Superlux CM-H8A i CM-H8K/U/H/O07.03.2005 Testy on-line - mikrofony
Radek Barczak
Paluszki są warte niewiele walorów NBP – za mikrofon o jednej charakterystyce kierunkowej wraz z elastycznym uchwytem, dodatkowym kompletem gumek zawieszenia i redukcją gwintu dostarczony w walizeczce z tworzywa sztucznego trzeba zapłacić w sklepie zaledwie 254 zł. Obok mikrofonów Samson C02 są to najtańsze pojemnościowe paluszki na polskim rynku. Wersja z trzema kapsułami kosztuje wprawdzie już 494 zł, ale to i tak cały czas bardzo mało pieniędzy. Zwłaszcza, że wbrew pozorom mikrofony sprawdziły się w boju co najmniej przyzwoicie. CM-H8K wyposażono w beztransformatorową elektronikę,
dzięki czemu m.in. będzie leżeć w polu zainteresowań właścicieli kart
dźwiękowych wyposażonych w przedwzmacniacze mikrofonowe z zasilaniem
Phantom o wartości np. 12 V (zamiast „standardowych” 48 V). Wiadomo, że
apetyt rośnie w miarę jedzenia – rewolucja cenowa mikrofonów
pojemnościowych sprawiła, że mikrofon pojemnościowy o kształcie
„studyjnym” można kupić już za niecałe 500 zł. A ponieważ zwykle w
najtańszym mikrofonach i tak nie instaluje się membran 1-calowych,
dlaczego by nie spróbować jak taka paluszkowa pół-calówka sprawdzi się
w warunkach domowego studia? Charakterystyki pasma przenoszenia każdej z kapsuł różnią się dość znacznie. Kapsuły o charakterystykach nerkowej i supernerkowej praktycznie zaczynają „gadać” od 200 Hz – poniżej spadek jest tak duży, że nie ma co marzyć np. o zastosowaniu tych paluszków do stereofonicznych ujęć orkiestry lub chóru. Ale do gitary akustycznej lub klasycznej sprawdzą się bez problemu, gdyż nie przenosząc „buczącego” w gitarach pasma ułatwiają późniejszy miks. Kapsuła o charakterystyce dookólnej ma w dole bardziej wyrównaną charakterystykę schodząc nawet do 40 Hz. Powyżej 3 kHz notujemy wzmocnienie o nawet 6 dB. Na pewno mikrofon nie brzmi przez to neutralnie... ale z drugiej strony tego typu brzmienie może się podobać. Trzeba jednak pamiętać, że może to powodować kłopoty z kontrolą górnego pasma w miksie. Charakterystyki są dostępne w pierwszej części multitestu mikrofonów.
Spośród trzech kapsuł w zastosowaniach pod względem brzmienia najbardziej atrakcyjną kapsułą wydaje się być właśnie wersja dookólna. Ale z kolei ta wersja będzie najmniej uniwersalna w ewentualnych zastosowaniach scenicznych... W sumie zakup wersji z trzema kapsułami w cenie nie przekraczającej 500 zł wydaje się być uzasadniony w przypadku zakupu jednego mikrofonu mającego służyć za pierwszy mikrofon pojemnościowy w skromnym domowym studyjku. No tak, ale za 500 zł można już kupić mikrofon „studyjny” – choć zwykle z pół-calową membraną o jednej charakterystyce... Wprawdzie wygląd paluszka przy takim mikrofonie jest mało atrakcyjny, ale jeśli wziąć pod uwagę wartość użytkową i uniwersalność zastosowań, to taki komplet jest interesującą propozycją nawet w stosunku do taniego „podrabianego” wielkomembranowca.
W przypadku zastosowania paluszków z kapsułami o
charakterystyce nerkowej (kardioidalnej) jako mikrofony overhead’owe w
ujęciach zestawu perkusyjnego trzeba uważać na wzmocnienie pasma
przenoszenia w przedziale 6 kHz – 9 kHz. Jasno brzmiące blachy trzeba w
tym zakresie skorygować o przynajmniej 4 dB. Oto przykładowe nagranie
bębnów z koncertu zespołu Red Pink (stąd przesłuchy m.in. z gitary).
Jeden paluszek z kapsułą nerkową posłużył także do ujęcia akordeonu w nagraniu dema zespołu Przed Czy Po. Jednocześnie „basy” zbierał wielkomembranowy model CM-H8A.
Pasmo przenoszenia jest szerokie (jak na cenę mikrofonu) a do tego ukształtowane dość zachowawczo. W bezpośrednim porównaniu z np. mikrofonami MXL 990/770 lub SP B1 w pierwszej chwili może wydać się bardziej stonowane, ciemniejsze i mniej atrakcyjne... Ale jest za to cieplejsze i głębsze. CM-H8A faktycznie jest mniej wrażliwy na zgłoski wybuchowe i nie eksponuje tak jak SP B1 wszelkiego typu syczenia czy mlaskania. To duża zaleta. Niejednokrotnie w pracy nad miksem okazuje się, że właśnie owa neutralność brzmienia pozwala na lepsze osadzenie nagranego sygnału. Łatwiej okiełznać w nagraniu wokalistę i po prostu mniej trzeba się napracować nad wstępnym przygotowaniem materiału do miksowania. Wiadomo, że początkujący wokaliści nie są zbyt – hmmm – stateczni ;) Ruszają się przy śpiewie, odsuwają, przysuwają, odchylają na boki. Na szczęście efekt zbliżeniowy w przypadku tego mikrofonu jest mało słyszalny, więc do nagrań niedoświadczonych wokalistów sprawdzi się jak ulał. Jak zwykle jednak wiele zależy od samego głosu – dla tych o jaśniejszej barwie CM-H8A będzie doskonałym „wędzidłem”, natomiast przy głosach o zabarwieniu ciemniejszym trzeba będzie pobawić się nieco korektorem, a może nawet exciterem... Poniżej prezentujemy przykładowe nagranie w porównaniu do mikrofonu Brauner Phantom C (rapuje Teka )
Wokal w wykonaniu Pauliny Leśnej (również z zespołu Dreamland ): Oraz fragmenty nagrań „paluszków”:
Membrana nerkowa (CM-H8K/U)
Gitara akustyczna: Gitara klasyczna: Gitara elektryczna: Z pewnością CM-H8A nie wygra w kategorii najtańszego mikrofonu wielkomembranowego. Nie wygra również, jeśli weźmiemy pod uwagę „atrakcyjność” brzmienia. Za to na pewno okaże się uniwersalnym mikrofonem dzięki zachowaniu wyrównanej charakterystyki w całym paśmie. Nie oczekujmy fajerwerków w stylu „piaszczystego” i wycyzelowanego razowego brzmienia rodem z wysokich modeli Neumanna czy AKG. Nie udając lepszego niż jest CM-H8A po prostu sprawdzi się w boju – głównie dzięki swojej obojętności brzmieniowej. Nagrywanie przez ten mikrofon dla niedoświadczonego realizatora, wokalisty czy lektora będzie daleko łatwiejsze, niż przez mikrofon z „wyuzdaną” charakterystyką. Wielkomembranowiec Superluxa jest więc ciekawą alternatywą – mimo ceny na poziomie 600 zł (w komplecie jest tylko sztywny uchwyt, więc trzeba liczyć się z dodatkowym kosztem 212 zł za uchwyt elastyczny) jest interesującą propozycją.
Radek Barczak
Dystrybutor: Arcade Audio
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |





Superlux to na naszym rynku całkiem nowa marka. O ile jednak marka jest
nowa, to niektóre produkty są już w Polsce znane choćby z tego powodu,
że w tej samej fabryce produkuje się mikrofony dla innych producentów
;) Do testów otrzymaliśmy parkę paluszków pojemnościowych o trzech
(wymiennych) kapsułach oraz wielkomembranowca z kapsułą 1-calową o
znajomym kształcie mikrofonów KSM firmy Shure. Co warte są te super-lux
mikrofony? 

Dlatego prócz typowych zastosowań dla pojemnościowych
paluszków, prócz nagrań gitar akustycznych i klasycznych dokonaliśmy
testowych rejestracji wokalu i rapu. Wykorzystaliśmy paluszki również w
estradowych realizacjach – kapsuły dookólne zbierały np. ambient sali w
rejestracji koncertu grupy Wojtka Hoffmanna na koncercie w Proximie. W
ramach ciekawostki zarejestrowaliśmy ambient dwoma parami mikrofonów –
prócz Superluxów użyliśmy również pary mikrofonów Tonsil Md-265 o
charakterystyce nerkowej. Obraz dźwiękowy uzyskany z obu par mikrofonów
różni się diametralnie, co można usłyszeć w poniższych przykładach.
Wokal w powyższym nagraniu zespołu Przed Czy Po został nagrany „dużym”
mikrofonem CM-H8A podłączonym do przedwzmacniacza TLAudio Ivory2 5001.
Model ten to już inna klasa mikrofonu – membrana o średnicy 1” robi
swoje i brzmienie jest pełniejsze i głębsze. Różni się od tańszych
konkurentów innych producentów zarówno konstrukcją, jak charakterem
brzmienia. Przede wszystkim elektronika w CM-H8A posiada transformator,
czyli zastosowanie z przedwzmacniaczami na kartach dźwiękowych z
zasilaniem Phantom mniejszym niż 48 V odpada. Ale dzięki takiej
konstrukcji elektroniki uzyskuje się lepsze brzmienie – poziom szumów
jest jak na tę klasę bardzo niski, mikrofon jest przy tym czuły więc
nie wymaga dużego wzmocnienia w przedwzmacniaczu. We wnętrzu mikrofonu
zainstalowano przełącznik filtru dolnozaporowego – to dość „upierdliwe”
rozwiązanie bo chcąc zmienić ustawienie trzeba zdejmować mikrofon ze
statywu, rozkręcić go i znowu skręcić... Brrrr.
Maksymalny poziom ciśnienia akustycznego przenoszony
bez zniekształceń (wg danych producenta 132 dB) nie jest zbyt wysoki –
stopy tym mikrofonem raczej nie zarejestrujemy poprawnie, ale do
tradycyjnych zastosowań w zupełności wystarczy. No, chyba że wokalista
ma taki głos jak Grzegorz Kupczyk (TURBO, Seti) – wówczas trzeba
wokalistę odstawić od mikrofonu przynajmniej o 25 cm od membrany ;) A i
tak bywa, że okazuje się to nieskuteczne – zresztą również w przypadku
SP B1. Oto przykłady nagrań:
A oto przykładowe nagrania wokali i rapu. Na początek CM-H8A w opozycji do Neumanna TLM103. Rapuje Hipo z zespołu
membrana dookólna (CM-H8K/O)
A jak sprawdziły się mikrofony Superlux w ujęciach gitar akustycznej,
klasycznej i elektrycznej? Poniżej przykłady zarejestrowane w 
Za to paluszki Superluxa nie mają zbyt dużej konkurencji cenowej.
Właściwie tylko jedna konkurencyjna firma ma w ofercie sparowany
komplet pojemnościowych paluszków w podobnej cenie. Problem w przypadku
paluszków Superluxa polega nie na cenie (która jest tragicznie niska ;)
a na dość dużym wyborze rodzajów mikrofonów... Od przybytku głowa nie
boli? To spróbujmy się zdecydować na któryś z oferowanych mikrofonów! W
ofercie są zarówno pojedyncze mikrofony z jedną kapsułą, pojedyncze
mikrofony z trzema kapsułami, jak również sparowane komplety paluszków
z membranami o charakterystyce nerkowej ze specjalnym uchwytem do
nagrań stereofonicznych w komplecie. Na który mikrofon się zdecydować?
Cóż, najlepiej posłuchać przykładów dźwiękowych i coś z oferty
Superluxa dobrać do swoich potrzeb ;) Cena na poziomie 250 zł za
mikrofon z półelastycznym uchwytem to śmiech. Czy użytkowanie tak
taniego „wynalazku” zamieni się w radość? Kto wie. Spróbować warto.
Zwłaszcza w zastosowaniach scenicznych te tanie mikrofony sprawdzą się
znakomicie. A poza tym w każdym studiu przyda się dodatkowy paluszek
pojemnościowy – nawet, jeśli dysponujemy klasowym mikrofonem
wielkomembranowym.



















