Reklama
Reklama

ECHO AudioFire 4 - 6-kanałowy interfejs audio (24-bit/96kHz) na FireWire

Testy on-line - soft&hardware

ImageWśród wielu interfejsów audio dostępnych na naszym rynku sprzęt firmy ECHO nie cieszy się dużą popularnością. Trudno jednoznacznie stwierdzić co jest powodem takiej sytuacji, mimo wszystko jedno jest pewne - ECHO, a przynajmniej testowany interfejs to sprzęt niedoceniany i zdecydowanie warto brać go pod uwagę wybierając aparaturę stanowiącą pomost pomiędzy analogowym a zerojedynkowym światem.

Michał Wasyl

Image

Interfejs ECHO AudioFire 4 wyposażony jest w dwa wejścia mikrofonowo-liniowo-instrumentalne zrealizowane na gniazdach combo (XLR, jack 1/4”), dwa symetryczne wejścia liniowe (TRS 1/4”), cztery analogowe wyjścia (TRS 1/4”) oraz I/O MIDI i S/PDIF oparte na gniazdach RCA. Mocną stroną AudioFire jest solidna, odlana z aluminium obudowa - płytka drukowana z przylutowanymi doń gniazdami umieszczona jest na specjalnych prowadnicach (po odkręceniu tylnej obudowy bardzo łatwo można ją wyciągnąć).

Image

Konsola

Konsola, a dokładniej AudioFire Console to lekkie dla procesora oprogramowanie sterujące oraz zarządzające wszystkimi interfejsami z linii AudioFire. Jest podzielona na kilka sekcji umożliwiając między innymi budowanie niezależnych miksów (poziom, panorama) dla różnych wyjść interfejsu oraz kontrolę głośności na wyjściu głównym. Możemy również kontrolować ustawienia dotyczące zegara, częstotliwości próbkowania i routingu.

Image

Konsola poprzez zakładki daje nam łatwy dostęp do wszystkich szyn wyjściowych aktualnie podłączonego interfejsu. Pierwsza (Analog 1-2 Out) wygląda tak samo jak pozostałe dla wyjść Analog 3-4 Out i S/PDIF Out. Mamy więc do dyspozycji wirtualny mikser za pomocą którego możemy dowolnie miksować sygnał z wejść AudioFire (Analog 1, 2, 3, 4 i S/PDIF 1, 2) oraz naszego systemu (Playback) na dowolne wyjście interfejsu. Szyna Palyback odpowiada za poziom dźwięków generowanych przez nasz system, np. przeglądarkę, iTunes lub program typu DAW. W odróżnieniu od pozostałych nie jest wyposażona w miernik poziomu, posiada jednak przyciski Mute, Solo oraz Gang służący do łączenia faderów i przycisków funkcyjnych w tryb stereo. AudioFire Console udostępnia jeszcze jedną przydatną funkcję - umożliwia przełączenie poziomu wejść i wyjść z +4dBu na -10dBV oraz zapisywanie wszystkich ustawień w formie presetów. Ponadto automatycznie sprawdza i uaktualnia firmware naszego interfejsu.

Image

Z bliska

ECHO AudioFire 4 może być zasilany na dwa sposoby: poprzez zasilacz lub bezpośrednio przez złącze FireWire. Druga opcja przeznaczona jest dla użytkowników komputerów wyposażonych w 6-pinowy port FW. Dokładnie taki kabel znajduje się w zestawie (producent dokłada do zestawu przelotkę na 4-pinowe złącze FireWire).

Image

Sprzęt podłączyłem do białego MacBooka i po chwili zdałem sobie sprawę z tego, że kontrola poziomu dla podłączonych kolumn może być realizowana przez... opisywaną wyżej aplikację AudioFire Console. Tak! oznacza to tyle, że jak uruchomimy nasz sekwencer lub inny program z podniesioną sumą i nie zmniejszymy wcześniej poziomu dla wyjścia głównego w Konsoli - umrzemy na zawał lub w najlepszym wypadku doprowadzimy siebie do lekkiego szoku i załączenia się w kolumnach ewentualnego limitera. O ile w większym modelu AudioFire można sobie sprawę tłumaczyć faktem przystosowania do pracy w studiu, gdzie powinien znajdować się niezależny regulator głośności dla systemu odsłuchowego, tak w czterokanałowym interfejsie wydaje się to być bardzo niewygodnym cięciem kosztów. No cóż... potencjometr Volume znajdujący się na przednim panelu dotyczy wyłącznie słuchawek. A skoro o nich mowa - wyjście słuchawkowe jest niewiarygodnie głośne. Duży zapas mocy w połączeniu z dobrym brzmieniem to wielki plus w domowym studiu i na scenie, gdzie muzycy lubią dopalić sygnał w ucho. Oprócz niego na panelu frontowym znajdują się regulatory Gain dla kanałów 1 i 2, 3-punktowe mierniki poziomu wejściowego, włącznik zasilania oraz dioda sygnalizująca obecność zasilania Phantom (+48V) na wejściach mikrofonowych. Ten ostatni jest załączany software'owo, poprzez odpowiedni przycisk w zakładce Settings znajdującej się w Konsoli.

Image

Wyłączenie konsoli wymusza na podłączonym interfejsie zapamiętanie ostatnich ustawień w pamięci flash, które mogą być realizowane w trybie Stand-Alone, czyli w momencie braku połączenia pomiędzy dowolną wersją AudioFire a komputerem. Krótko mówiąc, testowany interfejs może dziać np. jako zwykły przedwzmacniacz mikrofonowy. Między innymi dlatego do AudioFire 4 producent dołącza zasilacz.

Poniżej znajdują się dwie próbki wokalu zarejestrowane na mikrofonie Neumann u87. Pierwsza jest nagrana przez przedwzmacniacz AudioFire, druga przez TL Audio PA-1 z wyłączonym filtrem górno- i dolnoprzepustowym. Śpiewa Krzysztof Kowalewski - szef działu Studio w sklepie Music Store.

wokal - ECHO AudioFire 4
wokal - TL Audio PA-1

Image

W praktyce

Całość naprawdę robi wrażenie - atrakcyjny wygląd w połączeniu z nietrzeszczącym plastikiem sugeruje przynależność do grona aparatury z półki „pro”, przy czym szybki wgląd do cennika firmy uświadamia nas, że cena produktu jest w zasięgu kieszeni przeciętnego Kowalskiego. Kompromisów długo szukać nie musiałem - producent oszczędził przede wszystkim na potencjometrach, które dość niepewnie zachowują się pod palcami. Co prawda mniej po dłuższym użytkowaniu, ale jednak. Brak regulatora głośności dla wyjścia głównego również może być wadą, choć nie dla wszystkich. Ogólnie sprzęt wydaje się być w porządku - wydajnościowo zachowuje się podobnie do interfejsów z tej półki cenowej, obsługa jest prosta i intuicyjna. Podobnie sprawa wygląda z preampami. Ustawienie optymalnego poziomu nie wymusza wykręcenia gałki Trim na 3/4 swojego zakresu, dlatego nie musimy obawiać się o szumy. Na pochwałę zasługuje również główne oprogramowanie sterujące, czyli Konsola. Jest przejrzysta i umożliwia swobodną pracę praktycznie z marszu. Szkoda tylko, że nie ma możliwości przypisywania poszczególnych manipulatorów do zewnętrznego kontrolera... Latencja AudioFire utrzymuje się na podobnym pułapie jak w moim M-Audio ProFire 2626. Sesję z ponad 30 śladami gdzie praktycznie każdy kanał wykorzystywał 4-5 insertów bez większych problemów odtwarzałem z buforem ustawionym na 128 sampli. Przy braku wtyczek ta sama sesja pozwalała zejść do 64 sampli. Krótko mówiąc - ECHO AudioFire 4 z pewnością uszczęśliwi niejednego muzyka czy homerecordingowca. Przez kilka tygodni ani razu nie miałem problemu ze stabilnością testowanej aparatury, zarówno na MacBooku z postawionym Leopardem w wersji 10.5.8 jak i na PowerBooku G4 (Tiger), dlatego sprzęt polecam przede wszystkim tym, którzy szukają solidnej, mobilnej i funkcjonalnej maszynki do gry na scenie.

Dystrybutor: Audiostacja

Image

Image

Image

Kontakt

jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:

info@e-muzyk.net.pl

Reklama

Logowanie

Zaloguj
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama