Reklama
Reklama

ADAM Audio A5X - aktywne 2-pasmowe bi-amp monitory bliskiego pola 100 W z 5-calowym dołem

Testy on-line - monitory studyjne

ImagePoprzedni model monitorów Adam z pięciocalowym wooferem nie wzbudził entuzjazmu - wprawdzie brzmienie było wybitnie "adamowe", ale pozostałe parametry już nie. Były to raczej "przerośnięte" zestawy multimedialne, a metalowy grill na głośniku niskotonowym dopełniał całości. Nowa seria monitorów ze zmienionym głośnikiem wysokotonowym X-ART ma również literkę X na końcu nazwy. Najmniejsze już testowaliśmy, teraz przyszedł czas na kolejny model – A5X.

Przemysław Ślużyński

Image

Z okazji ulepszenia przetwornika wysokotonowego powstała nowa seria "budżetowych" monitorów. Na szczęście dla nas model z pięciocalowym głośnikiem niskotonowym mniej więcej zachował cenę, natomiast drastycznie zmienił właściwości. Adamy A5X są przede wszystkim dość ciężkie - z kartonu wyciągaliśmy je we dwójkę - no dobrze, nie ze względu na ciężar, tylko żeby nic nie zepsuć. Zważywszy rozmiary, zestawy wydają się być wręcz napakowane elektroniką i magnesami głośników. Tylna ścianka jest prawie identyczna, jak w modelu A5 - inne jest rozmieszczenie regulatorów, ale są one takie same i mają takie same zakresy działania. Nadal wejścia są tylko XLR albo cinch, nie ma zwykłych jacków - czyżby gniazda combo były za drogie albo nie wystraczająco dobre? Z przodu też bardzo podobnie - nie ma tylko grilla osłaniającego głośnik niskotonowy, a wysokotonowy jest nowy, wykonany w technologii X-ART, cokolwiek to znaczy. Najważniejsze rzeczy są jednak w środku - w stosunku do poprzedniego modelu moc wzmacniaczy została podwojona. Dwa razy po 50W to dla takich rozmiarów głośników mniej więcej standard, bo 25W to był raczej żart. Oznacza to, że prawdopodobnie dyskoteki nie zrobimy, ale będzie coś słychać w dole przy rozsądnej głośności.

Image

Po ustawieniu na NS-10 i podłączeniu natychmiast pojawia się zaskoczenie - ktoś mi popsuł jamaszki! Straciły i górę, i dół, a środek też jakiś taki lichutki, w dodatku seplenią, wręcz pierdzą... Głośniki się zatarły? Ale w obu zestawach, wszystkie cztery? A przecież jeszcze minute temu grały dobrze, a więc... to A5X grają po prostu inaczej. Najpierw góra - czysta, jasna, wysoka, przejrzysta, oczywiście "trochę" jej za dużo, ale można zdjąć. To znaczy... IMO trzeba zdjąć koniecznie. Dół schodzi nieprawdopodobnie nisko i równo, bas jest słyszalny nawet w utworach, które tradycyjnie "rozkładają" monitory bliskiego pola (Clapton na poprzednim modelu A5 bez X basu nie miał, teraz ma), a co ważne, nie buczy i nie rezonuje gdzieś wyżej, oszukując klienta. Może nie jest to najtwardszy dół, ale na pewno nie jest też "gumowy". Co ciekawe, nawet w ustawieniu neutralnym środek jest obecny - wprawdzie nieco przytłoczony przez olśniewającą górę, ale jest. Wokal brzmi naturalnie i w dobrych proporcjach, w dodatku mimo prominentnej góry nic nie świszczy ani nie sepleni, tylko jest po prostu jasne. No dobra, bardzo jasne - śrubokręt w dłoń... chyba żadnymi monitorami tak nie kręciłem.

Image

Przede wszystkim po paru eksperymentach w rezultacie zdejmujemy jakieś 2dB (połowę zakresu) poziom kanału wysokotonowego. To mniej więcej upodabnia górę do NS-10 - jest ona oczywiście nadal "adamowa", ale już bardziej proporcjonalna. To pokazuje, że moc kanału wysokotonowego niepotrzebnie jest taka sama, jak niskotonowego, ale większa moc oznacza mniejsze zniekształcenia, a przetwornik wysokotonowy wytrzyma, jest chyba przecież taki sam, jak w większych i mocniejszych modelach. Co ciekawe, nie podobał mi się efekt zdejmowania góry drugim regulatorem - to działa inaczej, jakoś tak żal tych najwyższych częstotliwości, jak już są, to niech zostaną, tylko ciszej, a nie obcięte. Co ciekawe, właśnie obcinanie góry a nie zmniejszanie poziomu kanału wysokotonowego bardziej upodabnia brzmienie do NS-10 - ale ja chcę, żeby ta góra była. Do "codziennej" pracy zdecydowałbym się na zdjęcie dołu też o jakieś 2dB - w takim "antykonturowym" ustawieniu środek i góra były w proporcjach podobne do NS-10, a bas też, tylko... jakoś niżej schodzi.

Image

Sesja testowa z wielkiego testu monitorów to bardzo fajne utwory, miło się ich słucha, robi się głośniej... i niestety, małe głośniki niskotonowe przy większej głośności grając takim pasmem po prostu nie wyrabiają. Z otworów dmucha - i dobrze, bo gorąco ostatnio, ale rzut oka na membrany pokazuje, że po dwa centymetry w każdą stronę to chyba trochę za dużo. No dobra, trochę charczy. I większa moc wzmacniaczy też nic by nie dała, większe wychylenie membran mogłoby powodować słyszalne zniekształcenia środka, który przecież odtwarza ten sam głośnik. Po prostu taki dół przy takiej średnicy oznacza ekstremalne wychylenie membrany, koniec. Krótko mówiąc - pasmo nieprawdopodonie szerokie, ale głośność "użytkowa" - umiarkowana.

Image

Warto podkreślić, że przy zbliżaniu się do maksymalnej głośności brzmienie się nie "telefonizuje", cały czas mamy do dyspozycji pełne pasmo. NS-10 wprawdzie przy pełnej mocy ogłuszają, tyle, że właśnie telefonicznym brzmieniem - jakby tak "wykastrować" brzmienie A5X, to też by tak głośno jazgotały. Testowane adamy nie mają żadnego limitera dla doły (dla górki jest), więc na wszelki wypadek warto uważać, żeby membrany na nas nie wyskoczyły. Okazało się przy okazji, że dobrze dobrano poziomy - przy interfejsie ustawionym na -10, połączeniu niesymetrycznym i regulatorze poziomu w monitorach ustawionemu na zero udało się bez uszkodzenia podać na wyjście interfejsu (czyli wejście monitora) pełny sygnał zmasterowanych "do zera" nagrań. Oczywiście to był już kres możliwości monitorów, ale grały, i dało się słuchać. W takich ustawieniach nic się więc nie popsuje. W przypadku pracy nad miksem, albo obróbki śladów, może okazać się konieczne zwiększenie czułości monitorów lub praca z wyjściem +4, bo po prostu będą za ciche. Przy neutralnych ustawieniach najniższych częstotliwości i "jak kto woli" góry (w sumie można i na zero, ale lepiej troszke zdjąć) brzmienie A5X jest bardzo przyjemne, proporcje oddane są doskonale, szerokość i "głębokość" sceny jest bardzo dobra.

Image

W wytłumionym pomieszczeniu mogą wydawać się ciche, ale w normalniejszych warunkach (domowych?) głośność jest więcej niż wystarczająca, a pasmo przenoszenia po prostu zabija. Do odsłuchu nieobrobionych śladów i pracy nad miksem ADAMy A5X również nadają się doskonale, dobrze oddają barwy i proporcje, również ilość pogłosu łatwo jest kontrolować. Trzeba jednak uważać, bo nieskompresowany miks z dużą dynamiką powinniśmy odsłuchiwać ciszej, albo pogodzić się z faktem, że membrany czasem nam zafurkoczą. Testy generatorem pokazują, że na 50-55Hz jeszcze jest równo, A5X poddaje się sporo niżej. Nagrania porównawcze z mikrofonu wprawdzie brzmią dość paskudnie, ale dość dobrze oddają różnice w dole między A5X i NS-10 – przykładów słuchamy oczywiście na dużych paczkach albo na słuchawkach :-), na głośniczkach od laptopa raczej różnicy nie będzie.

Przykład 1 - ADAM Audio A5X
Przykład 1 - Yamaha NS10m

Przykład 2 - ADAM Audio A5X
Przykład 2 - Yamaha NS10m

Image

Czy Adamy A5X nadają się do codziennej pracy? Oczywiście. Czy wymagają uzupełnienia o coś większego? Hmmm... raczej tak, bo choć tylko do zgrań możemy sobie poradzić bez żadnych dodatków (zawsze oczywiście lepiej jest mieć coś większego obok), to nagrania basu czy perkusji mogą stanowić problem. Niestety, nieobrobione ślady mają zdecydowanie większą dynamikę niż komercyjnie zmasterowane utwory, musimy więc zmniejszyć wysterowanie, a to oznacza, że do normalnej codziennej pracy z żywymi, głośnymi instrumentami A5X mogą się okazać za ciche, albo będą się co chwilę przesterowywać (w sumie jest długa gwarancja, więc co tam...). Trzeba też dobrze sprawdzić, jak nasze uszy i pomieszczenie akceptują poziom najwyższych częstotliwości i jak to wpływa na brzmienie gotowych nagrań - dosłownie po minucie na neutralnych ustawieniach góry brzmienie zaczyna się podobać (co oczywiste, ucho szybko się dostosowuje), a góry jest naprawdę bardzo dużo, co w rezultacie oznacza możliwość (a może raczej pewność?) powstawania za ciemnych nagrań.

Image

Trzeba też podkreślić, że brzmienie A5X nie ma w sobie ani trochę "kompresji", co powoduje, że doskonale słychać wszelkie zniekształcenia pochodzące od L1 i podobnych limiterów i kompresorów pasmowych. Wyraźnie słychać kompresję i duszenie w kiepsko "zmasterowanych" czyli po prostu dopalonych na maksa nagraniach - NS-10 pomijają takie drobiazgi.

Image

Wzmacniacze mocy to nie są popularne w takich konstrukcjach scalaki, końcówki wykonane są w technologii PWM. Żadnych dodatkowych informacji producent nie podaje. W trakcie testów nie zauważyłem żadnych problemów brzmieniowych, w środku może sobie więc być cokolwiek, byle dobrze grało. Za to autorska konstrukcja sugeruje większą trwałość, niż "scalak za dolara".

Pasmo przenoszenia - jak moc wzmacniaczy, "równe" - 50Hz - 50kHz! Fajnie, wierzę na słowo z górą, bo dół to rzeczywiście taki jest. A jakby tak obniżyć pasmo przenoszenia o połowę, do 25Hz-25kHz? Da się, panie producencie? ;)

Image

ImageAdam A7 to był sukces - a teraz mamy większy wybór. Nie słyszałem jeszcze większych monitorów z nowej serii AX, ale jeżeli rozwój idzie we właściwą stronę, to kontakt z A3X i A5X zaostrza apetyt. Z drugiej strony nie każdy potrzebuje takiej głośności i pasma, jakie prawdopodobnie oferują większe modele, a budżet jest, jaki jest. Naprawdę warto przyjrzeć się bliżej Adamowi A5X - te monitory w niczym nie przypominają poprzedniego modelu, już raczej A7 - tylko są trochę cichsze. Z drugiej strony do zastosowań "multimedialnych" - czyli odsłuch na montażu video czy stanowisku aranżera/kompozytora są po prostu za dobre i trochę ich szkoda (przepraszam wszystkich klawiszowców). To jest prawdziwy monitor studyjny - choć nie wygląda. Spora przyjemność z testu!

Do testów dostarczył: AudioTech

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama