Reklama
Reklama

Roland RD700GX K-RD700GX1 Piano Kit SuperNATURAL - rozszerzenie fortepianowe do stage piano

Testy on-line - instrumenty klawiszowe

Image Próby stworzenia jak najwierniej brzmiącej barwy fortepianu trwają od przynajmniej 30 lat. W międzyczasie powstało wiele instrumentów, których propozycje brzmieniowe – choć odległe od pierwowzoru – zyskały miano kultowych brzmień. Ale wyścig zapoczątkowany przez Kurzweila K250s trwa do dziś. Największy postęp w dziedzinie rekreacji barwy fortepianu w ostatnich latach poczynił koncern Roland. Oto test rozszerzenia, którego zapowiedzi wzburzyły serca wielu muzyków poszukujących możliwie wiernej kopii brzmieniowej fortepianu.

Radek Barczak

Image

Ostały się trzy sposoby rekreacji barwy fortepianu – technologia samplingu, technologia modelowania fizycznego oraz... połączenie technologii samplingu i modelowania fizycznego. I jak się można spodziewać, najlepsze efekty brzmieniowe – czytaj: najbliższe prawdy, czyli brzmieniu fortepianu akustycznego – uzyskuje się dzięki tej trzeciej metodzie łączącej najlepsze zalety dwóch technologii. I właśnie tą drogą poszedł Roland tworząc rozszerzenie K-RD700GX1 Piano Kit dla swojego topowego modelu stage piano – Roland RD700GX.

Image

Zacznijmy od tego, co składa się na idealne oddanie autentyczności gry na fortepianie? Ja określam cztery poziomy, z których na trzech poziomach cyfrowe kopie fortepianu ustawicznie się zbliżają do oryginału/ideału. Pierwszy poziom to klawiatura – współcześnie określana jako interfejs pozwalający komunikować się z „fortepianem”. Drugi poziom – brzmienie barw fortepianu. Trzeci poziom – fizis, czyli wygląd instrumentu. A ma to podświadome znaczenie – inaczej się gra na stage piano, a inaczej na cyfrowym „skrzydle”. Inaczej się słucha brzmienia fortepianu, gdy widzimy skrzydło. A nie zapominajmy, że gra na instrumencie – w przeciwieństwie do odtwarzania – jest procesem aktywnym wynikającym również z oceny brzmienia, odpowiedzi instrumentu i sali w której się gra. Jest jeszcze jeden poziom, którego na razie nie sposób zrealizować – i chyba nikt poważnie nie podchodzi do tego tematu. A szkoda, bo dla „zboczeńców” wielbiących grę na fortepianie ma to ogromne znaczenie. Tym poziomem jest zapach. Zapach instrumentu.

Image

Roland RD700GX ma świetnie zrealizowany pierwszy poziom rekreacji fortepianu. Klawiatura jest bodaj najbardziej fortepianowa spośród wszystkich „protez”. Już w dotyku czujemy, że mamy do czynienia z wyjątkową klawiaturą – białe klawisze są lekko chropowate, mniej wszerszych miejscach, nieco bardziej w węższych miejscach, między czarnymi klawiszami. Czarne klawisze mają w dotyku fakturę prawdziwego hebanu. Powierzchnia jest nieco bardziej porowata, niż w przypadku białych klawiszy. Akcja klawiszy stanowi bardzo wierną kopię zachowania się klawiatury fortepianu akustycznego. Przede wszystkim klawisze są długi – dłuższe, niż w większości klawiatur. Mamy podwójny wymyk, mamy odczucie odbicia młotka i jego bezwładności, mamy progresywny ciężar klawiszy. No i mamy autentyczną repetycję – nieco ospałą względem niezwykle szybkich „cyfrowych” klawiatur. Tutaj klawiatura nie jest prosta w grze, nie ułatwia. Wymaga nie tylko szybkości, ale i techniki i świadomego wykorzystywania aparatu wykonawczego. Klawiatura w RD-700 GX nie wybacza tak łatwo błędów, jak w tańszym RD300GX... Roland RD700GX wymaga większej dbałości. I przekłada się to bezpośrednio na zdecydowanie głębszą paletę brzmień, które można uzyskać. A w tym miejscu wchodzi do gry nasze rozszerzenie.

Image

Bo klawiatura tak naprawdę jest tak dobra, jak stanowi połączenie dynamiki działania z dynamiką brzmienia. Gdyby podłączyć pod rozszerzenie Piano Kit gorszą klawiaturę, nie byłoby tego wrażenia... Zresztą wykonałem „eksperyment” - podłączyłem przez MIDI klawiaturę z najtańszego modelu cyfrowego pianina domowego na rynku, Korga SP-170. Uprzedzam fakty, ale trudno. Świetne przecież brzmienie fortepianu straciło jakby głębię, odpadł jeden wymiar przestrzeni. Oczywiście nie twierdzę, że każdy tak to odczuje. Ale jeśli jesteśmy wrażliwi na sonorystyczne aspekty gry na instrumencie, z pewnością odczujecie podobny dyskomfort. Nawet, jeśli na klawiaturze Korga łatwiej zagrać szybka repetycję, to natychmiast zaczyna się tęsknić za klawiaturą RD700GX...

Image

Co do brzmienia rozszerzenia – co tu dużo mówić. Wystarczy w sumie posłuchać przykładów. Są jednak rzeczy, o których trzeba napisać. Brzmienia są zaprojektowane doskonale. Próbki są dłuuuugie, technologia crossfade'u między różnymi poziomami głośności/dynamiki próbek sprawdza się idealnie – nie słychać praktycznie żadnych „przejść” między różnymi poziomami głośności poszczególnych klawiszy. A dynamika brzmienia jest wręcz potworna – to pierwsza tak głęboko brzmiąca barwa fortepianu, na jakiej grałem. A grałem na wszystkich instrumentach – pianinach cyfrowych, fortepianach, stage piano - jakie się pojawiły na rynku od roku 1996.

Image

Przygotowane fabryczne barwy (jest ich 17) są bardzo różnorodne brzmieniowo. Idealnie sprawdzą się w zadaniach, do których zostały stworzone. Jaśniejsze do jazzu, „proste” z uwydatnionym atakiem do popu. Jest nawet świetnie stylizowana barwa pianina. A do tego dochodzą możliwości edycji barw i tworzenia nowych, własnych. Rodem z okładki magazynu dla chirurgów plastycznych :-)

Image

Wiecie, co to Photoshop? Wiecie, do czego służy w magazynach mody czy popkultury? Już nie do retuszu – do kreowania „piękna”. Bardziej wydatne usta na okładce nie muszą być wynikiem zastrzyków z botoksu. Większy biust czy brak zmarszczek nie musi wynikać z przebytej operacji plastycznej. Wystarczy grafik świadomy możliwości Photoshopa. Dlaczego o tym piszę w teście rozszerzenia fortepianowego? Bo producent udostępnił takiego „Photoshopa” do „malowania” barw fortepianu. Nazywa się Piano Designer. Ale uwaga – narzędzie jest tyleż niebezpieczne, co potężne. Można wykreować barwę fortepianu a'la Pamela, ale też łatwo uzyskać fortepian a'la Fantomas czy Frankenstein. W sumie... jeśli takie są nasze potrzeby brzmieniowe to wszystko gra :-) Oto przykład takiej barwy, w której wszystkie parametry odpowiedzialne za realizację poszczególnych niuansów składających się na brzmienie fortepianu zostały ustawione na maksymalne wartości.


 

Image

Bazą brzmienia dla rozszerzenia K-RD700GX1 Piano Kit SuperNATURAL są próbki. Jeden zestaw próbek jednego instrumentu. Ale całe mnóstwo próbek. Każdy klawisz w całej rozpiętości skali fortepianu został zsamplowany do pełnego naturalnego wybrzmienia. Próbki nie mają zapętlenia. Ale to nie wszystko – każdy klawisz ma kilka warstw dynamicznych, które są łączone z zastosowaniem krosowania krzyżowego (cross-fade) sprawiającego, że przejścia pomiędzy poszczególnymi warstwami są tak płynne, że niesłyszalne. Do tego są odgłosy pracy mechaniki młoteczkowej (uderzenie i zwolnienie), pracy pedału, poszumie strun przy wciśniętym prawym pedale. Ale to też nie wszystko. Bo dalej wkracza technologia modelowania fizycznego. I nie jakiegoś tam prostego odwzorowania typu Velocity 80 --> określona wartość rezonansu strun czy szumu pracy mechaniki młoteczkowej. Nie dość, że wszystkie parametry podlegają nieliniowo działającym algorytmom stworzonym przez analizę charakteru brzmienia fortepianu akustycznego i zachowania się jego mechaniki, to dodatkowo producent wprowadził pewną „przypadkowość”, tolerancję odchylenia wartości każdego parametru od wartości ośrodkowej, domyślnej. Wytknę w tym miejscu uchybienie producenta – uchybienie w dążeniu do doskonałości.

Image

Zróżnicowanie brzmienia próbek przerzucono na technologie modelowania. Ale próbki w rozszerzeniu Piano Kit do RD-700GX są pojedyncze. Nie mamy „zamiennych”, alternatywnych próbek. A powstały już wirtualne fortepiany komputerowe wyposażone w „zamienne” próbki. I to jest jedyny zarzut pod adresem rozszerzenia, jakie można wysunąć. Dynamika brzmienia barwy fortepianu mogłaby być jeszcze większa. A poza tym jest genialnie.

Image

Do dyspozycji są następujące parametry składające na rekreację barwy fortepianu:

  • Nuance – 3 typy ataku i wybrzmienia barwy
  • Reverb Amount – poziom nasycenia pogłosem
  • Lid – pozycja klapy górnej fortepianu
  • Damper Noise – szum odgłosu pracy prawego pedału
  • Duplex Scale – regulacja poziomu głośności alikwotowych „martwych” odcinków strun
  • String Resonance – rezonans strun
  • Key Off Resonance – przydźwięk towarzyszący dotknięciu strun przez tłumik po puszczeniu klawisza
  • Hammer Noise – odgłos pracy młoteczków
  • Key Touch Edit – odgłos pracy klawiszy, zwłaszcza charakterystycznego odgłosu „dobijania” klawiszy
  • Micro Tune Edit – edycja odstrojenia poszczególnych klawiszy zwiększająca autentyczność brzmienia (idealnie nastrojony fortepian to rzadkość...)
  • Sym. Resonance – rezonans „sympatyczny” strun powstający przy wciśniętym prawym pedale.

 

Prócz tego mamy możliwość kreowania szerokości bazy stereo brzmienia barwy, poziom nasycenia pogłosem i ustawienie korektora 4-pasmowego. O ile dwa ostatnie parametry są czymś oczywistym, to regulacja szerokości obrazu stereo barwy fortepianu może w pierwszej chwili kogoś zdziwić. Ale ma to wielki sens – gdy fortepian jest instrumentem solowym lub gra dajmy na to w trio jazzowym lub akompaniuje wokalistce świetnie sprawdzają się szeroko ustawione w stereo barwy. Ale gdy będziemy chcieli wykorzystać barwę w gęstym miksie, szeroko ustawiona barwa zawładnie całym aranżem. A ma się wtopić w aranż – więc w tym momencie przydaje się opcja zawężenia szerokości obrazu stereo. Regulacja jest dostępna w zakresie ±64 --> CENTER (przy czym barwa nadal jest stereofoniczna, zawężona jest tylko szerokość bazy stereo, a brzmienie barwy jest bardziej skupione). Świetny pomysł.

Image

Na wstępie rozważań na temat brzmienia barw SuperNATURAL Piano muszę zwrócić uwagę na jeden fakt, który dla niektórych w pracy studyjnej może stanowić problem. Większość instrumentów w studio nagrywa się bez wbudowanego pogłosu wychodząc z założenia, że taki Lexicon 480L czy TC M5000 jest lepszy od wbudowanego w instrument procesora pogłosowego. Tymczasem nagrywając barwę fortepianu rozszerzenia SuperNATURAL nie możemy zrezygnować do końca z wbudowanego pogłosu. Dlaczego? Otóż rezonans strun przy wciśniętym prawym pedale ma własny pogłos. Gdy całkowicie wyłączymy procesor pogłosowy, wciskając prawy pedał usłyszymy dźwięk spogłosowany. Więc? Nie możemy całkowicie zrezygnować z pogłosu Rolanda RD700GX, chyba że zrezygnujemy z korzystania z algorytmów rezonansu strun. Co więcej, ustawiając parametr sympatycznego rezonansu na określoną wartość powinniśmy ustawić pogłos na podobną wartość. Inaczej w brzmieniu pojawi się dziwny „przeskok”. Nie do zaakceptowania. Na szczęście pogłosy udostępnione w RD700GX są wysokiej próby. Bardzo wysokiej.

Image

Ilość realizowanych przez rozszerzenie SuperNATURAL Piano Kit niuansów jest niedostępna w jakimkolwiek innym instrumencie (no, może pomijając Roland V-Piano i... niektóre komputerowe symulacje fortepianu). Oto kilka przykładów.

W instrumencie akustycznym, gdy nie włożymy wystarczającej siły w uderzenie w klawisz, młoteczek „podskoczy”, ale nie dosięgnie struny. W klawiaturze PHA II Ivory w RD700GX mamy również zrealizowaną tę funkcję.

Funkcja półpedału działa doskonale. Nie tylko działa przy wciśnięciu pedału do połowy, ale w razie wciśnięcia pedału po uderzeniu w klawisze i ich puszczeniu, prawy pedał niejako „chwyta” wybrzmiewające struny.

Rezonans strun działa genialnie. Gdy wciśniemy bezgłośnie któryś z klawiszy (najlepiej w dole) i będziemy grać staccato prawą ręką, to gdy zagramy dźwięk harmoniczny do tego wciśniętego w dole zaczyna on brzmieć.

Lepsze instrumenty takich firm jak Steinway, Fazioli, Bechstain, Kawai są wyposażone w system Duplex Scale (system stworzony przez samego Teodora Steinway'a) poszerzający bogactwo alikwotowe brzmienia instrumentów w górnych rejestrach (powód jednej z zasadniczych różnic brzmienia między instrumentami koncertowymi i gabinetowymi czy salonowymi). Dzięki duplex scale instrumenty mają bardziej dźwięczne brzmienie i dłuższy sustain. Górne odcinki strun (w niektórych rozwiązaniach technicznych zarówno górne, jak i dolne, ale nie w czynnej długości drgania strun naturalnie), w które nie uderza młoteczek, są strojone do oktawy od podstawowego brzmienia struny uderzanej przez młoteczek. Strojenie polega na przesunięciu umieszczonego pod górnym odcinkiem struny klocka z mosiądzu (lub innego metalu) który pełni rolę podstawka, przez co zmienia się długość czynną odcinka struny – zasada podobna, jak przy powstawaniu flażoletów. Ideę ilustruje niniejszy film na przykładzie systemu duplex scale w fortepianie Fazioli.



W barwie SuperNATURAL Piano możemy regulować poziom głośności dźwięków alikwotowych generowanych przez te odcinki strun.

Image

Następna sprawa. Gdy gramy ten sam dźwięk na wciśniętym prawym pedale od dynamiki forte do piano, słyszalne jest chwilowe wytłumienie brzmiącej struny w chwili dotknięcia jej przez młoteczek. Gdy uderzenie jest słabsze, młoteczek minimalnie dłużej dotyka struny, po czym opada naturalną siłą bezwładności – bez „przejęcia” siły odbicia od struny. Barwa SuperNATURAL Piano w połączeniu z klawiaturą PHA II Ivory w Roland RD700GX realizuje ten niuans wyśmienicie (a nawet chyba w sposób minimalnie przerysowany).

Image

Odgłos poszumu alikwotowego pojawiającego się w chwili wciśnięcia prawego pedału bywa realizowany przez wyższej klasy instrumenty cyfrowe. Ale to w Roland SuperNATURAL Piano po raz pierwszy mamy ten odgłos czuły na szybkość wciśnięcia pedału! Gdy wciśniemy prawy pedał delikatnie, charakterystyczny szum alikwotowy będzie ledwo słyszalny. Gdy wciśniemy prawy pedał zdecydowanym ruchem, ów poszum będzie bardziej słyszalny. I nie chodzi tylko o głośność szumu, ale i jego charakter, bogactwo oraz sposób wybrzmienia.

Jeśli chcemy zasymulować grę na gorszym jakościowo instrumencie możemy sprawić, że odgłos pracy mechaniki młoteczkowej będzie bardziej słyszalny. Można również dowolnie stroić instrument – dostępna jest opcja wyłączenia stroju równomiernie temperowanego, ale jest także możliwość strojenia każdego klawisza. Domyślny strój jest adekwatny ze zwyczajem, że idąc w dół dźwięki są odstrajane w dół, a górne rejestry są odstrajane delikatnie w górę.

Oto prezentacje poszczególnych parametrów edycyjnych SuperNATURAL Piano Designer.





 

Image

Ale te wszystkie parametry są nieważne. Najważniejsze, jakie jest brzmienie. A całość brzmi tak przekonująco, jak doskonały instrument koncertowy nagrany przez doskonałego realizatora w dobrej sali koncertowej. Prócz tych wszystkich niuansów rozłożonych na czynniki pierwsze na poziomie edycji największe wrażenie robi dynamika instrumentu. Dy-na-mi-ka jest genialna. Oto kilkanaście dźwięków nagranych na barwach rozszerzenia SuperNATURAL Piano Kit i standardowych barwach fortepianu Rolanda RD-700GX - demo nagrane przez Jacka Skowrońskiego.



Nie ulega wątpliwości, że rozszerzenie SuperNATURAL Piano Kit oferuje barwy najdoskonalej udające fortepian. Wśród instrumentów innych producentów trudno znaleźć konkurenta. Nawet Yamaha z całym swoim doświadczeniem, z GranTouch GT1, GranTouch GT2 czy najnowszymi AvantGrand i CP1 nie ma tak realistycznie brzmiącego cyfrowego fortepianu o tak szerokich możliwościach edycji. Zaletą barwy SuperNATURAL Piano jest wprzęgnięcie w proces kreacji brzmienia nie tylko próbek, ale i zaawansowanych algorytmów fizycznego modelowania.

Image

Roland wyposażył w tę barwę nie tylko rozszerzenie Piano Kit dla RD700GX, ale również pianina cyfrowe HP302, HP305 i HP307, DP990F oraz DP990RF i fortepiany RG-1, RG-5 i RG-7. Więc kto może zagrozić fortepianom SuperNATURAL?

Image

ImageNajwiększą konkurencją dla Rolanda RD700GX z rozszerzeniem SuperNATURAL Piano Kit nie są inne instrumenty. Największym konkurentem są komputerowe fortepiany wirtualne. Choć zawsze te fortepiany w postaci wtyczek komputerowych będą skazane na zasadniczy brak – brak klawiatury. Tak doskonałej klawiatury, jak w RD700GX czy HP307. Bo dopiero zespolenie charakterystyki pracy tej klawiatury z brzmieniem barwy fortepianu daje to coś. I konieczność wykorzystania bardzo szybkiego komputera z wysokiej klasy interfejsem audio wyposażonym w doskonałe (szybkie i stabilne) sterowniki. Ale trzeba przy tym zaznaczyć, że fortepiany komputerowe doskonałe nie są. Stanowią alternatywę dla brzmienia oferowanego przez technologię SuperNATURAL Piano, ale czy są lepsze? Na to pytanie odpowiedź już wkrótce w bezpośrednim pojedynku. Póki co rozszerzenie SuperNATURAL Piano Kit dostaje nagrodę za najlepszą realizację barwy fortepianu w stage piano. Spełnia oczekiwania o najbardziej idealnej barwie fortepianu na scenie, na której stoi cyfrowy instrument.

Do testów dostarczył: Roland Polska

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama

Reklama