Tannoy Reveal 601a i 601p - aktywne i pasywne monitory studyjne z 6,5 dołem27.09.2010 Testy on-line - monitory studyjne
Przemysław Ślużyński
Z przodu i z boku oba modele są identyczne - po uruchomieniu jedyną różnicą jest niebieska dioda wskazująca działanie zestawów aktywnych. Srebrny kolor membrany głośnika niskotonowego koresponduje z bielą membrany NS-10 - może to celowy zabieg? Średnice głośników są "standardowe" - 6,5 cala oraz 1 cal.
Konstrukcja obudowy to bass-reflex z owalnym otworem z przodu. Konstrukcja jest "symetryczna", to znaczy w środku jest głośnik niskotonowy, a symetrycznie po bokach głośnik wysokotonowy i otwór. W porównaniu ze starym modelem Reveal (czerwone albo niebieskie, pamiętacie?) nowy model Reveal 601 ma otwór z przodu a nie z tyłu - to ukłon w stronę posiadaczy małych pomieszczeń. Trochę szkoda, że kopułka wysokotonowa nie jest w żaden sposób zabezpieczona przed "wścibstwem" odwiedzających - wytrzyma, ale jak długo?
Tylna ścianka modelu "p" to dwa zaciski do kabla głośnikowego, wersja "a" jest bardziej skomplikowana: wejścia symetryczne XLR i niesymetryczne jack (nie ma cincha), regulacja czułości bez żadnych zaskoków, trzypozycyjny przełącznik HF TRIM (0 oraz +/- 1,5dB) regulujący wzmocnienia kanału wysokotonowego oraz wyłącznik sieciowy i nietypowe gniazdo zasilania - nietypowe, bo nie ma środkowego bolca uziemiającego, zwykły kabel pasuje. To rozwiązanie dość skutecznie eliminuje pętlę mas, oczywiście jeżeli klasa urządzenia na to pozwala. Co ciekawe, oba modele, aktywny i pasywny, mają identyczne wymiary - a przecież w aktywnym musi się zmieścić elektronika i transformator sieciowy, a to trochę zajmuje. Moc wersji aktywnej to 60/30W (dół/góra), częstotliwość podziału 2,3kHz, pasmo przenoszenia 60Hz-30kHz. Model pasywny ma taką samą częstotliwość podziału, pasmo przenoszenia 63Hz-30kHz, impedancję 8 omów i rekomendowaną moc wzmacniacza w granicach 50-100W.
Testowane monitory są trochę większe od NS-10, co w połączeniu z obudową z otworem pozwala spodziewać się konkretnego dołu. I rzeczywiście, tradycyjnie już "na pierwszy rzut ucha" jamaszki brzmią przy testowanych tannoyach, zarówno aktywnych i pasywnych, bardzo "telefonicznie". Pierwsze wrażenie - oczywiście "wow". Testowe nagrania z "odpowiednią" zawartością najniższych częstotliwości pokazują, że na pewno testowane monitory bas pokazują. Nie jest to wprawdzie bas "twardy", jak choćby w przypadku niedawno testowanej nowej serii adamów, ale jest. I jest go oczywiście więcej, niż na NS-10.
Nagrania testowe pokazują, że bas w takich proporcjach słyszalny jest dobrze do pewnej głośności, co przy tych rozmiarach monitorów jest oczywiste. Większe poziomy ciśnienia akustycznego skutkują mniej przyjemnym brzmieniem. Pasmo do 60-63Hz sugeruje, że niektórych dźwięków basu musimy się domyślać, ale dobrze, że producent podaje realne parametry. Wersja pasywna, w porównaniu do aktywnej, ma trochę mniej dołu, wydaje się, że zwłaszcza w porównaniu z NS-10 jest on bardziej naturalny, "ludzki". Małe monitory Tannoya charakteryzowały się zawsze nieco "puchatym" brzmieniem - raczej miękkim niż twardym, i tu jest podobnie.
Nie tylko dół jest dość miękki, "puszysty", ale i całość brzmienia nie jest bardzo agresywna, mimo dość sporej zawartości najwyższych częstotliwości, trochę brakuje "szybkości reakcji". W aktywnej wersji można sobie trochę górę zdjąć (1,5dB to niby niewiele, ale różnica jest), do pasywnej... trzeba się przyzwyczaić, zresztą pasywne mają góry jakby mniej, za to więcej środka (może to mój wzmacniacz?). Dodawanie góry nie wydaje mi się sensownym rozwiązaniem, chociaż może ktoś tak lubi? Dla mnie wystarczy, pozycja środkowa może być, ewentualnie minus półtora. Miłą niespodzianką w obu wersjach jest środek - bo on jest, nie dominuje, ale jest wyraźny, nie jest schowany, umożliwia to dobrą kontrolę proporcji i brzmienia wokalu. W tym zakresie NS-10 doskonale pokazuje, co potrafi, ale i Tannoye nie mają się czego wstydzić - da się pracować.
Bardzo dobrze oddawana jest scena - zarówno lewo-prawo, jak i "w głąb" - dobrze słychać panoramowanie oraz zastosowane pogłosy. Baza stereo jest odpowiednio szeroka, i trochę lepiej w tym aspekcie brzmią z kolei monitory aktywne. Niestety, coś za coś - szerokie pasmo i niezłe proporcje oznaczają, że jak większość tej klasy konstrukcji, testowane monitory nie są zbyt głośne - do normalnej pracy wystarcza to całkowicie, ale klienta ogłuszyć będzie trudno. W "liniowym" zakresie głośności bardzo miło się pracuje - poza mocnym basem, normalnym już dla monitorów bliskiego pola, nic nie przeszkadza, nic nie wyskakuje i niczego nie brakuje, może trochę twardości, szybkości. Brzmienie jest "otwarte" i bliskie, w żaden sposób nie przytłumione - i nie jest to tylko kwestia góry, raczej ogólnego wrażenia.
W normalnej pracy z nieskompresowanym (jeszcze) materiałem słychać różnicę w porównaniu z monitorami o mniejszej mocy i mniejszym głośniku niskotonowym - średnica 165mm czyli 6,5 cala moim zdaniem jest minimalną wartością do normalnej pracy i umożliwia uzyskanie brzmienia i wystarczającej, niezniekształconej głośności - niezależnie od mocy wzmacniacza. Jako posiadaczowi również "dużych" monitorów bardziej przypadła mi jakoś do gustu wersja pasywna testowanych monitorów - wyraźniejszy środek, nieco stonowane skraje pasma - tego oczekuję od monitorów bliskiego pola. Może to kwestia użytego wzmacniacza (NAD 216, 2x125W/8omów), ale do takiego brzmienia się przyzwyczaiłem i nie potrzebuję masywnego dołu ani "olśniewającej" góry podczas nagrywania wokali czy pracy nad proporcjami. W takich sytuacjach lepiej sprawdza się "tępe" brzmienie. W porównaniu z 601p wersja aktywna jest jakby nieco "skonturowana" - ale to niekoniecznie musi być wadą.
Jeżeli Tannoy Reveal 601 miałby być jedynym odsłuchem, to bas wersji aktywnej 601a pozwala na lepszą kontrolę tego pasma i umożliwia zadowalające rezultaty. Zwłaszcza, jeżeli często porównujemy brzmienie z nagraniami komercyjnymi. Nie ma się jednak co oszukiwać, nagranie basu z linii może sprawić kłopoty. Pewnym problemem może być brak jakiegokolwiek ogranicznika mocy czy choćby wskaźnika przesterowania - jak się dobrze "odkręci", to wszystko charczy, a niebieska dioda aż przygasa, ale koloru nie zmienia. Oto nagrania porównawcze: Yamaha NS-10MTannoy Reveal 601aTannoy Reveal 601pYamaha NS-10MTannoy Reveal 601aTannoy Reveal 601p
Monitory Tannoy mają swoich zwolenników. Nowe modele 601a oraz 601p "trzymają poziom" - równe, charakterystyczne brzmienie, dobra jakość wykonania. Warto zwrócić uwagę na ceny - dla posiadaczy końcówki mocy lub przyzwoitego wzmacniacza konsumenckiego wersja pasywna wydaje się być niezwykle atrakcyjną propozycją (!). Na rynku w zasadzie pasywne Tannoye nie mają żadnej konkurencji. Należy pamiętać, że wzmacniacz do wersji pasywnej musi mieć właściwą moc (100 W jest OK), nie za niską - bo oprócz degradacji brzmienia grozi to, w przypadku przesterowania, uszkodzeniem głośników wysokotonowych. Również aktywne monitory nie są drogie. A konieczność posiadania silnego wzmacniacza dla wersji pasywnej oznacza, że być może wersja aktywna jest jeszcze większą okazją. Trochę kłopotów sprawia w modelu aktywnym wyrównanie głośności obu monitorów, z powodu dość dużej czułości i braku jakiejkolwiek kalibracji, ale to robi się raz.
W tej klasie cenowej jest już spora konkurencja, ale warto zwrócić uwagę na nowe modele Tannoya. Oprócz bardzo sensownego brzmienia, dobrego wyglądu i niezłych możliwości dysponują też odpowiednim logo z przodu, a to w pewnych sytuacjach może mieć niebagatelne znaczenie. Do testów dostarczył: Audiostacja
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |





Niedrogie monitory studyjne nadal
cieszą się dużym powodzeniem - zarówno wśród
kupujących, jak i wśród producentów. Testowane
monitory pochodzą od renomowanego producenta, firma Tannoy na rynku
istnieje od wielu lat. Obecnie pod wpływem konkurencji i chęci
zapewnienia niskich cen przenosi część produkcji do Chin. Modele
Tannoy Reveal 601a (aktywne) oraz Tannoy Reveal 601p (pasywne) nie są
już angielskie ani nawet węgierskie, tylko właśnie chińskie.
Zobaczmy, co oprócz ceny z tego wynika.


























