ECHO AudioFire 4 - 6-kanałowy interfejs audio (24-bit/96kHz) na FireWire16.04.2010 Testy on-line - soft&hardware
Michał Wasyl
Interfejs ECHO AudioFire 4 wyposażony jest w dwa wejścia mikrofonowo-liniowo-instrumentalne zrealizowane na gniazdach combo (XLR, jack 1/4”), dwa symetryczne wejścia liniowe (TRS 1/4”), cztery analogowe wyjścia (TRS 1/4”) oraz I/O MIDI i S/PDIF oparte na gniazdach RCA. Mocną stroną AudioFire jest solidna, odlana z aluminium obudowa - płytka drukowana z przylutowanymi doń gniazdami umieszczona jest na specjalnych prowadnicach (po odkręceniu tylnej obudowy bardzo łatwo można ją wyciągnąć). ![]() Konsola
![]() Konsola poprzez zakładki daje nam łatwy dostęp do wszystkich szyn wyjściowych aktualnie podłączonego interfejsu. Pierwsza (Analog 1-2 Out) wygląda tak samo jak pozostałe dla wyjść Analog 3-4 Out i S/PDIF Out. Mamy więc do dyspozycji wirtualny mikser za pomocą którego możemy dowolnie miksować sygnał z wejść AudioFire (Analog 1, 2, 3, 4 i S/PDIF 1, 2) oraz naszego systemu (Playback) na dowolne wyjście interfejsu. Szyna Palyback odpowiada za poziom dźwięków generowanych przez nasz system, np. przeglądarkę, iTunes lub program typu DAW. W odróżnieniu od pozostałych nie jest wyposażona w miernik poziomu, posiada jednak przyciski Mute, Solo oraz Gang służący do łączenia faderów i przycisków funkcyjnych w tryb stereo. AudioFire Console udostępnia jeszcze jedną przydatną funkcję - umożliwia przełączenie poziomu wejść i wyjść z +4dBu na -10dBV oraz zapisywanie wszystkich ustawień w formie presetów. Ponadto automatycznie sprawdza i uaktualnia firmware naszego interfejsu. ![]() Z bliska
![]() Sprzęt podłączyłem do białego MacBooka i po chwili zdałem sobie sprawę z tego, że kontrola poziomu dla podłączonych kolumn może być realizowana przez... opisywaną wyżej aplikację AudioFire Console. Tak! oznacza to tyle, że jak uruchomimy nasz sekwencer lub inny program z podniesioną sumą i nie zmniejszymy wcześniej poziomu dla wyjścia głównego w Konsoli - umrzemy na zawał lub w najlepszym wypadku doprowadzimy siebie do lekkiego szoku i załączenia się w kolumnach ewentualnego limitera. O ile w większym modelu AudioFire można sobie sprawę tłumaczyć faktem przystosowania do pracy w studiu, gdzie powinien znajdować się niezależny regulator głośności dla systemu odsłuchowego, tak w czterokanałowym interfejsie wydaje się to być bardzo niewygodnym cięciem kosztów. No cóż... potencjometr Volume znajdujący się na przednim panelu dotyczy wyłącznie słuchawek. A skoro o nich mowa - wyjście słuchawkowe jest niewiarygodnie głośne. Duży zapas mocy w połączeniu z dobrym brzmieniem to wielki plus w domowym studiu i na scenie, gdzie muzycy lubią dopalić sygnał w ucho. Oprócz niego na panelu frontowym znajdują się regulatory Gain dla kanałów 1 i 2, 3-punktowe mierniki poziomu wejściowego, włącznik zasilania oraz dioda sygnalizująca obecność zasilania Phantom (+48V) na wejściach mikrofonowych. Ten ostatni jest załączany software'owo, poprzez odpowiedni przycisk w zakładce Settings znajdującej się w Konsoli.
Wyłączenie konsoli wymusza na podłączonym interfejsie zapamiętanie ostatnich ustawień w pamięci flash, które mogą być realizowane w trybie Stand-Alone, czyli w momencie braku połączenia pomiędzy dowolną wersją AudioFire a komputerem. Krótko mówiąc, testowany interfejs może dziać np. jako zwykły przedwzmacniacz mikrofonowy. Między innymi dlatego do AudioFire 4 producent dołącza zasilacz. Poniżej znajdują się dwie próbki wokalu zarejestrowane na mikrofonie Neumann u87. Pierwsza jest nagrana przez przedwzmacniacz AudioFire, druga przez TL Audio PA-1 z wyłączonym filtrem górno- i dolnoprzepustowym. Śpiewa Krzysztof Kowalewski - szef działu Studio w sklepie Music Store. ![]() W praktyce
Dystrybutor: Audiostacja
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |




Wśród wielu interfejsów audio dostępnych na naszym rynku sprzęt firmy ECHO nie cieszy się dużą popularnością. Trudno jednoznacznie stwierdzić co jest powodem takiej sytuacji, mimo wszystko jedno jest pewne - ECHO, a przynajmniej testowany interfejs to sprzęt niedoceniany i zdecydowanie warto brać go pod uwagę wybierając aparaturę stanowiącą pomost pomiędzy analogowym a zerojedynkowym światem.




























