Reklama
Reklama

Presonus DigiMAX FS - 8-kanałowy przedwzmacniacz mikrofonowy na ADAT

Testy on-line - sprzęt DJ

Presonus_DigiMAX_FS_insertNiemal wszystkie wielokanałowe interfejsy audio oprócz wejść analogowych udostępniają cyfrowe optyczne wejścia i wyjścia ADAT. Stąd popularność przetworników i przedwzmacniaczy na tych złączach. Presonus DigiMAX FS do najnowszych urządzeń nie należy, ale nadal cieszy się wzięciem. Czym więc przyciąga uwagę potencjalnych klientów?

Radek Barczak

 

Presonus_DigiMAX_FS_caly

Jeśli chcemy zwiększyć ilość analogowych torów w naszym systemie rejestrującym bądź systemie studyjnym, musimy zaopatrzyć się w przetworniki A/C z wyjściem ADAT. Jeśli potrzebujemy zwiększenia ilości wyjść analogowych, również możemy skorzystać z przetworników C/A na złączu ADAT. A co jeśli potrzebujemy przedwzmacniacze mikrofonowe? Przecież gross sygnałów pochodzi z ujęć mikrofonowych, a skoro można uprościć system i nie stosować dodatkowych przedwzmacniaczy, to dlaczego tego nie zrobić inwestując w preamp na złączach ADAT? No właśnie. Zaraz okaże się, że wszyscy potrzebują przedwzmacniacze mikrofonowe na ADAT :-) Dobrze – powyższe cechy prezentuje wiele urządzeń na rynku. A gdyby tak pójść dalej? Przydałoby się jeszcze wyjście bezpośrednie po przedwzmacniaczu, przed przetwornikiem analogo-cyfrowym – bo w warunkach koncertowych w mniejszych klubach rzadko kiedy mamy pytę z rozszyciem umożliwiającym pobranie sygnału bezpośrednio ze sceny... Ileż to razy brałem sygnał ze sceny sprzed stołu przodowego bądź sprzed monitorowego, podając na mikser sygnał po moich przedwzmacniaczach? Oczywiście można stosować splittery, ale to droga zabawa... A skoro już próbujemy zaprojektować sobie idealny 8-kanałowy preamp, to dlaczego nie zaszaleć? :-) Więc uzupełniamy nasz projekt o wyjścia Direct. No a jak już się rozpędzamy, to szczególnie w warunkach studyjnych przydałyby się złącza insertowe, żeby wpiąć nasze analogowe cudeńka w postaci filtrów, korektorów czy kompresorów. Co jeszcze powinien posiadać w pełni wyposażony 8-kanałowy preamp mikrofonowo-liniowy na złączu ADAT? Dobrej jakości niskoszumne preampy, z dużym wzmocnieniem, najlepiej pracujące w klasie A. No i złącza synchronizacji Word Clock dla pewności, bo wprawdzie można liczyć na synchron po światłowodzie, ale najlepiej jednak synchronizować system po Word Clocku. No to zaszalałem...

 Presonus_DigiMAX_FS_tyl

Taki preamp jeszcze 10 lat temu musiałby pewnie kosztować majątek. Ale żyjemy w czasach wyścigu taniości, obniżania kosztów produkcji itd. Producenci projektują swoje urządzenia, następnie księgowi liczą i „tną”. Konstruktorzy optymalizują budowę i jeśli na czele projektu nie jest księgowy tylko realizator lub inżynier, ma szansę powstać urządzenie naprawdę wartościowe i godne polecenia. Biorąc pod uwagę, że wszystkie powyższe „życzeniowe” założenia zostały zrealizowane, ile może kosztować 8-kanałowy preamp uznanej światowej marki?

Odpowiedź brzmi – za mało :-) Nietypowo zaczynam test, od podania ceny – Presonus DigiMAX FS kosztuje 2450 zł. A to jest „sugerowany detal”, więc w dobrym sklepie można jeszcze coś z tej ceny uszczknąć. Czy jednak „papierowe” dane techniczne i opisy producenta ze strony internetowej nie są marketingową ściemą? Czy rzeczywiście można za te 2450 zł zaoferować dobry jakościowo 8-kanałowy przedwzmacniacz mikrofonowo-liniowo-instrumentalny na złączu ADAT z pełną funkcjonalnością?

 Presonus_DigiMAX_FS_inside

Pierwsze co zaskakuje, Presonus DigiMAX FS jest malutki. Obudowa rackowa 19” o wysokości 1 U ma głębokość niecałe 18 centymetrów – Focusrite OctoPre Mk II Dynamics jest o ponad połowę głębszy. Testowany preamp jest też dość lekki bo waży zaledwie 3.5 kg. Ma to znaczenie zwłaszcza w konfiguracjach do nagrań koncertowych. Jeśli ktoś pomyślał, że w związku z niską wagą obudowa jest wykonana z tworzywa sztucznego, to jest w błędzie – jest wykonana z solidnej blachy. Do tego producent postarał się o naprawdę atrakcyjny wygląd. Z przodu mamy 8 wejść: dwa pierwsze mikrofonowo-instrumentalne, pozostałe mikrofonowo-liniowe, wszystkie na złączach combo XLR/jack 1/4”. Potencjometry regulacji wzmocnienia są niewielkie i ustawione dość blisko siebie, ale większych kłopotów z regulacją nie ma. Gałki potencjometrów wykonano z aluminium, boczna powierzchnia jest delikatnie żłobiona, co ułatwia chwyt. Jedyne co początkowo zaskakuje to fakt, że kolejność kanałów jest po „zygzaku”, góra 1 / dół 2 / góra 3 / dół 4 itd. Dla mnie bardziej intuicyjnym byłoby uszeregowanie górnej linii 1 – 4 i dolnej 5 – 8. Ale można się do tego przyzwyczaić. Każdy z potencjometrów jest wyposażony w czerwoną diodę informującą o przesterowaniu układu. Brakuje szerszej reprezentacji informacji o poziomie sygnału – trzeba go kontrolować z poziomu miksera aplikacji, co nie jest wielkim problemem. W swojej praktyce rejestracji koncertów i tak w większości przypadków posługuję się mikserem programu DAW :-) Może to i nie „po bożemu”, ale... tak jest wygodniej. A wysterowując sygnały z „koncertowym” zapasem -9 dB nie ma wielkiego ryzyka na przesterowanie :-)))

 Presonus_DigiMAX_FS_potencjometry

Czego dla takiego rozpustnika jak ja brakuje? Zasilanie Phantom jest załączane czwórkami, dla kanałów 1-4 i 5-8. OK. Może być. Nie ma filtrów dolnozaporowych i tłumików PAD. O ile ten drugi element można sobie zrobić samodzielnie (http://www.e-muzyk.pl/PAD.jpg), to brak filtru będzie niestety czasami kłopotem nie pozwalającym optymalnie nagrać niektóre sygnały. No, ale mówimy o urządzeniu budżetowym... Więc nie ma co narzekać.

 Presonus_DigiMAX_FS_OUTs

Wszelkie niedostatki przedniego panelu z nawiązką rekompensuje panel tylny. Mamy cały szereg złączy jack 1/4” TRS:

  • 8 złączy insertowych
  • 8 złączy Direct Out – zaraz po preampie i insercie, jeszcze przed przetwornikiem A/C
  • 8 wyjść po przetwornikach C/A
  • dwa komplety złączy ADAT I/O umożliwiających uzyskanie 8 kanałów przy częstotliwości próbkowania 96 kHz (!)

Presonus_DigiMAX_FS_WordClock_ADAT

Czy można sobie wymarzyć pełniejsze wyposażenie? W sytuacji koncertowej wartościowe są zwłaszcza wyjścia Direct Out – w razie braku splittera możemy „przepuścić” sygnał przez swoje preampy np. przed stołem monitorowym. Wystarczy się zaopatrzyć w „wąsy” jack 1/4” --> XLR lub jack 1/4” --> jack 1/4” (niektóre miksery mają oddzielne wejście mikrofonowe XLR i liniowe jack 1/4”, np. stoły Mackie; większe stoły Soundcraft mają wejście liniowe na tym samym wejściu XLR co mikrofonowe). A z monitorowcem zawsze uda się jakoś dogadać i nie będzie grymasić, że ma sygnały po naszych preampach :-) W sytuacji studyjnej większą wartość mają złącza insertowe i możliwość rejestracji w częstotliwości próbkowania 88.2 kHz bądź 96 kHz. No są złącza WordClock IN i OUT. Zaletą jest też wyposażenie złącza zasilacza w nakrętkę zabezpieczającą przed wysunięciem się z gniazdka. Bardzo ważne.

 Presonus_DigiMAX_FS_IN_rzut

Do tych wszystkich zalet należy doliczyć jakość brzmienia preampów mikrofonowych. Pracują na napięciu 30 V co przekłada się na o wiele lepszą dynamikę niż większość popularnych preampów montowanych w interfejsach czy przetwornikach klasy budżetowej. Jedyną realną konkurencją są preampy w interfejsach Lexicon I-ONIX – ale tam mamy maksymalnie 8 kanałów na USB... Nie wykorzystamy ich w systemie cyfrowym standardu ADAT Wzmocnienie +55 dB jest absolutnie wystarczające, dopiero przy wysterowaniu na około godzinę trzecią zaczyna pojawiać się szum. Ale w praktyce rzadko kiedy sytuacja wymaga ustawienia Gainu więcej jak na godzinę pierwszą. Realnie wszystko mieści się w okolicach godziony 10 – 12. Istotną zaletą jest zastosowanie skokowych potencjometrów, a nie płynnych. Przeskok jest co 1 dB. Do tego preampy w Presonusie DigiMAX FS mają duży headroom i co ważniejsze świetne brzmienie jak na tę klasę cenową. Są bardzo czyste, czułe na transjenty, nie mulą. Mają odrobinę mniej basu niż konkurencyjne preampy Focusrite'a dając niemulące brzmienie. Niektórzy twierdzą, że Focusrite brzmi bardziej „analogowo” – barwa jest ciemniejsza w brzmieniu niż w Presonusie DigiMAX FS. Może i tak, ale dajmy na to do ujęć bębnów Presonus jest zasadniczo lepszy. Lepiej przenosi impulsy, jest bardziej w punkt. W przypadku niektórych perkusistów o mocniejszym uderzeniu lub w przypadku zastosowania bardziej czułych mikrofonów trzeba się posiłkować dodatkowymi tłumikami, ale nie ma to wpływu na brzmienie. Również wokal brzmi atrakcyjniej na testowanym preampie, podobnie gitary akustyczne i klasyczne. Z kolei gitary elektryczne i basowe w punkcie wyjścia nie są tak miękkie jak na konkurencyjnym preampie Focusrite, ale można bez problemu dopracować ich brzmienie na etapie miksu. Bo sygnał ujęty przez te preampy jest technicznie absolutnie bez zarzutu. 

Jako przetwornik A/C i C/A Presonus DigiMAX FS plasuje się powyżej średniej w swojej klasie. Na wejściu A/C interpretuje sygnały z dynamiką 107 dB, zaś na wyjściu D/A z dynamiką 110 dB. Elektrycznie Presonus DigiMAX FS jest wykonany naprawdę nieźle. Zniekształcenia THD+N preampów mikrofonowych są zasadniczo mniejsze niż u konkurencji (<0.003% @1 kHz), podobnież w przypadku wejść liniowych (<0.0015 dB @1 kHz). Warto też wspomnieć, że wejścia liniowe mają również regulację wzmocnienia – od -12 dB do +10 dB. A to się niekiedy przydaje.

 Presonus_DigiMAX_FS_potencjometry2

W swoich poszukiwaniach „idealnego” 8-kanałowego przedwzmacniacza mikrofonowo-instrumentalno-liniowego przetestowałem chyba wszystko co jest na rynku – prócz znacznie droższego preampu Audient ASP008. Miałem Behringery ADA8000 (kto ich nie miał :-)), później jeden zastąpiłem preampem ART TubeOpto 8, teraz używam preampów Focusrite – prostszy OctoPre MK II i OctoPre MK II Dynamics wyposażony w prosty procesor dynamiczny (który de facto jest praktycznie zawsze wyłączony, użyłem go chyba tylko raz...). Przy czym ten pierwszy preamp jest niestety w przypadku braku możliwości synchronizacji po WordClock źródłem zegara cyfrowego, gdyż posiada tylko wyjścia ADAT. Po „adacie” nie można mu podać zegara, żeby „się słuchał” interfejsu... Zdaje się, że „Nadejszła wiekopomna chwila”, gdy OctoPre MK II zostanie wymieniony na bohatera niniejszego testu – Presonus DigiMAX FS.

 Presonus_DigiMAX_FS_synch

TOP_ECONOPresonus DigiMAX FS jest bardzo ciekawą propozycją na rynku, jeśli nie najciekawszą w swojej klasie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę kompletność wyposażenia oraz jakość brzmienia. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko wyposażenia w filtry dolnozaporowe. Ale... w tej klasie to norma. Znaczy – ich brak jest normą. Jeśli ktoś z Was planuje rozszerzyć sobie ilość kanałów analogowych wprzęgając złącza ADATowe do roboty, bądź planuje wymianę niechlubnie osławionego Behringera ADA8000 na coś porządnego, to Presonus DigiMAX FS powinien znaleźć się na pierwszym miejscu potencjalnej listy zakupowej.

Do testów dostarczył: Audiostacja

Presonus_DigiMAX_FS_zasilanie

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama