Reklama
Reklama

Mackie ONYX BlackJack - 2-kanałowy interfejs audio USB z 2 preampami mikrofonowymi i głośnym wyjściem słuchawkowym

Testy on-line - soft&hardware

Mackie_ONYX_BlackJack_insertMackie od dłuższego czasu ma w ofercie interfejsy i miksery serii ONYX wykorzystujące do komunikacji z komputerem złącze FireWire. Zwłaszcza miksery sprawdzają się, są stabilne i cieszą się sporą popularnością. Aż tu nagle na rynku pojawia się ONYX „odszczepieniec” - korzystający z interfejsu USB...

Piotr Neumann

 

Mackie_ONYX_BlackJack_caly

Jak wiadomo, w interfejsach audio stykają się dwie sfery – hard & software. O jakości dźwięku decyduje głównie sfera sprzętowa i o tą jestem jakby spokojny w przypadku Mackie. To producent o ustalonej renomie, cenionych od lat przedwzmacniaczach mikrofonowych i trudno się spodziewać, że projektując niewielki interfejs „da ciała”. Ale o sprawności urządzenia decyduje głównie oprogramowanie – sterowniki zapewniające komunikację interfejsu z systemem operacyjnym i aplikacjami dźwiękowymi, jak oprogramowanie sekcji cyfrowego miksera interfejsu. O ile programiści Mackie sprawnie radzą sobie z oprogramowaniem chipsetów FireWire, to w USB Mackie bawi się od niedawna... Z jakim skutkiem?

 Mackie_ONYX_BlackJack_bok

Fizis małego interfejsu Mackie ONYX BlackJack jest do bólu proste i przejrzyste – bynajmniej nie ma nic wspólnego z hazardem, jak może to sugerować nazwa interfejsu :-) Można powiedzieć, że ten interfejs jest kwintesencją tego, co potrzebne w domowym studiu, by skutecznie i w dobrej jakości zarejestrować materiał. Są tylko rzeczy potrzebne, jeśli nie niezbędne. A do tego w formie tak przyjaznej użytkownikowi i prostej w obsłudze, że instrukcja obsługi jest całkowicie zbędna. To lubimy :-)

 Mackie_ONYX_BlackJack_dol

Zacznijmy od tego, że ONYX BlackJack od pierwszej chwili kontaktu budzi zaufanie. Mimo niewielkich rozmiarów jest ciężki, w całości wykonany z metalu, z ciekawą stylistyką i doskonałą funkcjonalnością. Interfejs ma postać niewielkiego mikserka przypominającego miksery odsłuchu słuchawkowego firmy Furman – pochylony panel jest bardzo wygodny w kontakcie. Z lewej udostępnia dwa potencjometry GAIN uzupełnione o przełącznik impedancji dla wejść jack 1/4” (LINE/Hi-Z dla instrumentów jak np. gitara elektryczna). Pośrodku mamy regulację poziomu sygnału wejściowego w odsłuchiwanym materiale z przełącznikiem mono/stereo. Prawa strona to oddzielna regulacja poziomu sygnału na wyjściu głównym MONITOR oraz wyjściu słuchawkowym wraz z gniazdem jack 1/4” TRS oraz przełącznik zasilania widmowego Phantom +48V dla mikrofonów pojemnościowych i dwie diody – informująca o prawidłowej komunikacji z komputerem przez USB oraz dioda zasilania.

 Mackie_ONYX_BlackJack_tyl

Interfejs jest zasilany TYLKO z USB i tym samym nie potrzebuje zewnętrznego zasilania – czyli podstawowy warunek pełnej mobilności został zachowany. Z tyłu znajdziemy gniazdo USB, dwa solidne metalowe (!) symetryczne gniazda jack 1/4” TRS MONITOR OUT z liniowym sygnałem wyjściowym oraz dwa gniazda wejściowe combo XLR/jack 1/4” TRS z preampami ONYX. Już samo to stwierdzenie świadczy o wysokiej jakości potwierdzonej przez lata produkcji mikserów ONYX :-) Charakteryzują się bardzo niskimi zniekształceniami harmonicznymi i dużym headroomem – i to nie jest jedynie slogan reklamowy... Z mikserami ONYX miałem nie raz do czynienia i przyznam, że lubię otwarte, detaliczne, ale nie ostre brzmienie tych przedwzmacniaczy. Mają swój rozpoznawalny charakter, do tego fajnie się kręcą „pod kreskę” bynajmniej nie psując brzmienia. Oczywiście, przesterować układu analogowo-cyfrowego nie wolno bo to oznacza cyfrowe zniekształcenia, ale operowanie w górnych granicach wysterowania preampu robi dźwiękowi dobrze. Podłączenie mikrofonów tylko potwierdza, że to naprawdę preampy z mikserów ONYX – nie szumią, zachowują swój „amerykański” charakter. Można bez problemu w warunkach domowego studia ukręcić sygnały brane nawet tak „cichym” mikrofonem, jak Shure SM7 – bez utraty jakości. Preampy oferują potężne wzmocnienie do +60 dB i zaczynają zauważalnie szumieć dopiero przy ustawieniu na godzinę 3, czyli w okolicach 50 dB. Prawidłowe wysterowanie popularnego w domowych studiach homerecordingowych mikrofonu pojemnościowego dla męskiego wokalu wymagało ustawienia preampu na godzinę 10, wokal żeński i lektor wymagał nieco większego wzmocnienia w okolicach godziny 11-12. Dla prawidłowego nagrania gitary klasycznej wystarczało wzmocnienie na godzinę 1. Więc nie ma szans, żeby preamp zaczął szumieć. Zresztą... prędzej zacznie szumieć nasz niskobudżetowy mikrofon, niż preamp Mackie ONYX :-) Wejścia liniowo-instrumentalne możemy potraktować GAINem do +45 dB z możliwością stłumienia sygnału do -15 dB.

 Mackie_ONYX_BlackJack_OUT_Phones

Przyznam, że już pierwsze odpalenie testowanego interfejsu w jednym mnie usatysfakcjonowało – NARESZCIE ktoś wyprodukował mały interfejs audio wyposażony w naprawdę głośny wzmacniacz słuchawkowy! Moim (i nie tylko moim) zdaniem cichy odsłuch słuchawkowy to największy mankament niewielkich interfejsów audio. Grzeszą w tym niemal wszyscy producenci. Natomiast widać, że w konstrukcji ONYX BlackJack maczali palce ludzie, którzy w domu nagrywają i wiedzą, jak niebagatelne znaczenie ma zagwarantowanie wokaliście czy instrumentaliście prawidłowego – czytaj głośnego – poziomu odsłuchu samego siebie. Gdy wokalista się nie słyszy, śpiewa... nieczysto. Normalne. Gdy muzyka odtwarzana z aplikacji DAW „przykrywa” to co sam śpiewa nie ma szans o tym, żeby wokalista zaśpiewał czysto, a co dopiero z jakąś interpretacją, ogniem... Zbyt cichy odsłuch to zasadniczy mankament większości domowych studyjek – inwestując w testowany interfejs możemy mieć pewność, że w połączeniu z głośnymi słuchawkami (choćby niedrogimi Sennheiser HD202) wokalista czy gitarzysta będą się komfortowo słyszeć. I będą mogli się skupić na muzie i interpretacji, a nie na technicznych aspektach...

 Mackie_ONYX_BlackJack_IN_mon

Od początku też spodobało mi się brzmienie interfejsu. O preampach wspomniałem, ale należy jeszcze podkreślić świetną dynamikę sygnału na wyjściach. Mackie reklamuje się, że zastosowane przetworniki Cirrus Logic A/C/A mają dynamikę sięgającą 114 dB. Producenci przeważnie „przesadzają” lub niedopowiadają wszystkiego – w danych technicznych pewnie przetworniki mają 114 dB, jednak w całym układzie wejście-wyjście taki poziom oferują urządzenia z nieco innej półki cenowej :-) A Mackie kosztuje około 900 zł :-P Niemniej tak pod względem parametrów, jak brzmienia jest naprawdę dobrze. Mały ONYX obsługuje 2 kanału wejściowe i 2 wyjściowe w jakości 24-bit/44.1 kHz bądź 48 kHz – USB 1.1 więcej nie „przepuści” :-) . Pomiary na profesjonalnym systemie Audio Precision wykazały, że dynamika przy 24-bit/44.1 kHz sięga 104 dB, a odstęp sygnału od szumu 102 dB. To naprawdę znakomite wyniki – okazuje się, że można mieć profesjonalny, funkcjonalny i poręczny interfejs audio gwarantujący bardzo wysoką jakość przedwzmacniaczy i przetworników w cenie poniżej 1000 zł! Oczywiście, znajdą się tacy dla których brak obsługi standardu 24-bit/96 kHz oznacza dyskwalifikację urządzenia :-) Ci użytkownicy niech więc skierują wzrok na tańsze chińskie interfejsy mające na pudełkach napisane 24/96 albo nawet 24/192. Po zakupie niech się przekonają, że przy 24/96 te interfejsy oferują gorsze parametry niż przy 24/44.1 :-P

 Mackie_ONYX_BlackJack_panel-rzut

Ja i tak nagrywam wszystko w 24-bit/44.1 kHz więc takie ograniczenie w Mackie ONYX BlackJack nie robi na mnie absolutnie żadnego wrażenia. A podoba mi się za to jego funkcjonalność – niemal całkowicie. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko filtru dolnozaporowego, który pozwoliłby lepiej wysterować zwłaszcza wokale... Przez brak filtru tracimy nieco dynamiki, jaką moglibyśmy przepuścić przez układ przedwzmacniacza :-( Dziwi to o tyle, że „duży” interfejs ONYX BlackBird został wyposażony w takowe filtry... Nawet najmniejszy mikser serii VLZ3 – 402-VLZ3 został w takowe filtry wyposażony. Dlaczego ONYX BlackJack – w końcu ONYX! – nie ma filtru? Drugie zastrzeżenie mam do załączania się sterowników urządzenia w trakcie startu systemu – na podłączonych monitorach pojawia się „trzask” w chwili złapania komunikacji z komputerem przez USB (zapalenie się diody USB). Panowie-autorzy driverów – do poprawki!

 Mackie_ONYX_BlackJack_ASIO_drv

Ale dość narzekania. Co do sterowników – nie są może demonami prędkości i wydajności, ale bezproblemowo można pracować nad dużymi sesjami z pozapinanymi plug-inami z obciążeniem CPU na poziomie 70-80% przy latencji 512 sampli. Przy 256 sampli można pracować na mniejszych sesjach z kilkoma instrumentami wirtualnymi, choć współpraca z wirtualami nie jest domeną tego interfejsu. Minimalna latencja 96 sampli jest chyba tylko po to, żeby pokazać... że jest :-) Bo pracować się przy takim ustawieniu nie da.

 Mackie_ONYX_BlackJack_TRACKTION3

W komplecie z Mackie ONYX BlackJack dostarczany jest numer licencji do firmowej aplikacji DAW audio/MIDI firmy Mackie – Traction 3 Basic Bundle. To pełna wersja tego programu, jednak pozbawiona dodatkowych wtyczek firm zewnętrznych. W sumie po uzupełnieniu o kilka darmowych wtyczek spokojnie można pracować na tym oprogramowaniu. To naprawdę miły dodatek, zwłaszcza dla osób, które zaczynają przygodę z domowym nagrywaniem i nie mają jeszcze „narowów” z użytkowania konkurencyjnych aplikacji.

 Mackie_ONYX_BlackJack_bok_rzut

TOP_gifMały ONYX będzie się czuł jak ryba w wodzie głównie przy nagrywaniu sygnałów mikrofonowych, instrumentalnych oraz miksowaniu. W sumie dziwne nie jest. Jest solidnie zbudowany. Gwarantuje wysoką jakość nagrywanego dźwięku, ma świetne jak na tę klasę cenową preampy, dobrą funkcjonalność i przede wszystkim coś co zagwarantuje absolutnie komfortową pracę nagrywanym wokalistom i instrumentalistom – głośny wzmacniacz słuchawkowy. W tej cenie, w jakiej jest oferowany Mackie ONYX BlackJack nie można mieć wszystkiego, ale to co ten interfejs oferuje stawia go w absolutnej czołówce interfejsów w tej klasie.

Do testów dostarczył: Musi Info

 

 

 Mackie_ONYX_BlackJack_panel

Mackie_ONYX_BlackJack_tyl_rzut

 

TAGI: Mackie ONYX BlackJack, solidny 2-kanałowy interfejs audio USB z 2 dobrymi preampami mikrofonowymi do domowego studia, przenośny interfejs zasilany z USB z 2 przedwzmacniaczami mikrofonowymi z zasilaniem Phantom +48V, dobry mały interfejs z bezlatencyjnym monitoringiem sprzętowym, interfejs audio z głośnym wzmacniaczem słuchawkowym, dobry interfejs audio USB z mocnym wyjściem słuchawkowym, jaki interfejs ma najgłośniejsze wyjście na słuchawki?, najlepszy interfejs audio USB do nagrywania wokalu

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama