Focusrite Scarlett 8i6 - 6-kanałowy interfejs audio/MIDI na USB 2.022.11.2011 Testy on-line - soft&hardware
Piotr Neumann
Tegoroczna seria Scarlett to pierwsza próba firmy Focusrite w okiełznaniu transferu audio przez złącza USB 2.0. Do tej pory na rynku pojawił się jeden interfejs pracujący na USB 1.1 - Saffire 6 USB. O część funkcjonalną i jakościową bym się nie martwił – Focusrite ma doskonale opanowaną technologię cyfrowych wewnętrznych mikserów zapewniających ogromną adaptacyjność przy tworzeniu środowiska odsłuchowego w czasie nagrywania. Pytanie, jak sprawne są sterowniki na USB 2.0? Pierwsze testy (może zbyt wczesne?) pokazały, że niekiedy pojawiają się problemy ze stabilnością sterowników. W październiku pojawiła się kolejna wersja sterowników. Czy rozwiązuje ona problemy? Przekonamy się już wkrótce :-) Seria Scarlett obejmuje m.in. dwa wizualnie bardzo podobne interfejsy – Scarlett 8i6 oraz Scarlett 18i6. Pierwszy udostępnia 4 wejścia analogowe + elektryczne wejście stereo S/PDIF, a drugi dodatkowo port ADAT In. Wydaje się, że stanowi idealne uzupełnienie przedwzmacniacza mikrofonowego Focusrite Octopre Mk2 wyposażonym w wyjścia ADAT. A skąd w specyfikacji dodatkowe dwa kanały wejściowe, którymi chwali się producent? To wirtualne wejście Loopback z miksera cyfrowego. Strukturalnie oba interfejsy są bardzo zbliżone konstrukcyjnie. Testowany model ma zaimplementowane pełne DSP umożliwiające... obsługę dodatkowych kanałów i wejścia ADAT. Tyle, że nie ma złącza wejściowego ADAT. To sprawia, że... relatywnie w stosunku do Scarlett 18i6 „mniejszy” interfejs jest drogi – różnica w cenie to zaledwie 240 zł! Niemniej pamiętajmy, że otrzymujemy pełnowartościowy mikser oraz niezłej klasy przedwzmacniacze. Focusrite Scarlett 8i6 jest wyposażony (a może wyposażona? :-)) w dwa wejścia combo XLR/jack 1/4” umieszczone w przednim panelu - prócz funkcji preampów mikrofonowych na złączu XLR z załączanym dla obu wejść zasilaniem Phantom, na wejściu jack 1/4” TRS możemy pracować albo w trybie wejścia liniowego, albo wysokoimpedacyjnego które sprawdzi się np. przy podłączeniu gitary elektrycznej. Poziom wzmocnienia przedwzmacniaczy sięga +60 dB, ale zakres wzmocnienia jest od +13 dB do +60 dB. Przyznajmy, że do wartości 7 na skali potencjometru wzmocnienia preamp jest bezszumny. Na wartości 8 zaczyna sobie lekko szumieć, a powyżej w zasadzie... nie korzystajmy z niego. Tyle, że tak silne wzmocnienie w warunkach domowego studia absolutnie nie jest przydatne. Raczej obawiałbym się tego, że minimalne wzmocnienie jest nieco za wysokie – nagrywając mikrofonem pojemnościowym djembę czy Shure SM57 werbel (a zdarzało mi się już dogrywać w domu werbel) trzeba się liczyć z zastosowaniem PADu, którego nie ma na pokładzie Scarlett. Na szczęście zlutowanie prostego układu tłumiącego jest proste – oto schemat: Co do brzmienia przedwzmacniacza – to tej samej klasy układ, co w Focusrite Octopre Mk2. Więc jest lepiej niż dobrze. Konkurencja w tym względzie wypada przeważnie słabiej. Preampy w Focusrite Scarlett mają dobrą dynamikę, brzmią ciepło, w charakterze są lekko basowe, transjenty przekładające się na poczucie bliskości wokalu są dobrze reprezentowane. Ciekawostką jest, że brzmienie tła w czasie ujęć przyzwoitym mikrofonem (np. Rode NT1-A lub sE Electronics 2200a) jakby „grało”, dawało wrażenie rozedrgania. To cecha charakterystyczna dla lepszych konstrukcji. Prawidłowe wysterowanie wokalu na NT1-A uzyskiwałem na wartości między 3 i 5 na skali wzmocnienia. Przy nieco słabszym wokalu żeńskim (dziewczyna o ładnym, ale nieustawionym głosie) preamp trzeba było wzmocnić na wartość 6. Ale cały czas to wartości „pozaszumowe”. Również wejście instrumentalne przechodzi przez układ preamu i zapewnia dobra dynamikę. Szkoda tylko, że tryb wejścia jest przełączany tylko z poziomu aplikacji miksera sterującego Scarlett MixControl. Wejście liniowe również przechodzi przez preamp, udostępnia regulację w zakresie -10 dB – +36 dB. Panel przedni udostępnia jeszcze wyjście słuchawkowe z regulacją wzmocnienia. Głośność wzmacniacza jest... średnia. Znaczy mógłby być głośniejszy. W połączeniu z popularnymi słuchawkami Sennheiser HD201 dla wokalisty trzeba było nieco ściszyć miks wychodzący z programu DAW, żeby zapewnić dobrą słyszalność wokalu.
Niezwykle przydatnym elementem jest potencjometr MONITOR, który pozwala kontrolować głośność monitorowanego sygnału wychodzącego na nasze monitory studyjne. Z tyłu interfejsu Scarlett 8i6 znajdują się dwa wejścia liniowe jack 1/4” TRS oraz 4 wyjścia w takim samym formacie. W przypadku modelu Scarlett 18i6 analogowych wejść liniowych jest 6 i mamy tylko dwa wyjścia liniowe. Uzupełnieniem jest cyfrowe elektryczne wejście i wyjście S/PDIF (2 x cinch). Prócz złączy audio na tylnym panelu znajdują się również porty MIDI In oraz Out – miły dodatek. W modelu Scarlett 18i6 obok złącza USB umieszczono wejście ADAT – to oznacza, że podłączone urządzenie (np. Focusrite Octopre Mk2) pracuje w trybie Master i podaje zegar do synchronizacji z zegarem cyfrowym Scarlett 18i6, który (która? :-)) pracuje w trybie Slave. Interfejs może pracować z częstotliwością próbkowania 44.1 kHz, 48 kHz, 88,2 kHz i 96 kHz. Przetworniki pracują z 24-bitową dokładnością. Zastosowano niezłej klasy układy Cirrus Logic, choć w praktyce i tak najlepsze efekty daje zastosowanie zapisu 24-bit/44.1 kHz. Hardware jest ważny. Zwłaszcza wewnętrzny – bo cyfrowy mikser jest realizowany przez pokładowy układ DSP. Potencjał tego układu... przerasta możliwości modelu Scarlett 18i6 z uwagi na zbyt małą ilość wyjść! Struktura miksera cyfrowego – podkreślam: bezlatencyjnego, realizowanego przez dedykowany procesor sygnałowy – przewiduje aż 6 miksów/submiksów mono lub 3 stereo. Można też stworzyć jeden Mix stereo (1-2) i cztery Mixy mono – jest pełna dowolność. Źródłami mogą być fizyczne wejścia, jak również wirtualne powroty z aplikacji DAW widziane w programie nagrywającym jako oddzielne dedykowane wyjścia DAW. Testowany model Scarlett 8i6 oferuje 3 tory fizycznego odsłuchu: główny jako monitorowy, drugi kierowany na wyjścia 3-4 i wyjście słuchawkowe oraz trzeci kierowany na wyjście cyfrowe S/PDIF. Architektura komutacji sygnałów (łączenia wejść i wyjść, źródeł różnych sygnałów dla różnych wyjść) jest w pełni otwarta. Znaczy... może się wydać skomplikowana :-) Ale w rzeczywistości jest bardzo prosta. Przykładowo, dla słuchawek można przypisać odsłuch albo wybranych wejść fizycznych, albo jeden z 8 wirtualnych powrotów z DAW, lub po prostu jeden z sześciu Mixów mono (Mix 1 – Mix 6) lub stereo (Mix 1, Mix 3 i Mix 5). Otwarta struktura umożliwia podanie na lewy kanał sygnału z Mix 1, a na prawy kanał sygnału z wejścia mikrofonowego 1. Dowolność jest pełna! Pozwala to stworzyć naprawdę wygodne środowisko odsłuchowe, dzięki czemu można zapewnić naprawdę komfortową pracę nagrywanym muzykom. Mikser jest wyposażony w kilka przydatnych funkcji dodatkowych. Przede wszystkim można zapisywać presety ustawień miksera. Po drugie, można je wpisać do pamięci interfejsu – wówczas Scarlett 8i6 lub 18i6 może służyć jako sprzętowy mikser na jobie :-) W ramach miksera mamy możliwość zapisania presetów monitorowania sygnałów. Ponadto jest „ściszacz” Dim. Łatwo stworzyć kanał komunikacyjny Talkback z nagrywanym muzykiem, choć brakuje klawisza łączania tego kanału – działa on niestety permanentnie. Trzeba więc go ściszać/mutować wybranym klawiszem na mikserze. Aktualna jest wersja oprogramowania sterującego Scarlett MixControl 1.1.128.0. We współpracy z driverem 2.2.0 API 3.0 i firmware interfejsu v.198, na sterownikach v. 2.2.128.0 z 2011-10-13 Focusrite Scarlett 8i6 działa stabilnie. Problem pojawia się tylko, jeśli podczas korzystania z aplikacji Scarlett MixControl przez przypadek wyciągniemy z gniazda USB kabel – wówczas może się wydarzyć restart komputera. A poza tym większych problemów nie napotkałem. Fakt, że zmiana częstotliwości próbkowania wymaga ponownego włączenia aplikacji DAW – „w locie” tego nie zrobimy. Ale poza tym wszystko działa jak powinno. Choć producent nieco „oszukuje” jeśli chodzi o wielkości opóźnień :-) W panelu miksera mamy dostęp do ustawień wielkości bufora ASIO. Wybranie wartości 5 ms oznacza w rzeczywistości latencję wejściową około 10 ms i wyjściową około 10 ms. Ciekawe... Z drugiej strony nie ma to żadnego znaczenia, gdyż cały miks jest i tak monitorowany na bezletencyjnym cyfrowym mikserze :-) Pełen odsłuch dla muzyków z monitorowaniem sygnałów wejściowych (mikrofon, gitara, klawisz, jakikolwiek instrument) jest bez opóźnień kierowany na kanały odsłuchowe. A sygnał z aplikacji DAW jest dostarczany na odsłuch dla muzyków... z opóźnieniem wynikającym z ustawione latencji, ale to opóźnienie nie jest uświadomione dla muzyków :-) Bo wchodząc w interakcję z sygnałem z DAW słyszą się bez opóźnień. Proste? I skuteczne. Oznacza to, że nie trzeba żyłować komputera i zmuszać go do pracy z minimalną latencją. Chyba, że chodzi o wirtualne instrumenty – wówczas zalecam ustawienie bufora 5 ms, co daje dla wyjścia 10 ms. Wydajność jest porównywalna z M-Audio AP2496 – o kilka punktów niższa, ale przy obciążeniu 70% nie pojawiają się żadne dropy. W komplecie z Scarlett 8i6 są dostarczane dwie płyty z oprogramowaniem. Wraz ze sterownikami jest dołączony interesujący pakiet wtyczek Scarlett Plug-in Suite – są stylizowane na interfejs graficzny wysokiej serii Red hardware'u Focusrite'a. I według zapewnień producenta kompresor, bramka i EQ są wynikiem zdjętych splotów z oryginalnych procesorów. Dodatkiem jest prosty procesor pogłosowy. Trzeba przyznać, że zwłaszcza brzmienie kompresora i EQ jest godne polecenia – korektor brzmi naprawdę dobrze, a kompresor fanie ociepla brzmienie. Na drugiej płytce mamy znany z poprzednich interfejsów pakiet Xcite+Pack obejmujący wirtualny Bass Station, zestaw sampli Loopmasters i Ableton Live 8 w wersji Lite. Czy Focusrite Scarlett 8i6 wyróżnia się spośród propozycji rynkowych? Zdecydowanie tak, choć dla niektórych cena może stanowić barierę - przy obecnym niestety wysokim kursie Euro jest to koszt 1150 zł. Testowany interfejs zapewnia na pewno niespotykany w tej klasie komfort odsłuchu – 3 niezależne miksy stereo lub 6 mono to aż nazbyt wiele. Aktualna wersja sterowników dla interfejsów Scarlett jest już stabilna. Zresztą wystarczy zaznaczyć, że producent nieustannie udoskonala sterowniki wypuszczając regularnie uaktualnienia. Jeśli chodzi i relację cena/jakość/możliwości rewelacyjnie prezentuje się opłacalność inwestycji w Scarlett 18i6 – w standardzie 8 wejść analogowych + 8 ADAT + 2 S/PDIF robi wrażenie. Zwłaszcza, gdy zestawimy to z ceną – zaledwie 1390 zł! Tym samym jest to najtańszy sensowny sposób na zbudowanie wielokanałowego systemu rejestracji. Nowa seria interfejsów Focusrite Scarlett powinna zdobyć spore grono użytkowników. Marka Focusrite jest gwarancją dobrego brzmienia, a zaawansowany układ DSP zapewnia dużą funkcjonalność. Scarlett 8i6 jest dedykowany bardziej wymagającym użytkownikom potrzebującym mieć możliwość wypuszczenia (realnie) nawet 4 oddzielnych monofonicznych miksów monitorowych. A Scarlett 18i6 to najtańsza sensowna obecnie platforma do budowy wielokanałowego systemu rejestrującego. Do testów dostarczył: Audiotech
TAGI: Focusrite Scarlett 8i6, Scarlett 18i6, najtańszy 18-kanałowy interfejs audio na USB2.0, interfejs audio ze sprzętowym mikserem bez latencji, monitorowanie bez latencji, jaki interfejs audio na USB zapewnia bezlatencyjny odsłuch?, niska latencja, wydajny interfejs audio USB 2.0, jaki polecacie interfejs audio USB 2.0 ze złączami MIDI?
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |




Tegoroczna nowość w postaci interfejsów audio na USB 2.0 firmy Focusrite dotarła do naszej redakcji. Otrzymaliśmy do testów 8-kanałowy model. Teoretycznie 8-kanałowy. Ile teorii w tym sprzęcie przekłada się na wartości praktyczne?

































