Reklama
Reklama

sE4400a - studyjny mikrofon pojemnościowy

Testy on-line - mikrofony

sE4400a_insert60Spośród chińskich marek mikrofonów z pewnością najjaśniej świecącą gwiazdą jest sE Electronics. Najlepszym argumentem potwierdzającym tę sytuację jest fakt, że sam Rupert Neve związał swe losy z tą marką nawiązując współpracę przy projektowaniu mikrofonów sygnowanych jego nazwiskiem. A że czerpanie z tradycji nie uwłacza nikomu, fakt pojawienia się modelu sE 4400A został powszechnie przyjęty z życzliwością. Skojarzenie jest jednoznaczne – wzorcem dla tego mikrofonu był klasyk AKG C414. Na ile to skojarzenie jest zasadne?

Radek Barczak

 

sE4400a_caly

Kto zna historię firmy sE Electronics ten wie, że nie jest to jakaś-tam przeciętna manufaktura. To nowoczesny i potężny koncern dysponujący dużym własnym laboratorium, komorą bezechową i zatrudniający najlepszych specjalistów w branży. Najważniejsze, że sE w całości, od początku do końca produkuje wszystkie elementy mikrofonów, a nie – jak to się często zdarza – membrany są od producenta X, elektronika od Y, a wszystko jest tylko składane i opatrywane jakimś tam logo. W tym przypadku od początku do końca producent trzyma rękę na kontroli jakości na każdym etapie produkcji. To dzięki wysokiej powtarzalności i bardzo dobrym konstrukcjom mikrofonów sE zawdzięcza uznanie i popularność na całym świecie.

 

Dzisiaj na warsztat bierzemy mikrofon sE4400a, który – jak już wspomniałem – natychmiast kojarzy się z klasycznym C414. Testowany mikrofon jest podobnie wyposażony, jak klasyczny wzorzec. Mamy podwójną membranę, dzięki której mamy 5 charakterystyk kierunkowych: dookólną, ósemkową, dwie nerkowe i hipernerkową, tłumik (0 dB, -10 dB, -20 dB) oraz dwupozycyjny filtr dolnozaporowy (@60 Hz, @120 Hz). Te nastawy filtra nieco mogą dziwić. Są inne, niż w klasycznym C414. Zwykle i tak dla wokali będziemy stosować filtr w ustawieniu @120 Hz, choć przydałoby się też mieć ustawienie na @80 Hz.

 sE4400a_switche

Na wyposażeniu znajduje się solidnie wykonany elastyczny uchwyt o nietypowej konstrukcji. Mikrofon jest w sumie niewielki, a dzięki specjalnie zaprojektowanemu uchwytowi można pozwolić sobie na baaardzo bliskie ujęcia. Mikrofon jest wysunięty, więc żadne obręcze (np. w oryginalnym C414) uchwytów mikrofonowych nie przeszkadzają. To duża zaleta.

 

AKG C414 był/jest mikrofonem cenionym zwłaszcza w ujęciach instrumentalnych. A sE 4400A? Na początek wokal - okazuje się, że brzmieniowo jest ciemniejszy od większości konkurencji chińskiej, co nie oznacza, że nie ma góry. Ma i to bardzo „kulturalną”. Co więcej - nie syczy i nie szeleści i bardzo ładnie poddaje się kompresji. Nie ma problemów z essami. Zwłaszcza charakterystyka hipernerkowa świetnie nadaje się dla śpiewu w naszym ojczystym języku. Ale można próbować również charakterystyk nerkowych, które różnią się nieco charakterystyką efektu zbliżeniowego. Mikrofon ma bardzo ładny i puszysty środek. To coś, co pozwala na interesujące kształtowanie ujęć tak wokali, jak instrumentów. Okazuje się, że bardzo ciepło wypada sE4400A w ujęciach fortepianu (!). Bardzo dobrze też sprawdził się w ujęciu perkusjonisty (2 x conga, 2 x bongosy) na koncercie, a i współpraca ze sprężynami werbla na koncercie dały rewelacyjny rezultat – uzyskane brzmienie werbla praktycznie nie nosiło śladu EQ.

 sE4400a_sitko

W pracy studyjnej sE4400A okazuje się być niezwykle uniwersalnym majkiem, sprawdzając się zarówno na wokalach, jak instrumentach. Tłumik -20 dB pozwala ująć naprawdę głośne sygnały bez obawy o przesterowanie. Do ujęć głośnych źródeł ten mikrofon predestynuje również niezbyt wysoka czułość (14 mV/Pa). Pracując z cichymi źródłami również nie ma obawy o duże szumy – sE4400A należy do czołówki w swoim przedziale cenowym (szumy własne 17 dB/ważony A).

 

Z uniwersalności sE 4400A wynika jeszcze jedna cecha – to nie jest charakterystyczny mikrofon. To wół roboczy do wszelakich zadań bojowych. Ale nie należy się uprzedzać – mając przyzwoity korektor można ukręcić każdy rodzaj brzmienia. Jeśli w pierwszej chwili mikrofon nas nie oczaruje, to na pewno docenimy łatwość obróbki materiału i łatwość kompresji nagranych dźwięków. Gdy wokaliście nie podejdzie „na surowo” warto mu nieco podrasować brzmienie dobrym kompresorem, a zapewne „łyknie” wybór sE4400A.

Oto link do nagrań testowych - śpiewają Paulina Leśna, Krzysztof Kowalewski oraz NpoT. Odniesieniem do sE4400a jest mikrofon Brauner Phantom Classic.

Próbki mikrofonu sE4400a (53 MB, pliki AIFF)

 sE4400a_rzut

Komu można polecić sE4400A? Jeśli masz studio nagrywające dużo wokali i walka z essami Cię irytuje, sE4400A odwdzięczy się zniwelowaniem większości problemów. Do tego testowany mikrofon jest na maksa uniwersalny. Jak nagrywasz dużo i różnych instrumentów, ten majek sprawdzi się niemal w każdej sytuacji. Owszem, nie ma „tego czegoś”... Cisza w tym mikrofonie „nie gra”. No i w dalszym ciągu sE to nawet nie Rode... Cena sE4400A do najniższych przy tym nie należy – niemniej cena jest jak najbardziej adekwatna do jakości. Poza tym w tej cenie równie uniwersalnego i bogato wyposażonego mikrofonu raczej nie uświadczycie. Zależy więc wszystko od listy Waszych priorytetów – czy szukacie efektownego mikrofonu z dużym łoł-faktorem, czy rzetelnego narzędzia do pracy. W tym drugim przypadku sE4400a jest dobrym wyborem. To baaaardzo kulturalny mikrofon.

Do testów dostarczył: Audiostacja

PS: warto wspomnieć, że w ofercie producenta znajduje się sparowana para mikrofonów sE4400a do ujęć stereo.

sE4400a_bok

sE4400a_walizka

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama