Akai MPD 26 - kontroler z PADami perkusyjnymi 4x4 w stylu MPC2500, 8 gałkami i suwakami25.05.2010 Testy on-line - soft&hardware
Mateusz Ciesielski
Seria MPD miała premierę w 2002 roku, kiedy powstał model Akai MPD 16 - to najstarszy i zarazem najbardziej ubogi członek rodziny MPD. Był wyposażony jedynie w 16 klawiszy PAD i jeden suwak. Po kilku latach firma widząc duże zapotrzebowanie na rynku stworzyła dużo bogatszy sterownik MPD 24, a niedawno poszerzyła ofertę o bohatera naszego testu – Akai MPD 26.
Patrząc na nasz kontroler zastanawiamy się, co tak naprawdę się zmieniło w porównaniu z poprzednikiem. Od razu mogę wam powiedzieć, że naprawdę niewiele. Różnica polega na braku dwóch programowalnych pokręteł, zamiast których umieszczono trzy nowe przyciski. Poza tą drobną różniącą wszystko jest bez zmian - nadal mamy dynamiczne PADy w układzie 4x4 realizujące również docisk kanałowy Aftertouch. PADy są wykonane dokładnie z tego samego materiału co poprzednik, więc jeśli ktoś wcześniej używał MPD 24 nie odczuje żadnej różnicy. Ostatnio wyczytałem, że mottem firmy jest dostosowywanie swoich urządzeń tak, aby każdy kupując nowe urządzenie wiedział co i jak bez zaglądania do instrukcji. Sterowniki tego typu powstały aby ułatwić pracę producentom, DJ, którzy wymagają od swoich kontrolerów łatwości w wybijaniu bitu oraz szybkiej obsługi parametrów danego sampla, instrumentu czy też efektu. Jak najbardziej, seria MPD spełnia wszystkie te potrzeby. Rozmieszczenie elementów jest na tyle ergonomiczne i przyjazne dla użytkownika, że łatwo będzie każdemu na nim zacząć pracę. Jeśli chodzi o sam wygląd i budowę trudno tutaj napisać coś ciekawego, ponieważ tak jak już wcześniej napisałem 26-ka nie różni się praktycznie niczym od MPD 24.
Jak się z tym pracuje?Akai MPD 26 jest przygotowany do współpracy z następującymi programami:
Prócz tego mamy jeszcze 14 wolnych komórek pamięci na ustawienia własne.
Układ padów 4x4 to stary sprawdzony patent rodem z MPC60, MPC2000 i wszystkich następców. PADy są dość twarde, ale mają bardzo przyzwoitą dynamikę. Mamy do wyboru 16 krzywych velocity (dla każdego coś miłego), więc można dopasować dynamikę PADów do własnych preferencji. Seria MPD została stworzona głównie do odgrywania elementów perkusyjnych, jednak urządzenia tego typu nadają się także do grania elementów melodii. Dzięki dynamice PADów można grać zarówno w dynamice piano, jak i oczywiście forte - co jeszcze ułatwia przycisk „Full level” (wyzwala pełne brzmienie każdego PADu, czyli maksymalną wartość Velocity).
Tak jak w starszych modelach każdy PAD na rogach jest o wiele bardziej sprężysty od części centralnej, co fajnie można wykorzystać. Każdy klocek na naszym panelu można przypisać jako klawisz uwalniający pętlę, dzięki czemu jego możliwości naprawdę się poszerzają. Np. MPD 26 może być świetnym rozszerzeniem dla podstawowej klawiatury, elementem który może wzbogacić sekcję perkusyjną w czasie grania koncertu czy setu. Ponieważ jest bardzo lekki, nie stanowi problemu zabranie go z laptopem na imprezę i uzupełnienie naszego seta o efekty, pętle, melodię. Warto dodać że MPD komunikuje się za pośrednictwem kabla USB, przez który jest również zasilany. Dlatego też jest dobrym mobilnym urządzeniem, jeśli myślimy o tworzeniu w trasie, do czego niestety wielu z nas jest zmuszonych. Tyle o PADach.
Jeśli chodzi o suwaki oraz potencjometry, są one naprawdę bardzo przydatne. Kontroler Akai MPD 26 posiada interfejs transportowy, który działa z aplikacjami DAW/sequence, dlatego też nasz sprzęt od razu jest skonfigurowany pod podstawowe parametry wybranego programu. Testując urządzenie wykorzystywałem program Ableton SUITE 8 (w zestawie z urządzeniem mamy wersję LIVE lite) oraz Reason. W obu przypadkach nie musiałem jakoś specjalnie przypisywać funkcji sterownika do programu, wszystkie mi na tyle odpowiadały że zostawiłem je bez zmian. Moje testy opierały się głównie na programie Ableton, dlatego większość moich doświadczeń będzie związana właśnie z nim.
W połączeniu z Ableton Live Akai MPD26 spisywał się na taką dobrą „czwórę”. Dlaczego? Przecież ma dobre pokrętła i suwaki (takie same jak w APC), interfejs transportowy, naprawdę spore możliwości edycji. Jednak te PADy troszkę mnie odpychały, mnie osobiście nie pracowało się na nich na tyle dobrze by z czystym sumieniem dać 5. Rzecz jasna każdy lub co innego. Mimo to uważam, że to bardzo przydatne urządzenie, tym bardziej jeśli ktoś nie ma rozbudowanej klawiatury MIDI !! Bardzo fajnie się kręci brzmienie instrumentów :-) Delikatny opór jakie stawiają pokrętła to zaleta – pozwalają na precyzyjną pracę.
Fajne jest to, że mamy 4 banki w których możemy zapisać różne konfiguracje naszych PADów. Dzięki tej funkcji można powiedzieć, że z 16 PADów robią nam się 64 PADy. Co do edycji PADów - każdy sampler tudzież instrument wirtualny przypisuje dźwięki pod dane klawisze (dźwięki na klawiaturze) dlatego rozwiązanie jakie zostało zastosowane w Akai, jakim jest przepisanie numerków nie jest dla mnie tak intuicyjne, jak symbolika typu C4, E3 itd. Jednak można się do tego przyzwyczaić.
Doskonałym rozwiązaniem jest udostępnienie darmowego edytora ustawień Akai MPD26 pozwalającego na dostosowanie funkcji według własnych potrzeb. Chcemy, by gały obsługiwały filtry i obwiednie naszego syntezatora? Chwila i już mamy wszystko zaprogramowane :-) Potrzebujemy kontrolować za pomocą suwaków „heble” wirtualnego Hammonda? No – jest tylko 6 suwaków, więc pozostałe można przypisać choćby do gałek. Możliwość wczytywania całych banków do Akai MPD26 daje na tyle szerokie możliwości sterowania konkretnymi zestawami instrumentów, że praktycznie nawet między utworami czy setami można je wczytywać. A to daje praktycznie nieograniczone możliwości...
Podsumowując urządzenie jest naprawdę fajne, jego cena jest bardzo przystępna, a wykonanie naprawdę solidne. No i otrzymujemy kawałek kultowego sprzętu nawiązującego do eMPeCetek :-) Dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na któryś z instrumentów serii MPC, Akai MPD26 jest rewelacyjnym rozwiązaniem. Wręcz koniecznością :-) Sterownik jak najbardziej spełnia swoje przeznaczenie i do bębnów jest po prostu stworzony. Jeśli chodzi o PADy to tak jak wspomniałem - niektórym mogą się podobać, innym nie. Ale urządzenie wynagradza to na pewno doskonałym wykonaniem, świetnym wyglądem, wygodą obsługi no i pokrętłami które doskonal sprawdzają się w edycji brzmienia w czasie występów i przy tworzeniu. Do testów dostarczył: Audiostacja
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |





Akai MPD 26 to kontroler komunikujący
się z komputerem za pośrednictwem kabla USB. Jego podstawowym
zadaniem jest ułatwienie obsługi programu takiego jak np. Ableton
czy Reason oraz sterowanie samplerami perkusyjnymi. Lub pętlami
perkusyjno-harmonicznymi. Jak sprawdza się najnowszy model w tej
roli?
























