Reklama
Reklama

ADAM P11-A - aktywne monitory bliskiego pola studia domowego i projektowego

Testy on-line - monitory studyjne

ImageKażdy producent prezentując co roku nowe produkty stara się, by osiągnęły one sukces rynkowy. W reklamach, na firmowych stronach internetowych czy broszurach informacyjnych publikowane są doskonałe parametry techniczne nowych urządzeń oraz wypowiedzi sugerujące, że ten produkt to jest to, na co wszyscy czekali... W wielu przypadkach media branżowe weryfikują ów euforyzm producentów wskazując uwagę swych Czytelników – czyli potencjalnych użytkowników, na zalety, ale i wady nowych urządzeń. Co pewien czas pojawiają się jednak urządzenia, które stoją na tak wysokim poziomie technicznym i użytkowym, że nawet bardzo krytyczne media oceniają testowany sprzęt tak pozytywnie, jakby publikacje merytoryczne stanowiły przedłużenie kampanii reklamowej producenta. Innym wskaźnikiem jakości i wartości urządzeń są pozytywne opinie wyrażane przez zadowolonych profesjonalistów używających sprzętu na co dzień. Taki sprzęt ma szansę stać się przebojem sezonu.

Radek Barczak i Tomek Bonarowski

ImageFirma A.D.A.M. Audio do niedawna była znana w Polsce nielicznym. Mój pierwszy kontakt z tym producentem miał miejsce bodaj w roku 2000 na targach Musikmesse we Frankfurcie. Z podziwem słuchałem wówczas brzmienia monitorów S7-A, których para kosztowała niemal trzy razy więcej, niż mój nowiutki samochód ;) W natłoku, na tle obok ogromnych zestawów dalekiego pola nie zwróciłem nawet uwagi na niepozornie wyglądające malutkie P11-A (teraz żałuję...).

Każdego roku pojawiają się na polskim rynku nowe firmy i nowi producenci. Bezsprzecznie nagrodę za najlepszy deal tego roku należy się firmie Audio-Tech, która zajęła się w Polsce dystrybucją monitorów A.D.A.M. Audio. W krótkim czasie sława aktywnych monitorów wyposażonych w charakterystyczne głośniki wysokotonowe rozprzestrzeniła się w branży – czy słusznie? Postaramy się to zweryfikować...

 

PIERWSZE I... DRUGIE WRAŻENIA
Gdy dowiedziałem się, że dystrybutor wysłał do nas parę monitorów P11-A postanowiłem poszukać informacji na temat tej konstrukcji w Internecie. W pierwszej kolejności odwiedziłem stronę producenta. Czytając materiały doszedłem do przekonania, że jak zwykle producent opisuje swoje produkty w samych superlatywach. Samo hasło reklamowe „Revolution, not evolution” sprawiło, że potraktowałem opisy jako kwintesencja dobrego marketingu... Czyli nic nowego ;) Co ciekawe, nie udało mi się znaleźć żadnego testu w ramach branżowych wortali.

Następnie zacząłem przeszukiwać grupy dyskusyjne – w tym również najsilniejszą polską grupę traktującą o profesjonalnym sprzęcie studyjnym pl.rec.muzyka.bin. Jednak i w tym przypadku dziennikarska potrzeba negatywnych sensacji (!) nie została zaspokojona. Właściwie nie spotkałem negatywnej opinii o monitorach A.D.A.M. Więcej – wyrażane opinie były bardzo pozytywne. Czy to możliwe, żeby macki producenta i dystrybutorów sięgały tak daleko? Niemożliwe...

Image

Wszystko wyjaśniło się z chwilą, gdy nadeszły monitory. Umówiłem się na pierwszy odsłuch z MB (myślę, że przedstawiać nie trzeba ;) i już pierwsze odtworzone z płyt CD dźwięki rozwiały wszelkie wątpliwości.
Dźwięki odtworzone przez A.D.A.M. P11-A otworzyły przed nami całkowicie nowy świat dźwięków. Najbardziej rzucającymi się „w uszy” cechami była niesamowita czytelność i klarowność przekazu oraz jego przestrzenność rozumiana jako wieloplanowość. Dość powiedzieć, że słuchając jednej z produkcji muzyka znanego z doskonałości realizacji po raz pierwszy usłyszeliśmy... błędy masteringowe objawiające się delikatnymi trzaskami. A przecież obaj to nagranie słuchaliśmy na wielu innych zestawach głośnikowych! Rewelacyjnie prezentowały się również partie wokalne dzięki wydajnemu przetwarzaniu przez głośnik wysokotonowy transjentów.

ImageOwą czytelność przekazu monitory studyjne A.D.A.M. zawdzięczają przede wszystkim zastosowaniu specyficznych głośników wysokotonowych stanowiących autorską firmową konstrukcję tego producenta. Wbrew pierwszemu wrażeniu, nie są to głośniki wstęgowe. Technologia nazwana A.R.T. została opracowana na bazie badań Oskara Heila, który zaprezentował swe osiągnięcia w pracy „Air Motion Transformer” z roku 1972. W głośnikach wstęgowych elementem drgającym jest folia aluminiowa, która porusza się całą powierzchnią w przód i w tył, zaś elementem drgającym w głośnikach technologii A.R.T. jest laminowana harmonijka wykonana z tworzyw sztucznych, która jest ściskana i rozciągana w poprzek osi głośnika. Charakterystyczną cechą tych głośników jest nie tylko czytelność przekazu, ale również bardzo liniowa charakterystyka przenoszenia. Do budowy P11-A zastosowano głośnik o powierzchni 71 cm2.

Image

Jednak zastosowanie nawet najlepszego głośnika wysokotonowego nie stanowi gwarancji stworzenia doskonałego studyjnego monitora bliskiego pola. Przykładowo, jak na tak niewielkie gabarytowo odsłuchy producentowi udało się uzyskać bardzo wydajne reprodukowanie niskich częstotliwości. Bas jest reprodukowany tak efektywnie dzięki zastosowaniu głośnika Peerless HDS164 (średnica 182 mm) z membraną wykonaną z tworzywa sztucznego NOMEX. Do konstrukcji A.D.A.M. P11-A zastosowano ponadto dwa niezależne wzmacniacze (każdy 80 W RMS) oraz zaawansowane aktywne filtry rozdzielające pasmo na wysokości 2 kHz.

Image

Image Charakterystycznie wyprofilowana obudowa jest wykonana z mocno sprasowanej płyty MDF. Wnętrze jest wyłożone materiałem tłumiącym, a cała konstrukcja jest skutecznie ekranowana umożliwiając pracę w bezpośredniej nawet bliskości monitorów komputerowych.

W pierwszej chwili zdziwienie może wzbudzić tylny panel monitora. Chcąc podłączyć odsłuchy musimy wyposażyć się w symetryczne okablowanie z męskim wtykiem XLR – innych złączy nie uświadczymy! W ramach anegdotki – któregoś razu odwiedziłem jeden ze sklepów muzycznych w samym centrum Warszawy. Od razu mój wzrok padł na monitory A.D.A.M. P11-A (trudno nie zwrócić uwagi na nietypowo wyglądający głośnik wysokotonowy ;). Chcąc posłuchać ich brzmienia poprosiłem sprzedawcę, by podłączył odsłuchy do miksera. Niestety – w odpowiedzi usłyszałem, że nie mają na wyposażeniu okablowania z wtykami XLR!



Prócz gniazda wejściowego XLR wraz z regulacją poziomu wejściowego w zakresie +/-10 dB tylny panel udostępnia włącznik zasilania wraz z gniazdem sieciowym oraz korektory ROOM EQ dla niskich i wysokich częstotliwości (<150 Hz oraz >6 kHz w zakresie +/-3 dB). Dostępne jest również oddzielne wzmocnienie dla wzmacniacza głośnika wysokotonowego (+/-4 dB). Manipulatory są „schowane” w płycie tylnej co uniemożliwia dokonanie przypadkowych zmian ustawień – by zmienić ustawienie należy posłużyć się np. niewielkim śrubokrętem.

Image

ImageStopień dopracowania konstrukcji zasługuje na ogromne uznanie poza jednym szczegółem... Tak! A.D.A.M. P11-A mają jedną wadę (no, może dwie – za parę trzeba zapłacić ponad 6000 zł :(. W otworze bass-reflex umieszczonym z przodu obudowy znajduje się tuleja z tworzywa o ostrych, nie zaokrąglonych o wnętrza krawędziach. Podczas pracy nad materiałem muzycznym nie ma to żadnego znaczenia, ale podczas testów przeprowadzanych z zastosowaniem przestrajanego generatora sinusoidalnego z owego otworu wydobywa się przy częstotliwościach z zakresu 45 – 60 Hz nieprzyjemny dla ucha furkot. Na szczęście ów odgłos pojawia się TYLKO podczas testów generatorem sinusoidalnym.

ImageTesty odsłuchowe były przeprowadzane w wielu różnych domowych studiach i w kilku różnych zawodowych studiach nagraniowych (w sumie w 9 różnych pomieszczeniach!). W jednym przypadku wykazały one jedną specyficzną cechę P11-A. Otóż, uzyskane tak szerokie pasmo w dolnych rejestrach wymagało od konstruktorów zastosowania elektronicznych technologii wzmocnienia tego pasma. W dobrych warunkach akustycznych efekt brzmieniowy jest wręcz imponujący – dolne pasmo jest przenoszone bardzo klarowne, płynnie, pozbawione skoków wzmocnienia wybranych częstotliwości. Jednak w przypadku odsłuchu w warunkach bardzo złego akustycznie pomieszczenia (konkretnie cecha ta objawiła się w reżyserce studia Giełda w Poznaniu, gdzie odległość głośników od tylnej ściany reżyserki ledwie przekraczała 2 metry) bas robił się dość pofalowany preferując niektóre z częstotliwości. O dziwo, właśnie w Giełdzie dzięki uprzejmości Joachima Krukowskiego dokonywaliśmy testów porównawczych modeli P11-A i P22-A. Wykazały one, że większy model jest niewrażliwy na złe warunki akustyczne. Jakkolwiek ta cecha P11-A ujawniła się jedynie w tych specyficznych warunkach studia Giełda, warto to mieć na uwadze planując zakup P11-A (może powinniśmy testować P22-A ;). Zresztą – testowanie tak poważnych monitorów studyjnych jedynie w przypadkowych sytuacjach studyjnych bądź w warunkach domowego studia nie licytuje z aspiracjami producenta, którego celem jest stworzenie monitorów studyjnych o bezkompromisowej jakości. Postanowiliśmy się wesprzeć wieloma autorytetami studyjnymi podczas prób odsłuchowych. Prócz tego przekazaliśmy monitory Tomkowi Bonarowskiemu, który dokładnie wiedział, jak ich użyć ;)

 

A.D.A.M. P11A – wrażenia z użytkowania
Tomasz Bonarowski

ImagePodczas trwającej ponad miesiąc sesji nagraniowej płyty Anity Lipnickiej i Johna Portera miałem możliwość testować i używać monitorów ADAM P11A. Od razu po otrzymaniu pary ADAMów pierwszego porównania dokonałem z dobrze znanymi mi monitorami Genelec 1030A, które zresztą są w tej samej klasie cenowej, aczkolwiek konstrukcją sprzed prawie 10 lat.

ADAMy w porównaniu z 1030A są nieznacznie większe, mają okrągły otwór bass-reflex w odróżnieniu od dwóch, pionowych szczelin bass-reflex w Genelecach.

Po podłączeniu obu zestawów od razu rzuciło się w uszy to, że ADAMy posiadają znacznie niższy dół od Geneleców, a góra jest mniej ostra. Dźwięk jest bardzo przyjemny powodując korzystne wrażenia słuchowe.

Po zabraniu P11A na sesję ustawiłem je w miejsce monitorów Yamaha NS10 (!), rezygnując jednocześnie z używania tych ostatnich. Na zewnątrz ADAMów stały „cyfrowe” DynaudioAcoustics AIR 6 (konstrukcja powstałą w kooperacji z TC Electronic, która zajęła się częścią elektroniczną i przetwornikami D/A).

Po ustawieniu od razu można było usłyszeć wpływ stołu na dźwięk, który powodował znaczne uwypuklenie niskich częstotliwości, stąd konieczna była regulacja ADAMów za pomocą potencjometrów umieszczonych na tylnych ściankach kolumn. Porównując oba „nearfieldy” ADAMy moim zdaniem brzmiały po prostu lepiej. Pomimo tego, że Dynaudio stały dużo szerzej, to i tak dźwięk P11-A wydawał się po prostu lepszy. Wyraźna stereofonia, wyraźne umiejscowienie instrumentów oraz bardzo dobry dół powodowały to, że rzadko kiedy przełączaliśmy odsłuch bliskiego pola na Dynaudio, których dźwięk w porównaniu z ADAMami wydawał się „rozmyty” i „mydlany”.

Image

Image

Od lewej: testowane odsłuchy, SSL MT Plus, Anita Lipnicka i John Porter

 

Image

Od lewej: ADAM P11A [nad nim fragment centralnego Geneleca z zestawu 5.1], Dynaudio AIR 6, Genelec 1038A oraz Boxer G4


Głównym odsłuchem podczas sesji były monitory Genelec 1038A 5.1 z subwooferem (w tym przypadku pracujące w trybie stereo) oraz Boxery G4 firmy Coastal Acoustics.

Muszę przyznać, że nie odczuwało się dyskomfortu podczas przełączania odsłuchu z monitorów głównych na ADAMy, jak to często w takich przypadkach ma miejsce. Nie było wrażenia, że po przełączeniu na monitory bliskiego pola dźwięk brzmi nagle zupełnie inaczej i w dźwięku „coś jest, albo czegoś brakuje”.

Niestety muszę wspomnieć tu o pewnej śmiesznej „niedogodności” P11A, której np. Dynaudio nie mają. Mianowicie podczas głośnego odsłuchu pojawiają się „podmuchy wiatru” wydobywające się z otworu bas-reflex. Niestety, opóźnienie z jakim dolatują do głowy jest w większości przypadków nierytmiczne :) i powoduje pewien dyskomfort podczas słuchania. Monitory Dynaudio posiadają otwór z tyłu, co wyklucza to zjawisko.

Image

Tekst ten nie jest sponsorowany, co mogłoby sugerować powyższe zdjęcie :o)

Podsumowując uważam, że P11A to bardzo dobre odsłuchy, a biorąc pod uwagę fakt, że jest to najmniejszy model ADAMów mogę tylko spodziewać się bardzo dobrej jakości dźwięku monitorów ADAM z serii „S”.

Radek Barczak i Tomek Bonarowski

Dystrybutor:  AudioTech

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama