Novation LaunchPad - kontroler i sterownik do Ableton Live z technologią AutoMap23.06.2010 Testy on-line - soft&hardware
Mateusz Ciesielski
Novation to firma wszystkim bardzo dobrze znana. Od lat jest liderem na rynku sterowników i kontrolerów, głównie dzięki opracowaniu technologii AutoMap. Novation LaunchPad również wykorzystuje tę technologią co pozwala wykorzystać ten sterownik praktycznie z każdym kawałkiem muzycznego softu. Jednak Novation stworzyło ten kontroler pod Abletona Live. A podstawowym atutem LaunchPada jest przede wszystkim bardzo kusząca cena no i funkcjonalność pozwalająca całkowicie zapanować nad Ableton Live. Nie myślcie jednak, że urządzenie jest tak tanie, bo zostało źle wykonane. Wręcz przeciwnie - to mały bardzo zgrabny panelik wykonany z mocnego czarnego plastiku, którego grubość jest mniejsza od standardowego laptopa. Obudowa stoi na malutkich gumeczkach utrudniających ślizganie się. W połączeniu z zasilaniem przez USB, stanowi bardzo fajny przenośny sprzęt, który na pewno sprawdzi się w trasie, clubie, czy na scenie.
Konkrety: mamy 64 pady umożliwiające obsługę wszystkich parametrów programu. Poczynając od uwalniania pętli, aż po granie na syntezatorach. Pady wykonane są z miękkiej gumy - bardzo podobne jak u konkurenta, wielkością również myślę że się nie różni od „dużego” APC-40. Ponad tablicą padów i po prawej stronie znajdują się okrągłe klawisze, które mogą służyć albo do zmiany obsługiwanych przez nas funkcji, albo ułatwić poruszanie się po abletonie.
Odpalamy Instalacja sterowników nie przysparza problemów, wystarczy skonfigurować kontroler w Abletonie i już można pracować. Panel działa w czterech trybach. Głównymi są Mikser oraz ten najbardziej charakterystyczny dla Live'a, czyli Session pozwalający sterowanie załadowanymi w aplikacji próbkami/pętlami. Oprócz tych dwóch trybów mamy jeszcze dwa skierowane do konfiguracji przez użytkownika. Tryb Mikser to oczywiście obsługa głównych parametrów, jakie oferuje nam aplikacja - w tym przypadku poszczególne kolumny PADów to dany trak, natomiast rzędy określają dane funkcje. Wszystko jest podświetlone dość charakterystyczni do zadanych funkcji, dzięki czemu po jakimś czasie obsługa staje się dość instynktowna. Jakimi funkcjami miksera możemy się posługiwać? Między innymi przyciski rec, solo, wyciszanie to dół tablicy. Jeśli chodzi o górne rzędy, jest tam poziom, głośności, panorama, oraz wysyłka efektów. Jak rozróżnić, czy dana funkcja jest włączona czy nie? Rozwiązanie jest proste - blade światło (np. zielone) oznacza, że funkcja nie jest aktywna. W momencie kiedy światło staje się intensywne, czyli po wciśnięciu danego klawisza - funkcja staje się aktywna.
Jeśli już mówimy o światełkach (tzn. bardziej o podświetlaniu), urządzenie świeci w 3 kolorach: zielony, czerwony i pomarańczowy. W trybie Session pomarańczowy kolor to nieaktywna próbka - albo inaczej: gotowa do użycia, załadowana do komórki. W sumie o trybie Session ciężko więcej powiedzieć, ponieważ jego główne funkcje opierają się głównie na uwalnianiu i zatrzymywaniu pętli. Oczywiście urządzenie w żaden sposób nie ogranicza ilości możliwych do obsługi próbek, ponieważ posiada klawisze pozwalające na poruszanie się po banku w naszym komputerze, co zdecydowanie bardzo ułatwia pracę jak i dodaje więcej możliwości. Warto pamiętać że w tym trybie okrągłe przyciski po prawej strony zmieniają swoją funkcję na coś w rodzaju aktywatora poziomu _;) innymi słowy – wciskając jeden z tych przycisków uruchamiamy cały poziom próbek przy których znajduje się owy przycisk. To świetna rzecz gdy myślimy o tworzeniu aranży, lub też grając live act'y chcemy w poziomach załadować różne sekwencje rytmiczne, podkłady, linie melodyczne. Wtedy przechodzenie między danymi poziomami naprawdę staje się bardzo łatwe i stwarza wiele nowych możliwości.
Wróćmy może jeszcze do trybu Mikser - ważnymi są w niej okrągłe klawisze po prawej stronie, ponieważ dość mocno poszerzają nasze możliwość, np. przycisk Volume przeistacza nasz panel w system suwaków (oczywiście sterowanych padami). Wszystko nam się świeci na zielono, do każdej kolumny przypasowany jest dany tor. Wystarczy tylko, że wciśniemy dany PAD odpowiadający mniej więcej oczekiwanemu poziomowi głośności i już sygnał zostaje ściszony lub zgłośniony. Na pewno nie jest to tak wygodne rozwiązanie, jak analogowe suwaki, jednak spełnia swoje zadanie w zupełności. Oprócz tego mamy wyszczególnione dla każdego toru sterowanie panoramą oraz wysyłką efektów (A i B).
Jeśli chcemy zaprogramować własną konfigurację musimy skorzystać z funkcji MIDI Learn (w trybie User 1 i 2). Bez uprzedniego zaprogramowania tryby te służą do obsługi Drum Racka, instrumentów, aplikacji Live, oraz do współpracy z pakietem Max For Live. Jeśli chodzi o edycję (programowanie) urządzenia, wszystko odbywa się za pomocą programu AutoMap, który również jest dziełem firmy Novation. Program jest bardzo przejrzysty, czytelny, nie stwarza żadnych problemów związanych z wprowadzeniem nowych ustawień. Przy edycji pojawia nam się okno z tablicą klocków, oddających każdy PAD znajdujący się na panelu. Modyfikować możemy praktycznie każdy przycisk znajdującego się w urządzeniu, jego miejsce jak i funkcje jaką ma dokładnie spełniać. Największe pole do popisu mamy w trybie User gdzie możemy ustawić własne zestawienie przycisków funkcyjnych.
Mimo tych jakże wielu możliwości, które daje nam program AutoMap, moim zdaniem urządzenie jest na tyle dobrze skonfigurowane (przede wszystkim mówię tu o Ablecie), że nie trzeba za dużo, a może nawet wcale kombinować przy ustawieniach funkcyjnych. Praca na Novation LaunchPad dla znawców aplikacji Live jest intuicyjna, przyjemna oraz bardzo szybka. Nie stanowi bariery w tworzeniu setów na żywca. Praktycznie pozwala całkowicie zapanować nad Live'em.
Czy czegoś brakuje w urządzeniu? Na dobrą sprawę jest wszystko, jednak ja pokusiłbym się o zainstalowanie dodatkowo przycisku nabicia tempa TAP, który pozwolił by na szybką zmianę tempa podczas naszych produkcji. Klawisze PAD mogą wysyłać również komunikaty Note ON, czyli może służyć po prostu do grania. I trochę szkoda, że nie ma możliwości zdefiniowania dowolnych wysokości dźwięku dla każdego klawisza, bo pozwoliłoby to na przykład na stworzenie układów pasaży – w liniach pionowych bądź poziomych, które można by było wyzwalać „glissandem” po klawiszach PAD. A tak niestety granie choćby chromatyczne jest mocno utrudnione.
Podsumowując - to naprawdę fajne urządzenie za naprawdę niską cenę. Pomimo tego, że na Novation LaunchPad mamy logo Abletona nie oznacza to, że jesteśmy skazani na wykorzystywanie tego sterownika tylko i wyłącznie na wspomnianej platformie. To nadal pełnowartościowy kontroler MIDI, którego możemy przy pomocy takich programów jak AutoMapa firmy Novation przypisać do praktycznie każdej aplikacji DAW, czy też do wybranego efektu lub instrumentu. Urządzenie ma mnóstwo możliwości, jest solidnie wykonane, całkiem fajnie wygląda (łołfactor na wysokim poziomie :-)) no i kosztuje naprawdę mało. Jeśli kogoś nie stać na AKAI APC-40, Novation LaunchPad jest doskonałym rozwiązaniem. Do testów dostarczył: Audiotech
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |


























