Menu

POLSKA PREMIERA!!!

Roland TD-1KV zestaw INSERT

A+ A A-

Roland C-200 Classic Organ - organy cyfrowe do kościoła i kaplicy z wierną emulacją organów piszczałkowych

Roland_C200_insertKlasyczne organy piszczałkowe to najpotężniejszy z instrumentów. Gdy jest w pełni sprawny, potrafi zachwycić i wzruszyć swym brzmieniem. Jednak utrzymanie klasycznego instrumentu jest bardzo kosztowne.

Radek Barczak

 Roland_C200_caly

W wielu starych, prowincjonalnych kościółkach proboszczów nie stać na remont wyeksploatowanych instrumentów... W nowych kościołach czy mniejszych kaplicach w ogóle nie ma mowy o zbudowaniu klasycznych organów – koszt instrumentu jest przeogromny, idący w miliony. Jaka jest więc alternatywa?

Instrument cyfrowy. Organy cyfrowe, z barwami klasycznych organów piszczałkowych. Na rynku jest kilku liczących się producentów takich instrumentów, w tym oddział firmy Roland – Rodgers Instruments. To dzięki doświadczeniu specjalistów z tej firmy mógł powstać bohater naszego dzisiejszego testu – Roland C-200 Classic Organ.

W swoim życiorysie zaliczyłem 7-letnią „karierę” organisty kościelnego. Nie, nie jestem wirtuozem organów. Nie mam i nie miałem ambicji bycia prawdziwym organistą klasycznym, choć swego czasu studiowałem nawet chorał gregoriański, kantaty Bacha i wybrane dzieła organowe. Owszem, starałem się dobrze grać, udało mi się nawet dość szybko oddzielić nogi od lewej ręki :-) Powiedzmy, ze „radziłem sobie” lepiej niż ogólna średnia – nawet mój „barani” tenor po przeszkoleniu emisyjnym nie dawał się zbytnio we znaki wiernym... Grałem w różnych kościołach, na różnych instrumentach: w pierwszych dwóch parafiach miałem do dyspozycji dość dobrze utrzymane organy piszczałkowe – w pierwszej z klawiaturą mechaniczną (czyli zwykle siedzi się tyłem do ołtarza), drugie z mechaniką pneumatyczną (siedzi się przodem bądź bokiem do ołtarza). To były stare kościoły. Gra na instrumentach z powycieranymi klawiszami (widać było, jakie tonacje preferowali moi poprzednicy :-)) miała w sobie taki bagaż historyczno-emocjonalny, że do dzisiaj pamiętam to uczucie swoistej dumy, że mogę grać na tak starym instrumencie, na którym grało wcześniej tylu muzyków... Ale nie zawsze było różowo - w tym drugim kościele, poranne msze w dni powszednie odbywały się w bocznej kaplicy, gdzie stała rozklekotana fisharmonia... Codziennie rano „pedałowanie” - najpierw rowerem do kościoła, następnie na fisharmonii. Później trafiłem do nowego dwupoziomowego kościoła, w którym na dole w charakterze organów kościelnych stały organy Unitra B-2, a w górnym kościele nowsze Unitra Estrada 207 AR – to były rarytasy... W następnym kościele miałem do czynienia z organami Vermona. Znałem organistę, który w nowym osiedlowym kościółku grał na... keyboardzie Korga :-) Czasami grywałem zastępstwa w kościółku, w którym stały organy Unitra B-1, w innym o wiele chętniej grywałem zastępstwa, bo w kościele stał 17-głosowy instrument piszczałkowy. Nie znosiłem grać zastępstw w jednym z kościołów w Mosinie – pneumatyczna mechanika klawiatury była tak dziurawa, że dźwięk odzywał się z ponad półsekundowym opóźnieniem! To była jazda :-) Jak tu śpiewać? Wymagało to wielkiej samodyscypliny... Po czym w ostatnim kościele w mojej „zawodowej” karierze organistowskiej trafiłem po raz pierwszy na duże cyfrowe organy klasyczne. Kontuar wyglądał jak prawdziwe organy, była nawet atrapa prospektu z piszczałkami, za którymi były zamontowane głośniki. Również ten kościół miał dwa poziomy – dolna kaplica była wyposażona w fisharmonię. Mając jakieś tam doświadczenie w grze na organach piszczałkowych uświadomiłem sobie szybko, że jednym zastrzeżeniem jakie można wysunąć pod adresem cyfrowego instrumentu jest to, że... wszystko idealnie stroi :-) W piszczałkowych organach pojawiające się nieczystości w strojeniu były czymś naturalnym, wręcz oczywistym. Przez to brzmienie tego instrumentu wydało mi się nienaturalne. Rys w kwestii „sprzętu” został naświetlony. Ale jeszcze jeden czynnik jest istotny – czynnik ludzki.

 Roland_C200_caly_lewa

Organistów w kościołach spotykałem różnych – w niewielu grali „prawdziwi” organiści, po szkole organowej bądź studiach. Ja z moją nędzną techniką, ale jakim takim pojęciem o harmonii chyba sobie „po japońsku” (czyli jako-tako) radziłem, choć koledzy z Akademii Muzycznej z klasy organów mogli mnie określać organowym profanem. Ale w sporej części kościołów na organach grywali muzycy „weselni” z keyboardowym nawykiem grania lewą ręką skupionych akordów. Niejednokrotnie na organach grywały też siostry zakonne bez wykształcenia muzycznego... Zaryzykuję twierdzenie, że przynajmniej dla 60% organistów kościelnych klawiatura nożna stanowiła rodzaj utrudnienia w siedzeniu :-D Czyli była zbędna. A dla połowy organistów z tych 60% nawet dwa manuały były zbytkiem.

Właśnie do takich kaplic i kościołów i dla takich organistów kościelnych idealnym rozwiązaniem jest Roland C-200.

 Roland_C200_caly_prawa

Na pierwszy rzut oka instrument może się wydać niepozorny... Jeśli miało się do czynienia z „dużymi” organami cyfrowymi, C-200 wygląda nieco keyboardowato :-) Choćby dlatego, że mamy tylko jeden manuał. Do tego ze swoją poszerzoną klawiaturą dla ortodoksyjnego organisty C-200 będzie wyglądać... pokracznie. Organy które mają 76-klawiszową klawiaturę? Żart :-) Ale dla nie-ortodoksów szybko okaże się, że taka poszerzona klawiatura ma ogromny sens. Bliższe spojrzenie na klawiaturę i już widać, że klawiatura jest podzielona na 3 strefy – manuał „nożny” PEDAL oraz dwa manuały klawiaturowe - MANUAL I i MANUAL II. Punkty podziału można zmieniać.

 Roland_C200_MANUAL_I

Organy Roland C-200 są 15-głosowe: w manuale nożnym mamy do dyspozycji 3 głosy, w „dolnym” manuale klawiaturowym 7 głosów, zaś w górnym 5 głosów. Innym określeniem na głos organowy jest register – czyli C-200 są organami 15-registrowymi lub inaczej, mają 15-registrów.

Dla niewtajemniczonych wyjaśnijmy, że głos/register w organach to rodzaj brzmienia. Stwierdzenie, że dane organy są 15-głosowe nie oznacza bynajmniej, że mają 15 głosów polifonii :-) Oznacza, że instrument ma 15 różnych barw organowych. W prawdziwych organach piszczałkowych dźwięk dla każdego klawisza generowała jedna piszczałka – w przypadku głosów złożonych typu Mixtura na jeden klawisz przypada nawet 5 piszczałek.

 Roland_C200_MANUAL_II

Jeśli chodzi o polifonię, Roland C-200 oferuje 128 głosów polifonii. W przypadku gry na barwach organowych jest to całkowicie wystarczająca ilość.

 Roland_C200_PEDAL

Głosy są oznaczane stopażem – przykładowo PRINCIPAL 8' oznacza typ głosu PRINCIPAL, w którym piszczałka odpowiedzialna za wygenerowanie najniższego dla tego głosu dźwięku C wielkie ma długość 8 stóp. Stąd też określenie, że jest to głos 8-stopowy. Jeśli głos jest oznaczony jako 16', oznacza to że najdłuższa piszczałka wydająca z siebie dźwięk C kontra ma 16 stóp długości. W dużych klasycznych organach można było spotkać głosy 32-stopowe (C Subcontra), a nawet 64-stopowe – takie piszczałki miały niemal 20 metrów długości (!), ale zaledwie kilka instrumentów na świecie posiada 64-stopowe głosy basowe...

 Roland_C200_logo_left

Wracając do głosów – gdy rozpakowałem instrument, w pierwszej chwili pomyślałem, że te 15 głosów to może być trochę mało... Dobór głosów też jest „klasycznie niemiecki” - dominują głosy typu Principal – dość twardo brzmiące. Osobiście wolę głosy fletowe... Ale cóż – takiego doboru dokonał producent i basta. Niemniej w pierwszej chwili miałem wrażenie „ubogości” w doborze głosów. Byłem niepocieszony również i z tego powodu, że zauważyłem tylko jeden głos języczkowy (lubiłem na solówki łączyć dwa głosy języczkowe o stopażu 8' i 4') i jedną mixturę... W sumie się zdziwiłem, bo w materiałach reklamowych swego czasu wyczytałem, że Roland C-200 jest wyposażony w 60 głosów organowych! Zajrzałem więc do instrukcji i sprawa się wyjaśniła – do każdego włącznika głosu są przypisane 4 różne głosy/registry. Czyli tak naprawdę możemy sobie „skomponować” dowolny typ organów :-) pod własne upodobania brzmieniowe.

 Roland_C200_panel

Jak to jest z rodzajami głosów/brzmień w piszczałkowych organach klasycznych? Typów piszczałek są trzy – wargowe, języczkowe i złożone. Wszystkich głosów organowych jest grubo ponad 150... W grupie głosów wargowych są 4 główne rodziny głosów:

  • Principal – mocno, a nawet twardo brzmiące głosy, o zdecydowanym charakterze, o wyrównanych poziomach tonu podstawowego i harmonicznych, występują we wszystkich stopażach (32', 16', 8', 4', 2'); przykładowe nazwy głosów: Principal 8', Oktawa 4' , Superoktawa 2' , Prestant
  • Flute – miękko i łagodnie brzmiące głosy z dominującym tonem podstawowym i śladowa ilością tonów harmonicznych - głosy fletowe dominowały w organach romantycznych; przykładowe głosy: Flute, Reed, Recorder, Whistle
  • Viola/Gamba – nosowo brzmiące głosy określane mianem smyczkowych, w których podstawa harmoniczna jest zdominowana przez tony harmoniczne; przykładowe głosy: Aeolina, Gamba, Viola, Cremona
  • głosy kryte – piszczałki z zakrytymi wylotami bądź półzakrytymi, często drewniane; głosy o charakterze fletowym, ale o nieco ostrzejszym brzmieniu,
  • głosy języczkowe (Reed) – charakterystyczne zdecydowane głosy z dodatkowym rezonatorem w postaci blaszki, najczęściej z mosiądzu bądź drewna (np. bambusa); Trumpet, Trombone, Horn, Clarinet, Sax, Oboe
  • głosy złożone, wielochórowe, mieszane – głosy złożone z nawet kilku piszczałek na klawisz; również mieszane typy głosów (połączenie wargowych z języczkowymi); przykładowe nazwy głosów: Mixtura, Orchestra, Vox coelestis, Unda maris, Kornet

W Roland C-200 wybór głosów jest bardzo szeroki. W każdym manuale mamy włącznik głosu USER/ORCH. Do tego klawisza są przypisane po 4 głosy organowe. Ciekawostką jest, że manuał II ma możliwość przypisania registru języczkowego! Oprócz tego pod klawiszem USER ORCH mamy po 8 barw „orkiestrowych”, które można dołączyć do barw organowych :-) Do dyspozycji są następujące barwy: Strings, Choir, Harp, Chime, Trumpet, Oboe, Flute, E. Piano dla manuałów klawiaturowych, zaś dla manuału pedałowego (w przypadku C-200 i tak jest to domyślnie manuał klawiaturowy :-)) Bass Pizzicato, Bowed Strings, Violin Cello, String Bass, Orch Strings, Choir, Organ Harp, E. Piano.

 Roland_C200_panel_FortePiano

W różnych organach występowały różne funkcje pozwalające łączyć aktywne głosy manuałów. Funkcja nazywała się Koppeln (kopulacje) – można był przykładowo podłączyć głosy manuału II do manuału I, bądź też manuału I do manuału pedałowego. W Roland C-200 mamy możliwość przypisania dla zakresów manuałów klawiaturowych głosów obu manuałów (klawisz II/I) – w tym momencie automatycznie głosy z manuału I są również przypisane do manuału pedałowego (basowego).

 Roland_C200_panel_klawesyn

Z innych rozwiązań właściwych organom piszczałkowym – wiele konstrukcji miało „zaprogramowane” domyślne połączenia głosów dla różnych poziomów dynamiki: piano, mezzoforte, forte, tutti. W Roland C-200 nie zastosowano takiego rozwiązania, niemniej do dyspozycji są dwa banki po 4 programy (czyli razem 8 ustawień) pozwalające zapisać szybko dostępne z panelu „skróty” do konfiguracji głosów. W tym miejscu można sobie zapisać ustawienia p, mf, f i tutti.

Roland_C200_MANUAL_II_rzut

W Roland C-200 znajdziemy jeszcze jedno rozwiązanie znane z klasycznych organów piszczałkowych – efekt tremolo określany niekiedy tremulant. W manuale II możemy użyć tego efektu dla włączonych głosów.

Brzmienie organów jest bardzo autentyczne. Elementem wpływającym na autentyzm jest funkcja Windchest Panning „rozbijająca” poszczególne piszczałki każdego głosu w panoramie. Dzięki temu brzmienie organów „żyje”. Nawet na wbudowanych głośnikach efekt jest wyrazisty – zwłaszcza, gdy użyjemy potencjometru TONE. Okrasy brzmieniu dodaje również pogłos, choć... okaże się on przydatny raczej w warunkach domowych bądź salki prób chóru. Kościoły mają z zasady dobry pogłos i dokładanie jeszcze cyfrowo emulowanego pogłosu może wręcz zepsuć brzmienie. Wyjątkiem są Pasterki i Msze Wielkanocne – gdy liczba wiernych przekracza „normę” i zwiększona ilość osób w kościele wpływa na drastyczne wygłuszenie akustyki kościoła. Wówczas można dołożyć sobie nieco „talentu” :-)

 Roland_C200_klawisze

Wspomniałem o salce prób chórów kościelnych – celowo. Bo Roland C-200 jest świetnym rozwiązaniem dla chórów parafialnych. Pracowałem z kilkoma chórami parafialnymi i z doświadczenia wiem, że takie chóry zasadniczo lepiej wypadają na koncertach z towarzyszeniem organów – śpiewakom o wiele łatwiej jest znaleźć prawidłowa intonację, gdy słyszą „podpowiedź” w postaci brzmienia organów. W wielu przypadkach, gdy chór śpiewa ustawiony pod ołtarzem głównym w głównej nawie, nie bardzo jest możliwość współpracy z organistom grającym na piszczałkowych organach – wiadomo, że siedzi on na chórze. Odległość między organistą a dyrygentem i chórem stanowi nie lada problem – włącznie z opóźnieniem :-) Dlatego w przypadku koncertów chórów parafialnych o wiele lepszym rozwiązaniem jest postawienie np. organów Roland C-200 przy chórze, by zapewnić kontakt wzrokowy z dyrygentem i zmniejszyć odległość od źródła dźwięku. W końcu wystarczy podłączyć C-200 do aktywnego zestawu głośnikowego i już mamy dobre brzmienie organów.

 Roland_C200_rzut_gora

Analogicznie – Roland C-200 to również interesujące i uniwersalne rozwiązanie dla wszelkich kościelnych zespołów, schol itp. Instrument jest wyposażony w barwy historycznych instrumentów klawiszowych – FortePiano oraz pianina. Błędne porównywanie tych brzmień do barw współczesnych fortepianów (Grand piano) mija się z celem, bo to są próbki innych instrumentów... Tu mały przytyk – do instrumentu można podłączyć kontrolery nożna Sustain oraz Expression. Pod warunkiem, że są to kontrolery Roloanda, gdyż w systemie operacyjnym nie ma możliwości zmiany polaryzacji :-/ Na pokładzie C-200 znajdziemy również 4 doskonałe barwy klawesynu. No i mamy również wcześniej wspomniane barwy „orkiestrowe”. Wybór jest wystarczający.

 Roland_C200_panel_lewa_top

A'propos barw klawesynowych – są naprawdę znakomite, pochodzą z innego instrumentu z serii Roland Classic, profesjonalnego cyfrowego klawesynu Roland C-30. Doskonale sprawdzą się w realizacji basso continuo. Zwłaszcza, że instrument został wyposażony w szybkie przestrajanie (a1 465 Hz/440 Hz/415 Hz/392 Hz) oraz różne temperamenty stroju (równomiernie temperowany Equal, Werckmeister, Kirnberger, Vallotti, Meantone).

 Roland_C200_tyl_rzut

Prawdziwy test organów Roland C-200 przeprowadziłem w niedzielę podczas sumy. W transporcie przekonałem się, że instrument jest w sumie bardzo lekki – waży zaledwie 12 kg (a ma przecież wbudowane głośniki). Wprosiłem się do znajomego organisty „na zastępstwo”. Ma szczęście pracować w kościele, w którym proboszcz jest melomanem – pozytywnie zakręcony ksiądz został zindoktrynowany przez mojego znajomego organistę i kupił do kościoła naprawdę dobre organy, z nastawą z atrapami piszczałek, z wbudowanymi dobrymi głośnikami.

Postawiliśmy więc Rolanda C-200 obok dużych 40-głosowych, 3-manuałowych cyfrowych organów (2 manuały klawiaturowe + pełna klawiatura nożna). Instrument ten kosztował ponad 35000 zł. Faktycznie, niezły instrument, miał nawet 32' bas... C-200 tego nie ma. Podłączyliśmy C-200 pod wzmacniacze i głośniki dużych organów i wpuściłem kolegę do klawiatury. Zastanawialiśmy się, czy mówić proboszczowi o „podmiance” instrumentów, ale w końcu stwierdziliśmy, że „czego oko nie widzi...” :-) Zobaczymy. Może się „połapie”? Przez chwilę myślałem, żeby samemu zagrać mszę, ale wówczas proboszcz odczułby nie różnicę brzmienia organów, a różnicę gry i śpiewu... Jeszcze by się wierni „wysypali” podczas mojej harmonizacji „Ojcze nasz”... Więc zrezygnowałem. Że mocno zamotana ta harmonizacja, to posłuchajcie :-) I jeszcze kilku przykładów - proszę o wybaczenie, daaaawno tego nie grałem :-D

Roland C-200 Classic Organ - Ojcze Nasz i inprowizacja

Roland C-200 Classic Organ - Hymn

Roland C-200 Classic Organ - Psalm improwizacja

Roland C-200 Classic Organ - improwizacja

Roland C-200 Classic Organ - Marsz "Żałobny" (dla większości facetów...)

 

Kolega zagrał mszę od początku do końca, w najlepszym porządku, wszystkie odpowiedzi trafione w dobre tonacje itd. Skończył pieśń na wyjście i dopiero po mszy usiadłem do instrumentu żeby nieco popreludiować. W tym czasie kolega poszedł na wywiad do proboszcza. Wrócił z szelmowską miną – ksiądz proboszcz się nie połapał, że msza była zagrana na wielokrotnie tańszym instrumencie :-) Stwierdził tylko, że mikstura jakby inaczej brzmiała... Nie przypuszczał, że organista mógłby go wziąć na „lewe sanki” :-D

 Roland_C200_tyl_zlacza

Podczas mszy przeszedłem się po kościele – brzmienie organów C-200 ma moc. Choć testowany instrument nie ma głosów 32-stopowych, bas posiada wystarczającą podstawę. Dobrze są zharmonizowane poziomy głośności poszczególnych głosów – trzeba zaznaczyć, że dla każdego z głosów można ustawić własny poziom głośności. Przyznam, ze jedynie w dwóch głosach II. manuału nieco zwiększyłem domyślny poziom głośności... Poza tym wszystko pasowało bez pudła. Bogato brzmi tutti, z dźwięcznymi miksturami i mocnym wsparciem głosów języczkowych. Pełną gębą zawodowo brzmiące organy klasyczne :-) Za nieco ponad 6000 zł...

 Roland_C200_panel_recorder

Z ciekawostek, Roland C-200 został wyposażony w prosty 1-ścieżkowy rejestrator. Problemem jest jednak to, że nie można w trakcie nagrywania zmieniać głosów... W pamięci wewnętrznej nie można zapisywać utworów. Po nagraniu można zapisać nagrany utwór na podłączanej pod gniazdo umieszczone w tylnym panelu pamięci USB. Utwory są zapisywane jako pliki SMF. Na jednym nośniku można zapisać do 99 utworów, które można odtwarzać. W ostateczności, w razie choroby organisty można w ten sposób odtwarzać zarówno pieśni, jak i stałe części mszy :-)

TOP_ECONOCzy Roland C-200 Classic Organ ma na rynku konkurencję? Praktycznie nie ma. Żaden z producentów nie oferuje tak taniego, tak dobrze przemyślanego i świetnie brzmiącego instrumentu mogącego zastąpić prawdziwe organy w kościele. Do tego „nieorganowość” budowy w polskich realiach będzie nierzadko dodatkowym atutem. Bo jeśli organista kościelny nigdy nie uczył się grać na klawiaturze pedałowej, to Roland C-200 jest idealnym instrumentem dla niego. Owszem, można podłączyć do tego instrumentu małoformatową klawiaturę nożną PK-5 czy większe modele PK-25A lub PK-7A. Ale nie sądzę, żeby to była częsta opcja :-) Roland C-200 sprawdzi się również w innych sytuacjach – jako instrument dla chóru kościelnego (i nie tylko...), scholi czy innych zespołów muzycznych. Będzie też niezłą opcją do awaryjnego wykorzystania jako cyfrowy klawesyn do realizacji basso continuo, choć przeszkodą dla prawidłowej realizacji tej partii może się okazać klawiatura, która z charakterystyką pracy mechaniki klawiatury klawesynu nie ma nic wspólnego... A to wpływa na komfort gry i umiejętność osadzenia dźwięku. Niemniej pod względem jakości brzmienia C-200 zagwarantuje zdecydowanie większy realizm brzmieniowy niż jakikolwiek moduł dźwiękowy czy syntezator :-)

 Roland_C200_logo-C-200

Moim zdaniem Rolandowi udało się stworzyć potencjalny przebój rynkowy. Teraz wystarczy, żeby osoby decyzyjne – czyli proboszczowie – dowiedzieli się o istnieniu tego instrumentu. A to już rola dla organistów kościelnych, dyrygentów chórów przykościelnych i muzyków grających w scholach. Chcecie mieć naprawdę dobrze brzmiący instrument w kościele, który nie zrujnuje proboszczowskiej kiesy? Pokażcie proboszczowi Rolanda C-200 Classic Organ :-)

 

Do testów dostarczył: Roland Polska

 Roland_C200_logo-RolandClassic

Roland_C200_MANUAL_I_rzut

Roland_C200_panel_klawesyn

Roland_C200_podzial_klawiatury

Roland_C200_tyl_glosnik

 

TAGI: tanie organy do kościoła, Roland C200 Classic Organ, małe organy do kaplicy, elektroniczne organy zamiast fisharmonii, jakie kupić tanie organy do kościoła?, dobre i niedrogie cyfrowe organy jako zamiennik organów piszczałkowych na czas remontu, C-200 Roland organy elektroniczne cyfrowe, dobrze brzmiące organy cyfrowe do nowego małego kościoła, najlepsze organy przenośne dla parafialnego chóru kościelnego, jakie wybrać tanie organy do małej kaplicy?

zaprzyjaźnione serwisy: Portal-Firma.pl | FirmowaTablica.pl | E-GITARA.net.pl | macmusic.pl | PCmusic.pl | Sylvan | R&S Wind | TS Wind | Posesor Poznań | Gothart Elewacje Drewniane | Gothart Music Label | team 29er | Holimex - Kreslarski-sklep.pl | Systemy Pomiarowe imc | Implanty Zębów Poznań | Jacek Skowroński | Implanty Zębów Gabinet Poznań | Pozycjonowanie stron | Tworzenie stron | Biuro Rachunkowe "eRKa" Poznań - Pełna księgowość | Biuro Rachunkowe "eRKa" Poznań - Księgowość dla wspólnot mieszkaniowych | Kancelaria Rachunkowa "LIBRA" Poznań - Pełna księgowość Poznań | Kancelaria Rachunkowa "LIBRA" Poznań - Książka przychodów i rozchodów KPiR Poznań | Skuteczne pozycjonowanie w Google stron firmowych | Kurs pozycjonowania w Google stron firmowych

Mikrofon do wokalu, studyjny mikrofon do rapu, mikrofon do hiphopu i hip-hopu, mikrofon do werbla, mikrofon do stopy, mikrofon do overheadów, mikrofon dynamiczny czy pojemnościowy, mikrofon estradowy, mikrofon wstęgowy, wielkomembranowy mikrofon pojemnościowy, mikrofon lampowy, tani mikser, lampowy przedwzmacniacz mikrofonowy, channel strip, side-chain, sajdczejn, procesor pogłosowy, dobre monitory studyjne, aktywne monitory studyjne, mastering, wielokanałowy interfejs audio USB, wielokanałowy interfejs audio FireWire, karta dźwiękowa do studia domowego, karta DSP, syntezator, workstation, rejestrator, keyboard, sampler, pianino cyfrowe, stage piano, kolumny aktywne, mikser na estradę, mikser do studia, system bezprzewodowy IEM, mikrofon bezprzewodowy, karaoke MIDI SMF, karaoke mp3, karaoke z tekstem, pobierz karaoke, utwory karaoke, podkłady mp3 pobierz, utwory karaoke download, download karaoke

.