). I być na tyle dobrym bassmanem, żeby zarobić na technicznego :-) Jeśli więc przyzwyczaić się do tych drobnych uciążliwości to myślę, że korzystanie z głowy LH 1000 i paczki HX410 firmy Hartke może przynieść pełną satysfakcję. Niech MOC będzie z Wami.

Dystrybutor: Mega Music

Image

Image

Image

Image

Image

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama