Reklama
Reklama

Box Electronics Taurus H130 TURBO

Testy on-line - sprzęt gitarowy

ImageNo i trafiło się, że ktoś wreszcie zrobił wzmacniacz dla zespołu TURBO!!! Wzmacniacz piękny, o super nowoczesnej konstrukcji zewnętrznej – rzekłbym nawet heavy-metalowej. Żadnych zastrzeżeń wizualnych. Ale myślę, że niekoniecznie wygląd ma być przedmiotem tego testu...

Wojciech Hoffmann

 

Mam dużo szacunku dla wszystkich polskich producentów sprzętu, którzy niestety często przegrywają w konkurencji z uznanymi firmami i niejednokrotnie gorszymi. Ale wiadomo – mamy to we krwi, że wszystko co „stamtąd” jest lepsze (te z Chin również...), a to jest bardzo często iluzja. Myślę, że wystarczy tytułem wstępu.

Image

No to jazda. Wzmacniacz dokładnie nazywa się H-130 TAURUS TURBO i produkuje go firma Box Electronics z Sopotu.

ImageJest to dwukanałowy wzmacniacz o dość dużej mocy bo aż 130W! I dobrze – potrafi być bardzo głośny. Jak zwykle nie będę się rozpisywał na jakich lampach, tranzystorach albo innych wynalazkach jest on zbudowany. Dla mnie wzmacniacz może być nawet zbudowany na zwykłych żarówkach – to by było dopiero super i jaka iluminacja! Wzmacniacz po prostu musi brzmieć. I to jest najważniejsze w ocenie. A ponieważ jestem na etapie wymiany sprzętu postanowiłem wypróbować to cacko. Podczas testowania przyznam się pogubiłem się w różnorodności przeróżnych gałek i przycisków. Ja lubię najprostsze rozwiązania. Parę gałek, gniazdo i wio! Ale w końcu czasy są inne i mamy zdolną młodzież, bo przecież dla niej głównie przeznaczony jest ten wzmak.

Najpierw jak kot skradający się upolować jakąś myszkę podszedłem do wzmacniacza. Udało mi się w końcu dojść co do czego służy i zacząłem kręcić. Miałem do dyspozycji swojego IBANEZA JEMA i PRSa SANTANA SE. Sprzęt testowałem sobie podczas nagrania najnowszej płyty TURBO.

Image


Kanał czysty jest bardzo przyzwoity. Po prostu lampa – pomimo pewnych ukłonów konstrukcyjnych w kierunku tranzystorów (a może odwrotnie?). Akordy były soczyste i ciepłe. Ale ten kanał „wymiataczy” nie interesuje. Nic to, jak mówił Pan Wołodyjowski i ciął swoją heavy-metalową szabelką. Do takiego pogromu Szwedów albo Turków można porównać to co się dzieje po włączeniu footswitcha z przesterami. Po prostu RZEŹNIA!

ImageJedyna uwaga negatywna dotyczy ilości przycisków na dwóch klapkach. Myślę, że lepsze rozwiązanie jest w ilości jednej klapki pod nogą. Ale to oczywiście nie wpływa na jakość brzmienia. Brzmienia przesterów są jak najbardziej XXI wieczne. Wywalają na wierzch to co gitarzysta chce wykrzyczeć poprzez gitarę. Przestery dają nieco siarą (wydobycie z głośników dżdżdż nie jest problemem ;)), ale są tłuste i o dużej możliwości kreowania samego charakteru – od Marshallowego do Mesy. Do tego służy ta cała bateria gałek i przycisków. Jest oczywiście bardzo przydatny kanał CRUNCH, który znakomicie spisuje się podczas grania riffów hard rockowych, generalnie o wolniejszych tempach. Dźwięki są spójne i dają ładne klastery. Można nawet troszkę przyciszyć i grać jak THE ROLING STONES. Ale piecyk ten jest dla leaderów.

ImageW kanale lead trochę właśnie się pogubiłem od możliwości ustawień, ale przełączniki o swojsko brzmiącej nazwie HARD i jeszcze bardziej znanej TURBO DRIVE ;))) pomogły mi nie zwariować. Była niezła jazda. Brzmienie wszystkich trzech kanałów jest zależne w dużej mierze od instrumentu jakim dysponujemy. To samo dotyczy rąk. Po latach pracy na różnych piecach stwierdziłem prawdę oczywistą, że brzmienie gitarzysty leży w jego rękach. Są tacy, którzy brzmią zawsze tak samo bez względu na to, jakie logo mają za sobą i za ile.

ImageDo kreacji dźwięku przydatne jest też bardzo chytre urządzenie. Mamy tutaj ciekawy wynalazek i bardzo pożyteczny, mianowicie przełączniki rodzajów przetworników używanych w gitarze. Nie spotkałem jeszcze czegoś takiego. Przycisk humbucker eliminuje zbyt duże wycie, a single zbyt duże jazgotanie w górnych rejestrach. W pierwszej chwili tego nie słychać, ale grając dłużej (zwłaszcza... nagrywając to, co się gra) słychać. I dobrze.

ImageOto nagrania testowe zrealizowane w MM Studio na mikrofonie Shure SM57 + TLAudio 5001 + ProTools:

kanał czysty/crunch

kanał lead

kanał turbo drive

przełacznik trybu przystawek


Być może moje blubry nie są do końca prawdziwym testem. Ja oceniam sprzęt na zasadzie – jest OK albo jest NIE-OK... W tym przypadku polecam z całą stanowczością ten sprzęt naszym młodym i starszym gitarologom, ale tylko biegaczom. Taurus H130 TURBO to wzmacniacz do grania ciężkich brzmień. Za całkiem nieciężkie pieniądze. A do jest tego baaardzo ładny ;) Prawda?


Wasz Turbol - Wojciech Hoffmann

 


*********************

Poniżej prezentujemu pliki wideo, w których o wzmacniaczu Taurus H130 TURBO opowiada konstruktor, Adam Kozakiewicz.

Taurus H130 TURBO (plik WMV, wersja 57 MB)

Taurus H130 TURBO (plik WMV, wersja 17 MB)

Producent: Box Electronics

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama