Reklama
Reklama

Korg SP-170 - tanie budżetowe stacjonarne pianino cyfrowe z dobrą doważoną klawiaturą

Testy on-line - instrumenty klawiszowe

ImageW swoim środowisku służę radą i pomocą w doborze instrumentów, zwłaszcza pianin cyfrowych. Przeważnie chodzi o niedrogi instrument. Ba... Więcej – to ma być tani instrument. Ileż to razy miałem stawiane zadanie nie do wykonania – jakie poleciłbym „klasyczne” pianino cyfrowe w cenie do 2500 PLN. Odpowiadałem, że żadne.

Radek Barczak

Image

Korg jest jednym z najbardziej kreatywnych producentów. Jego sprzęt muzyczny i instrumenty są najbardziej nietuzinkowe. I kreatywne. No bo kto wpadł na pomysł syntezatora Kaossilator i nanotron? Albo sterowników serii NANO? Czy taki Wavedrum albo efektory Kaoss? Ale Korg to nie tylko kreatywne gadżety muzyczne – to także „klasyczne” pianina cyfrowe. I w tej kategorii na tegorocznych targach Musikmesse Korg zaatakował konkurencję oferując pianino w klasycznej „drewnianej” obudowie w cenie poniżej 2500 PLN. Tylko czy tak tani instrument ma prawo grać?

Gdy kurier dostarczył instrument okazało się, że na przesyłkę składają się dwie paczki – większa w której jest sam instrument i mniejsza, w której jest statyw. Gdyby komuś wpadło do głowy kupić Korga SP-170 bez statywu – to się nie da :-) Cena 2299 PLN jest za komplet.

Image

Otwierając najpierw statyw od pierwszej chwili zwróciłem uwagę na minimalizm konstrukcji. Ot, jedna poprzeczna deska, dwie pionowe „nogi” i metalowa listwa łącząca statyw u góry. Trzeba zaznaczyć, że okleina jest trwała i odporna na zadrapania.

Złożenie statywu zajęło 3 minuty – ot, 6 śrubek, z czego dwie „motylkowe”. W górnej części listwy znalazły się małe kwadraciki z niegrubego filcu, zapewne po to, żeby zabezpieczyć przed rezonowaniem metalowej listwy z dolną płytą instrumentu. Brawo – pomyśleli :-)

Wyjąłem pianino. Obudowa jest wykonana w całości z twardego, profilowanego tworzywa sztucznego. My dostaliśmy do testów białą wersję – na szczęście jest i czarna. W górnej części są skrajnie umieszczone dwa eliptyczne głośniki głośniki zakryte maskownicą z materiału w kolorze srebrzystym... Pośrodku przy tylnej krawędzi jest szczelina na statyw nutowy, obok którego jest czerwona dioda informująca o włączeniu instrumentu. Asceza totalna.

Image

Wszystkie złącza i włącznik są z tyłu. Mamy więc wejście na zasilanie (zewnętrzny zasilacz), wejście jack 1/4” na pedał SUSTAIN, MIDI OUT (tylko, nie ma MIDI IN) oraz dwa wyjścia słuchawkowe mini-jack 1/8” TRS, które mogą pełnić również funkcję wyjścia liniowego. Cięli koszty, ile się da. Ale funkcjonalności nie ograniczyli. No, może poza tym brakiem MIDI IN...

Instrument jest lekki, waży zaledwie 13 kg! A ma pełnowymiarową doważoną klawiaturę fortepianową z mechaniką młoteczkową. Nie jest to zaawansowana klawiatura jak choćby w modelu Korg PA588, ale zaproponowana konstrukcja wręcz zaskakuje fajnym „taczem” i realizacją progresywnego ciężaru klawiszy – niższe są cięższe, wyższe a lżejsze. Mimo niskiej wagi instrumentu mechanika jest dość ciężka – to pełnoprawna doważona klawiatura. Nawet fajnie odpowiada, jest dość głęboka i nie klekocze. Ale, ale... Grając w środkowych rejestrach wszystko jest OK, ale w górnych i dolnych od mocniejszych uderzeń rezonuje metalowa listwa, do której jest przykręcony instrument! Mimo wspomnianych kwadracików filcowych. No cóż – oszczędności poszły za daleko. Trzeba było dać na pełnej długości i szerokości listwy warstwę filcu.

Image

Zdjąłem więc korpus instrumentu ze statywu, przykleiłem taśmę dwustronną do górnej powierzchni. Następnie ukroiłem na całą długość listwy pasek z gąbczastej folii, w jaką był owinięty instrument w kartonie i przykleiłem go do taśmy. I zamontowałem ponownie korpus. No! Teraz nie rezonuje :-) Polak potrafi!

Wracając do klawiatury – pracuje na tyle cicho, że wieczorno-nocne ćwiczenie na słuchawkach nie stanowi problemu dla domowników śpiących w sąsiednich pokojach. Repetycja – jak to w tanich instrumentach – ma niewiele wspólnego z charakterystyką prawdziwego instrumentu akustycznego. Jest piekielnie szybka. Mamy możliwość zmiany dynamiki klawiatury, przy czym domyślna wartość STANDARD – choć liniowa – jest całkowicie do zaakceptowania.

Image

Oceniając klawiaturę nie mogę się nadziwić, jak to zrobili, że doważona klawiatura z mechaniką młoteczkową w instrumencie za nieco ponad 2k zł jest tak fajna. Aż chce się grać. Nie jest zbyt lekka, ma się wrażenie osadzenia dźwięku. Nie można mówić oczywiście o niuansach, bezwładności podwójnego wymyku czy innych typowo fortepianowych sprawach, ale klawiatura jest precyzyjna. Jestem na tyle odpowiedzialny, że nie polecę jej dla dziecka, które uczy się w szkole muzycznej na fortepianie głównym. Ale już dla ucznia mającego „fortepian koncentracyjny” - czyli tzw. obowiązkowy – czemu nie. Nada się. Zwłaszcza dla skąpych poznaniaków i krakusów – jak to określił Bronisław Komorowski :-)

Korg gdzie to miało sens oszczędził na konstrukcji SP-170. Nie oszczędził natomiast na polifonii. Korg SP-170 na 120 głosów polifonii! W rzeczywistości ma ich 60, gdyż prawie wszystkie barwy są stereofoniczne. Surowości konstrukcji przydaje fakt, że nie znajdziemy nigdzie klawiszy zmiany barw. A jest ich w Korgu SP-170 aż 10. Zmiany programów barw dokonuje się przez jednoczesne wciśnięcie trzech najwyższych klawiszy i jednego z pozostałych – niższych – z tej oktawy. O tyle ten sposób zmiany programów komplikuje życie, że gdybyśmy chcieli w trakcie gry szybko zmienić barwę na inną, to bez dodatkowych odgłosów się nie da. Bo wciśnięcie trzech górnych klawiszy skutkuje dźwiękiem zbliżonym do nabicia, to pracy metronomu.

Image

Na pokładzie modułu mamy następujące barwy: fortepian, pianino (mono), dwa piana elektryczne, klawesyn, klawinet elektryczny, wibrafon, organy piszczałkowe z nastawą tutti, elektryczne organy i sekcję smyczkową. Fortepian nie jest może szczytem marzeń pianisty, ale na pewno oferuje zdecydowanie więcej niż tanie pianina pewnego producenta zegarków i kalkulatorów. Przede wszystkim nie brzmi sterylnie, kostycznie. Ma przestrzeń, nawet zasymulowano rezonans strun na wciśniętym pedale – nie jest to oczywiście realizowane dodatkową warstwą próbek wyzwalanych za pośrednictwem skomplikowanych algorytmów. Raczej posłużono się w tym przypadku inną nastawą pogłosu, dodatkowym dobarwieniem wybrzmienia. Ale mniej wprawny słuchacz nie zwróci na to uwagi, a spodoba mu się głębia brzmienia. Ważne jest też, że absolutnie w żadnym miejscu klawiatury nie napotkamy na niewłaściwie zapętlone próbki. Są pewne niedoskonałości strojenia w najwyższych partiach klawiatury, ale – o dziwo – przez słuchaczy jest to odbierane jako „autentyczność” :-) W końcu czy ktoś widział idealnie strojące domowe pianino? Proponuję posłuchać przykładów. Jeśli miałbym się do czegoś doczepić, to do zbyt długiego wybrzmienia, graniczącego chwilami z nienaturalnością. Pamiętamy jednak, że to najtańszy instrument tej kategorii na rynku.

Druga barwa fortepianu to prostsza, jaśniejsza i monofoniczna wersja pierwszej barwy. Bardziej nadaj się do popu jako akompaniament, bluesa, rocka czy współczesnych gatunków elektronicznych. Choć z pewnością przydatność tej barwy będzie mniejsza niż fortepianu głównego.

Oto kilka dźwięków zagranych na barwach fortepianów Korga SP-170

KORG SP170 - barwy fortepianów (mp3, 8,7 MB)

Podsumowując – barwy fortepianów są całkowicie akceptowalne, zwłaszcza fortepian główny jest relatywnie bogaty brzmieniowo. Dynamika brzmienia fortepianu jest nawet za duża dla wbudowanego nagłośnienia – tak, przy maksymalnym ustawieniu głośności instrumentu i bardzo głośnej grze forte fortissimo, w dolnych rejestrach z głośników chwilami wydobywa się delikatny „skrzekot” z głośników. Przy grze na fortepianie PIANO 1, przy dynamicznej grze trzeba ściszyć poziom wzmacniacza do około 3/4 mocy – co i tak wystarcza, by nagłośnić niewielki „salon”.

Image

Jeśli barwy fortepianów nie odstręczają brzmieniowo od zakupu, a lubimy pograć sobie na barwie piana elektrycznego (a'la Rhodes) lub piana cyfrowego (a'la DX7), to to co oferuje Korg SP-170 przechyli zapewne decyzję na tak. Zwłaszcza barwa E.PIANO 1 mnie osobiście zwaliła z nóg – w instrumencie za 2299 PLN tak dynamicznie brzmiąca barwa piana elektrycznego? Rewelacja. Oczywiście, do poziomu Korga SV-1 nie ma startu, ale dynamika barwy E.PIANO 1 w Korg SP-170 wciąga... Wręcz skłania do zabawy dynamiką w piano, by nagle przejść nagłym crescendo do forte. Miodzio.

Barwa E.PIANO 2 to ładne, klangowate pianko nawiązujące stylistycznie do DX7 z tym, że to brzmienie w Korgu SP-170 jest jakby bogatsze, bardziej „żywe”. W Yamaha DX7 te barwy były bardziej skupione. Ale do grania przebojów Whitney Houston E.PIANO 2 nadaje się idealnie.

W ogóle – porównując do tego co prezentuje nawet kilkaset złotych droższa konkurencja, Korg SP-170 pod względem brzmienia wypada bardzo dobrze.

Świetnie – iście funkowo – brzmi klawinet. Klawesyn jest może ciut za ostry. Interesująco wypada wibrafon. Organy piszczałkowe brzmią pełnią ładnej mikstury – szkoda tylko, że obok barwy tutti nie ma jakiegoś chorałowego ustawienia. Zamiast drugiej barwy organów piszczałkowych mamy za to bardzo fajnie sprawdzające się organy elektromechaniczne, idealne do bluesika czy walkingu jazzowego. Uzupełnieniem jest barwa sekcji smyczkowej. Na tyle nieciekawa do samodzielnej gry, że wręcz niepotrzebna. Jako dodatkowa płaszczyzna dla barwy fortepianu by się nadała – można by „zajechać” kawałkiem a'la Richard Clayderman. Ale niestety Korg SP-170 nie ma możliwości łączenia dwóch barw – moduł dźwiękowy jest jednopartowy. A fabrycznej barwy łączącej fortepian ze smyczkami nie ma.

KORG SP170 - pozostałe barwy (mp3, 15 MB)

Image

Z pozostałych funkcji instrumentu należy wspomnieć o możliwości transpozycji w zakresie +5/-6 półtonów oraz zmianę wysokości stroju ze standardowych 440 Hz dla a1 na wartość z zakresu 427,5 Hz – 452,5 Hz w krokach co 0,5 Hz. Jest też możliwość wysyłania komunikatów Program Change, zmiany kanału MIDI oraz wyłączenia pokładowego modułu dźwiękowego.

Jeśli dorwałbym się do możliwości ulepszenia Korga SP-170 to zamontowałbym nieco silniejsze głośniki – tak, żeby przy maksymalnym poziomie głośności wzmacniacza i ostrej grze na barwie fortepianu PIANO 1 nie pojawiały się zniekształcenia. I pokusiłbym się o wyposażenie SP-170 w metronom. Ale bez tego idzie żyć.

Image

ImageNie zmienia to faktu, że w cenie niecałych 2300 PLN możemy mieć instrument o niezłej klawiaturze, przyzwoitej (w „ciemnym wydaniu) aparycji, fajnej barwie fortepianu i świetnej barwie e-piano. Na horyzoncie nie widać żadnego godnego konkurenta – tanie pianina Casio to nie to, tanie pianina Yamaha mają znacząco gorszą klawiaturę, a Roland w tej cenie po prostu nie ma żadnego instrumentu. Więc jeśli naprawdę chcecie kupić stacjonarne pianino cyfrowe w cenie do 2300 zł to jest tylko jeden dobry wybór – Korg SP170. Tylko nie w białym kolorze... Please...

Do testów dostarczył: Mega Music

Image

Image

Image

Image

Image

 

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama