Digidesign Pro Tools 8 HD - studyjny standard DAW w nowej wersji07.01.2009 Testy on-line - soft&hardware
Przemek Ślużyński
Przede wszystkim całość ma 4GB w jednym kawałku! Tak, to nie pomyłka, jeden zip wielkości płyty DVD. Tak więc trochę to trwa i za pierwszym razem nie musi się udać. Mi udało się za drugim, pół dnia to zajęło, mimo łącza 4Gb. Niestety, ponad 5GB loopów Big Fish Audio zostało na serwerze - może kiedyś ściągnę. No dobra, nowy punkt przywracania systemu, odinstalowanie starego Pro-Toolsa (7.4.ileśtam), na wszelki wypadek archiwizacja wszystkich wtyczek i jazda! I... wszystko poszło elegancko, parę minut i już odpalam nowego Pro-Toolsa w wersji 8.0.
Co nowego? Sporo. Przede wszystkim nowy wygląd - bo to widać od razu. Niezbyt podoba mi się zastąpienie suwaków panoramy pokrętłami - w zasadzie nie podoba mi się wcale. Ale dziesięć insertów na kanał to coś, co warto mieć, obok dziesięciu sendów oznacza to, że monitor powinien mieć rozdzielczość pionową minimum 1200... Dalej - można dowolnie przesuwać elementy i toolboxy w oknie edit - tylko w sumie po co, po tylu latach pracy nie wyobrażam sobie, żeby narzędzia były po prawej stronie. Wszystko musi zostać tak, jak było, bo się przyzwyczaiłem. Do nowego wyglądu należy zaliczyć też możliwość podglądu automatyki nie tylko na tle śladu, ale również na dodatkowych śladach - dokładnie tak, jak w Cubase/Nuendo. Z miłych dodatków - spore możliwości dopasowania kolorystyki, jak ktoś jest na "te sprawy" wrażliwy.
Zanim o nowych wtyczkach – to najpierw o starych. Bardzo ważna informacja – zarówno Autotune w wersji 4.x jak i Waves RTAS w wersji 5.0 działają – nie musimy dokonywać kosztownych aktualizacji. VST-RTAS adapter w wersji 2.0 również odnalazł się bez ponownej reinstalacji czy nawet skanowania wtyczek. Również wtyczki TC – MD3 oraz Brickwall „chodzą” bez problemu – ale uwaga! - tylko na XP. Jak ktoś chce mieć Pro-Toolsa na Viście, to... sam jest sobie winny. Nowych wtyczek jest bardzo dużo – w zasadzie jest to pierwsza nowa wersja systemu Pro-Tools, która wprowadza taką ilość nowych wtyczek. Mamy przede wszystkim nowe instrumenty – i to, w odróżnieniu od poprzednich wersji, całkiem przydatne:
Szczególnie Mini Grand (prawie 19 GB) i Boom przypadły mi do gustu – pierwszy bardzo dobrze brzmi, drugi jest fajny i przypomina stare czasy. Wtyczek jest pełno – nowy Pro-Tools 8 ma ich duuużo:
Szczególnie godne podkreślenia są wtyczki z serii Air – delaye (Dynamic Delay - nareszcie), filtry czy pogłosy – oraz Eleven Free – wprawdzie to tylko dwa wzmacniacze, ale brzmią nieźle. Niestety, Eleven, zarówno Free jak i „normalny” pobierają sporo mocy, w trybie TDM Eleven zabiera CAŁY chip accel (dla przypomnienia, Amp-Farmów wchodzi tam pięć), w trybie RTAS około 1/3!! mojego komputera – może i nie najnowszego, ale zabiera sporo. Wszystkie nowe wtyczki, w tym Eleven Free, są TYLKO w wersji RTAS – znak czasów jakiś, czy co? W tym świetle możliwość rozszerzenia wersji LE do 128 śladów stereo nieśmiało pokazuje, że z chwilą pojawienia się pełnej kompensacji latencji w wersji LE „sprzętowy” Pro-Tools przejdzie chyba do lamusa. Do tego potrzebny będzie jednak wypasiony komputer – Pro-Tools w wersji 8.0 ma naprawdę spore wymagania i wyraźnie czuję, że Athlon X2 4000 dostaje zadyszki...
Z nowych rzeczy najważniejsze wydają mi się obecnie nowe możliwości MIDI (z edycją nut, ale na tym znam się... słabo)
i możliwością edycji MIDI zarówno na śladzie jak i w oddzielnym oknie oraz przede wszystkim możliwość pracy z playlistami widocznymi jednocześnie.
Odsłuch wybranej playlisty na śladzie też jest ułatwiony – każda ma „swoje” solo, które w tym przypadku wybiera aktywną playlistę, a przycisk (albo skrót klawiszowy Alt+Windows+V) „promujący” czyli kopiujący wybrany fragment playlisty na główny ślad to po prostu strzał w dziesiątkę. Przy okazji fajna funkcja, umożliwiająca automatyczne tworzenie nowej playlisty dla każdego „tejka” w trybie Loop Recording – ja tak nie nagrywam, ale wygląda to fajnie.
Również Elastic Audio jest „lepsze, unowocześnione” - oprócz wcześniej znanego time-stretchingu w czasie rzeczywistym mamy teraz również przestrajanie oraz, niejako przypadkiem, zmianę głośności regionu (nie pamiętam, czy w wersji 7.x to już było, ale chyba nie). Wprawdzie zmiana głośności ma zakres tylko od zera do -6dB, ale zawsze coś – i w dodatku crossfade z sąsiednim regionem jest automatycznie przeliczany! Cubase to jeszcze nie jest, ale powolutku dojdziemy i do tego – a ta funkcja (głośność regionów na śladzie) bardzo mi się w kubusiu podoba. Polecam filmiki ze strony producenta, prezentujące nowe możliwości – wbrew pozorom nie są wcale „oszukiwane”, rzeczywiście, jak się wie, co się chce zrobić, to idzie to naprawdę szybko.
To, jak na razie, są moje wstępne spostrzeżenia – teraz biorę się za poważną sesję, zobaczymy „w praniu”, czy i które nowe funkcje są przydatne, jak ze stabilnością (na razie parę razy powiesiłem skubańca) i jak z ogólnym odczuciem – na pewno całość jest niestety trochę bardziej „ospała” - ciekawe, co za to dostanę w zamian...
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |





Jako
użytkownik systemów Digidesign od czasów maka Quadra
650 z kartą Audiomedia II z niecierpliwością czekałem na
najnowszą wersję Pro-Toolsa. I oczywiście natychmiast po ukazaniu
się jej w sieci wyciągnąłem kartę kredytową i przystąpiłem do
ściągania. No i tak jak z kartą poszło nadspodziewanie dobrze,
tak już ze ściąganiem oprogramowania nie było tak różowo...































