13.09.2004
Testy on-line - mikrofony
Ceny wielkomembranowych mikrofonów spadły na łeb i szyję. Przyzwoitej
jakości mikrofon z membraną o średnicy 1” można kupić już za 500 – 600
zł. W tej cenowej pogoni producentów i dystrybutorów (tak tak, również
dystrybutorów...) jakoś nie widać super-ofert na mikrofony lampowe.
Poprawka – do niedawna nie było widać, a to za sprawą firmy Anymusic
która w ostatnim czasie starała się zwrócić uwagę potencjalnych
nabywców właśnie na lampowe mikrofony. A wśród nich na najtańszy chyba
mikrofon lampowy na naszym rynku – NADY TCM 1100. Czy tania „lampówka”
jest godna uwagi?
Radek Barczak

Mikrofony lampowe – podobnie jak inne urządzenia, w których torze
wykorzystane są lampy – brzmią inaczej. To brzmienie jest na tyle
specyficzne, że wcale nie musi się każdemu podobać. Ostatnio wśród
środowisk wtajemniczonych panuje swoista moda anty-lampowa. Winę za
taki stan rzeczy ponoszą producenci, którzy lampy zaczęli wkładać do
„wszystkiego co się rusza”. Więcej – tani dalekowschodni producenci (w
tym przede wszystkim Behringer) zaczęli oferować „lampowe”
przedwzmacniacze w cenach tanich mikserów – tyle, że tych kuchennych
mikserów ;) A „selekcjonowane lampy” w tych preampach za 100 zielonych
mają tyle wspólnego z selekcją, co z „odrzutem” z innych fabryk... Stąd
wśród części z nas wzięła się niechęć do lampowego sprzętu. Szczerze
mówiąc, ja oparłem się owej anty-modzie. Może dlatego, że nie miałem do
czynienia z tanimi „lampowymi” wynalazkami. I choć mój Ivory2 5001 też
nie jest w pełni lampowym preampem, to jednak lampkę w jego torze cenię
sobie i ją słyszę ;)
A jedno jest pewne – typowe lampowe brzmienie jest
rozpoznawalne. Nieważne, czy jest to mikrofon, preamp, czy wzmacniacz
gitarowy. A o co chodzi w muzyce? Właśnie o rozpoznawalność. I tutaj
techniki kompozytorskie, aranżacyjne, nagraniowe mogą zostać wsparte
dodatkowym elementem – zastosowany sprzęt odgrywa przecież zasadniczą
rolę w kreowaniu brzmienia nagrania. Rozpatrując pod tym kątem
przydatność najtańszego mikrofonu lampowego należy stwierdzić już na
wstępie, że ją potwierdził. Brzmi charakterystycznie dla lampy –
stosunkowo ciemno, z „piaskiem”, a chwilami wręcz matowo. Ale owa
matowość wcale nie jest w tym przypadku czymś negatywnym. Jest niekiedy
wręcz poszukiwaną cechą. Wszystko zależy od źródłowego sygnału – co
zostanie udowodnione w niniejszym teście choćby na przykładzie dwóch
wokalistek śpiewających ten sam utwór.
Przystępując do testów podjęliśmy decyzję, że porównawczym mikrofonem
nie będzie inny mikrofon lampowy – choć mieliśmy do dyspozycji i
„budżetowego” Neumanna M147 (hihi, za którego cenę można by kupić 8.45
mikrofonu TCM 1100), i bodaj najlepsze mikrofony lampowe z jakim miałem
do czynienia – AKG C12 VR oraz Neumann M149, do którego 10-metrowy
kabel mikrofonowy kosztuje niemalże tyle, co TCM 1100 ;))))) Nasz wybór
padł na iście nie-lampowego Neumanna TLM103 w cenie około 3.7 mikrofonu
TCM 1100. Na początek kilka suchych faktów...
Mikrofon NADY TCM 1100 jest produkowany w Chinach. I wstydu w tym
żadnego nie ma – w końcu nawet „amerykańskie” miksery firmy Mackie są
produkowane w tym kraju ;) TCM 1100 jest wyposażony w pozłacaną
membranę o średnicy 1.1” i grubości 3 mikronów. Charakteryzuje się dużą
czułością, a fakt zastosowania tak cienkiej membrany sprawia, że
mikrofon potencjalnie przenosi subtelne niuanse brzmieniowe. I... tak
jest w istocie – co będzie słychać w nagranych przykładach. Dostarczany
jest w walizce z tworzywa sztucznego razem z zasilaczem oraz specjalnym
kablem mikrofonowym z 7-pinowymi końcówkami XLR. Zabrakło niestety
uchwytu – nawet „sztywnego”, zatem trzeba pamiętać o zamówieniu
dedykowanego uchwytu (najlepiej elastycznego).
We wnętrzu mikrofonu zainstalowano klasyczną podwójną triodę 12AT7
(ECC81) kosztującą w detalu ok. 10 USD. Lampę taką stosuje się w wielu
budżetowych modelach mikrofonów, m.in. Marshall Electronics w modelu
MXL V69, Rode w modelu NT-1A, SE Electronics Z5600, ale tego samego
typu lampę stosuje się również w mikrofonie AKG C12 VR czy TLAudio w
modelu Ivory2 5000, jak również w układach wielu preampów mikrofonowych
(np. Avalon oraz Manley) i gitarowych. Według danych producenta
mikrofon ma szumy własne na poziomie 26 dB (DIN45405), a odstęp sygnału
od szumu po przedwzmacniaczu to 78 dB co jest wartością bardzo dobrą –
zwłaszcza jak na budżetowy sprzęt. Mimo wszystko przy cichych sygnałach
szum jest zauważalny, więc należy się zawsze starać o możliwie
optymalne ustawienie mikrofonu.

Oto rozżarzona po 15 minutach lampa... Oczywiście w nocy ;)
Mikrofon przenosi sygnał w zakresie 20 Hz – 20 kHz, ale z pewnością
spadek skuteczności w dolnym i górnym paśmie jest znaczny i z pewnością
nie utrzymuje się w tolerancji +/-3 dB. Zresztą w całym zakresie
charakterystyka przenoszenia również nie jest liniowa – słychać to na
przykładach dźwiękowych. Inna sprawa, że dzięki temu mikrofon brzmi
charakterystycznie i po prostu... inaczej. To nie tylko efekt
zestrojenia membrany, ale również wpływ lampy. Warto przy tym
przypomnieć, że jak przystało na urządzenie lampowe TCM 1100 pełnię
swych wdzięków brzmieniowych prezentuje po upływie kilkunastu minut od
włączenia zasilacza...
Charakterystyka jest tak ukształtowana, że nagrania wokalu wypadają
bardzo „blisko” – bliżej w każdym razie, niż Neumann TLM103. A to już
spora zaleta. Dodatkowo lampa wpływa na lepszy przekaz sybilantów co
słychać zwłaszcza w nagraniach zdecydowanych i „charakternych” barwowo
wokalach:

...Baśki Maciąg

i Adama Wasieli
Inaczej jednak wypadają nagrania delikatnego i subtelnego wokalu

Kingi Koniecznej

oraz Olgi Maciąg
(12-letniej córki Baśki), w których według nie tylko
mojej oceny (oczywiście całkowicie subiektywnej ;))) lepiej sprawdził
się TLM103. Oto przykłady:
Basia (TCM 1100)
Basia (TLM103)
Kinga (TCM 1100)
Kinga (TLM103)
Olga (TCM 1100)
Olga (TLM103)
Adam (TCM 1100)
Adam (TLM103)
Brzydcy z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej (aranżacja: Krzysztof Ścierański)
Basia (TCM 1100)
Basia (TLM103)
Kinga (TCM 1100)
Kinga (TLM103)
O ile przykłady solowe wokali nie zostały poddane żadnej obróbce, to partie wokalne w „Brzydkich” poddano obróbce wtyczkami
PSP AudioWare
(kompresorem PSP MixPressor program Vocal1 oraz pogłosem PSP EasyVerb
program Basic Plate), zaś na sumę sygnału dodano wtyczkę PSP
VintageWarmer z programem Mastering First Aid. W efekcie wyraźnie
słyszalne różnice w wokalach nieobrobionych nieznacznie się zatarły,
choć i tak ewidentnie słychać różnice między mikrofonami. Najlepiej to
sprawdzić importując pliki do wielośladu (np. Cubase SX) i funkcją SOLO
przełączać odsłuch w trakcie odtwarzania.

NADY TCM 1100 jest czułym mikrofonem – w nagraniach
testowych dokonanych tradycyjnie w MM Studio na przedwzmacniaczu
TLAudio Ivory 5001 gałka czułości wejścia przedwzmacniacza dla
testowanego mikrofonu była ustawiona o całą podziałkę niżej niż dla
mikrofonu Neumann TLM103. Charakterystyczną cechą dla mikrofonów
lampowych jest delikatna kompresja sygnałów – i w tym elemencie TCM
1100 nie jest wyjątkiem. Oznacza to jednak, że w przypadku nagrań
klasyki np. instrumentów smyczkowych, część dynamiki zostanie utracona.
Warto jednak poeksperymentować – od czasu testu mikrofonów MXL 990 i MXL 992
na potrzeby którego nagrywaliśmy m.in. fortepian, wbrew powszechnym
regułom moim faworytem jest właśnie mikrofon lampowy (choć oczywiście z
całkowicie innej „półki”) AKG C12 VR. Nie zawsze więc owa kompresja
oznacza gorszy efekt końcowy nagrania...
Jak dotąd mikrofon NADY nie zawiódł. Nie ma jednak
róży bez kolców – maksymalny poziom SPL przenoszony przez TCM 1100 to
„zaledwie” 122 dB. Oczywiście, dla wokalu, gitar akustycznych i wielu
innych instrumentów jest to wartość wystarczająca. Nawet nagrania
wzmacniaczy gitarowych wypadły całkiem przyzwoicie. Na dowód
prezentujemy fragment nagrania koncertu
Wojtka Hoffmanna który uświetnił tegoroczny zlot grupy gitarowej.

Partia gitary została nagrana testowanym mikrofonem podłączonym do kompresora tfpro p2.
Utwór Irlandzki (nagranie z koncertu)
...z płyty Drzewa wybranej Płytą Roku kategorii HARD ROCK/METAL w plebiscycie dwumiesięcznika Gitara i Bas + Bębny. Warto wspomnieć również, że w tym samym plebiscycie Wojtek Hoffmann został wybrany gitarzystą roku w kategorii HARD ROCK/METAL. Przyłączmy się niniejszym do gratulacji!!!
Wracając do testowanego mikrofonu, o ile nawet z
mocnymi sygnałami gitarowymi TCM 1100 sobie radzi niezgorzej, to
inaczej się sprawa ma z próbami nagrania np. „stopy”, werbla
(sprawdzone w warunkach estradowych w trakcie jednego z koncertów na
III zlocie grupy gitarowej
pl.rec.muzyka.gitara). Deklarowane
przez producenta 122 dB maksymalnego SPL to za mało. Do tego TCM 1100
nie został stworzony... Podobnie z instrumentami dętymi (zwłaszcza
blaszanymi). Po prostu, w przypadku bardzo głośnych sygnałów nawet
załączenie tłumika PAD w układzie przedwzmacniacza, do którego
podłączamy TCM 1100, niewiele pomoże... Nie jest więc TCM 1100
mikrofonem uniwersalnym, co bynajmniej nie umniejsza jego wartości.
Oto przykładowe nagrania gitar, na których zagrał Wojtek Hoffmann:
Gitara PRS Santana SE + head Box Electronics Taurus Turbo H-130 z kolumną G412 Vintage (4 × 12”)
Kanał czysty (TCM 1100)
Kanał czysty (TLM103)
Kanał czysty (SM57)
Kanał przesterowany (TCM 1100)
Kanał przesterowany (TLM103)
Kanał przesterowany (SM57)
Gitara akustyczna (TCM 1100)
Gitara akustyczna (TLM103)

Gitara klasyczna (TCM 1100)
Gitara klasyczna (TLM103)
Co do oceny brzmienia poszczególnych nagrań – każdy może wyrobić sobie
własną opinię ;) jednak na wszelki wypadek, gdyby komuś nie chciało się
słuchać ściągać z netu przykładów, podzielę się swoimi wrażeniami.
Osobiście przypadło mi do gustu brzmienie gitary klasycznej nagranej
przez TCM 1100 (razem z „wokalem” Wojtka ;-)), zaś nagranie gitary
akustycznej oceniłbym co najwyżej jako poprawne – konturowe brzmienie
TLMa stotrzeciego w tym przypadku lepiej wypada, choć należy wspomnieć, że nagrywanym instrumentem był chiński „wyrób” za 650 zł...
Bardzo podoba mi się wokal Baśki przez lampowego NADY. Wokal Adama
również jest chyba lepszy w nagraniu przez TCM 1100, ale już w
przypadku głosu Kingi lepiej wypada TLM103. Jak dla mnie NADY świetnie
poradził sobie również z sygnałami gitary elektrycznej – zwłaszcza
przesterowanej (przypomina nieco brzmieniem testowany w multiteście
mikrofonów do gitary model e609 firmy Sennheiser). Oczywiście wszystko
jest kwestią gustu i potrzeby chwili. W każdym razie do ciężkiej
rockowej rzeźby gitarowej według mnie NADY TCM 1100 sprawdzi się
wyśmienicie dzięki zdecydowanie ciemniejszemu brzmieniu i rasowemu
„piaskowi” w brzmieniu, którego TLM103 nie ma wcale, a SM57 ma go w
wyższych rejestrach...
Więc jak? Czy tania lampa gra czy bucy? Naszym zdaniem – gra i to zaskakująco dobrze! NADY TCM 1100 jest bardzo ciekawą propozycją, a za sumę niecałych 1400 zł wręcz arcyciekawą. W pełni zasługuje na nominację Top of the Best.
Jeśli szukamy pierwszego w naszym studyjku mikrofonu, a nasze działania
nagraniowe ograniczają się do wokalu lub gitar, to TCM 1100 jest
wyborem ze wszech miar wartym rozpatrzenia. Jest jednak małe ale...
Jeśli mamy zamiar nagrywać również instrumenty dęte lub perkusyjne,
proponuję rozejrzeć się za innym mikrofonem.