Audiotrak MAYA44 mkII - cz.224.01.2004 Testy on-line - soft&hardware
Radek Barczak
Poza tym komputer nie jest już domeną tylko klawiszowców. Coraz częściej i chętniej po możliwość domowej rejestracji pomysłów i swoich kompozycji sięgają choćby gitarzyści czy wokaliści. Muzycy Ci są szczególnie zainteresowani możliwością nagrywania przez mikrofon. O ile bowiem można nagrać liniowo sygnał z przedwzmacniacza lub wzmacniacza gitarowego (choć efekty takiego nagrania trudno postrzegać jako idealne pod względem sztuki realizatorskiej) , to gitary klasycznej już w ten sposób nie nagramy. Wokalu lub saksofonu - również. Mając to na uwadze konstruktorzy karty MAYA44 mkII przewidzieli możliwość nagrywania przez tą kartę dźwięku przy użyciu mikrofonów instalując przedwzmacniacz mikrofonowy - i to nawet z zasilaniem Phantom niezbędnym do zasilenia mikrofonu pojemnościowego. Z pewnością założeniem projektantów nie było stworzenie profesjonalnego przedwzmacniacza klasy choćby TLAudio. W końcu to niskobudżetowa karta dźwiękowa ;) Można jednak mieć wątpliwości – zwłaszcza mając na uwadze niską cenę kart, że przedwzmacniacz mikrofonowy... mikrofonowym jest tylko z nazwy. No bo jak?!? Karta w cenie 650 zł z przyzwoicie działającym przedwzmacniaczem, do tego z zasilaniem Phantom? Ile musiałby kosztować taki przedwzmacniacz? Co najwyżej 50 zł... A za tę cenę to można kupić średniej klasy przewód do gitary albo komplet strun!
Przedwzmacniacz mikrofonowy na karcie MAYA44 mkII zainstalowany jest na pierwszym wejściu stereofonicznym w postaci wejścia jack 1/4” TRS. Umożliwia zasilenie mikrofonu pojemnościowego napięciem 12V pobieranym ze slotu PCI. Włączenie zasilania dostępne jest z poziomu panelu obsługi karty, gdzie determinujemy również programowo tryb pracy wejścia (LINE/MIC). Do ustalenia poziomu sygnału służy tłumik. Nie jest to jednak regulacja „analogowego” poziomu wysterowania przedwzmacniacza, a regulacja poziomu sygnału już po przetworniku analogowo-cyfrowym. Czyli tak naprawdę regulujemy „cyferki”. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale... czego spodziewać się po zintegrowanym przedwzmacniaczu na karcie dźwiękowej za 650 zł? Najważniejsze jednak, że przedwzmacniacz jest i co najważniejsze działa. A jak działa? Korzystając z uprzejmości Przemka Ślużyńskiego (THX ;) testy
przeprowadziliśmy w studiu MM. Dając upust rozpuście, podłączyliśmy w
pierwszej kolejności dwa mikrofony Neumann TLM-103 – jeden do
zintegrowanego przedwzmacniacza na pierwszym wejściu MAYA44 mkII, a
drugi do przedwzmacniacza TLAudio Ivory a następnie do drugiego wejścia
karty (liniowego). Sygnał był rejestrowany z obu mikrofonach na
oddzielnych ścieżkach na programie Cubase SX 1.06 w trybie 24-bit/44.1
kHz. Nieco obawialiśmy się, że niewielkie w sumie napięcie 12 V okaże
się za niskie dla TLM-103, ale obawy okazały się niepotrzebne. Wszystko
grało i... śpiewało! Głosu na potrzeby testu użyczyła Basia Maciąg. Oba
mikrofony były ustawione tuż obok siebie, na wprost wokalistki. Oba
przedwzmacniacze – i TLAudio, i zintegrowany na karcie MAYA44 mkII
zostały wysterowane na tym samym poziomie (o ile było to możliwe ;).
Efekt? Wystarczy posłuchać. Przykład wokalny (mp3 256 kbps) nagrany przez przedwzmacniacz TLAudio Ivory Nagranie przez przedwzmacniacz na karcie ma nieco ciemniejsze brzmienie – z przedwzmacniacza TLAudio Ivory dźwięk jest na pewno szerszy, pełniejszy. Prawdę mówiąc – znacznie więcej różnic widać na wykresie analizy przeprowadzonej na fragmencie nagrania wokalu. Szczytowy poziom amplitudy niema pokrywa się w obu przypadkach, natomiast dość spore różnice widoczne są przy mniejszych poziomach dynamicznych. Ma się wrażenie, jakby niskie poziomy dynamiczne przedwzmacniacz na MAYA44 mkII kompresował... nie zapominajmy jednak, że mówimy w tym przypadku o przedwzmacniaczy za 50 zł ;) Teoretycznie nie powinniśmy się spodziewać cudów. Sądzę jednak, że w tym przypadku to niemal cud, że różnica nie jest powalająca, a „tylko” zauważalna. Następnym elementem testu było nagranie – przy pomocy
tych samych mikrofonów – gitary klasycznej. Instrument do ręki wziął
Leszek Janowski. W tym przypadku okazało się, że przedwzmacniacz MAYA44
mkII dość wyraźnie szumi... jest to zauważalne w cichszej początkowej
partii nagrania. Zaznaczam, że nic nie było zmieniane w ustawieniach
poziomów. Faktem jest, że poziom nagrania okazał się nieco za niski i
owe niedoskonałości szumowe byłyby mniej zauważalne przy mocniejszym
wysterowaniu sygnałów. Ale stało się tak, jak słychać. Dźwięk z
przedwzmacniacza MAYA44 mkII jest jakby bardziej skomasowany, niż w
przypadku rejestracji dokonanej poprzez przedwzmacniacz TLAudio Ivory. Przykład partii gitary klasycznej (mp3 256 kbps) nagrany przez przedwzmacniacz TLAudio Ivory
Przykład czystego kanału nagrany przez przedwzmacniacz TLAudio Ivory
Przykład przesterowanego kanału nagrany przez przedwzmacniacz TLAudio Ivory W pierwszej chwili pomyślałem sobie – „No tak, w
końcu to tylko przedwzmacniacz na karcie, nie można przecież wymagać od
czego takiego, że sprawdzi się w każdej sytuacji”. Jednak Przemek
Ślużyński znalazł rozwiązanie – wpiął między mikrofon a przedwzmacniacz
na karcie „przejściówkę” z wbudowanym tłumikiem –20 dB (tzw. PAD)
zbudowanym z trzech rezystorków wlutowanych w gniazdko przejściówki! To
był prawdziwy ratunek – przedwzmacniacz na karcie MAYA44 mkII odzyskał
możność skutecznej rejestracji sygnału przez mikrofon dynamiczny o
dużej amplitudzie, co prezentuje następny przykład dźwiękowy. Drugi przykład przesterowanego kanału nagrany przez przedwzmacniacz TLAudio Ivory
Na zaprezentowanej karcie pracuję od równo miesiąca. Mogę z całą
odpowiedzialnością polecić ją jako stabilny i skuteczny system
dźwiękowy do komputera. Możliwość zarejestrowania czterech śladów mono
lub dwóch stereo ze źródeł liniowych jak na moje potrzeby jest
całkowicie wystarczająca. Wyposażenie w skuteczny w działaniu
przedwzmacniacz mikrofonowy – co udowodniły przeprowadzone nagrania
testowe, jest wspaniałym uzupełnieniem potencjału karty. Oczywiście,
brzmieniowych purystów efekty działania przedwzmacniacza mogą
niezadowolić. Zresztą nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie porównywać
zewnętrznego przedwzmacniacza z taką „integrą”, jak w przypadku MAYA44
mkII. Warto jednak zaznaczyć, że rozwiązanie zaproponowane przez firmę
Audiotrak sprawia, że chcąc nagrać dźwięk z mikrofonu pojemnościowego
lub dynamicznego nie musimy wydawać kolejnych pieniędzy na tani mikser.
Jakość montowanych w takich urządzeniach wydaje się być porównywalna, a
w niektórych przypadkach chyba nawet gorsza! Pomijam wprowadzanie
dodatkowych szumów przez tor taniego miksera, bo to oczywista sprawa...
Podsumowując wyniki całomiesięcznych testów i codziennej pracy z kartą
do niewątpliwych zalet karty MAYA44 mkII (prócz korzystnej ceny ;) mogę
zaliczyć takie cechy, jak: Radek Barczak Dystrybutor: Sound Import
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |




Współczesne trendy muzyczne sprawiają, że muzyka tworzony przy użyciu
„sztucznych” instrumentów zaczyna przegrywać konkurencję z
instrumentami akustycznymi. Czy to dobrze? Moim zdaniem – TAK. Nawet
najdoskonalszy sampler nie jest w stanie umożliwić realizację wszelkich
niuansów gry na instrumentach takich jak gitara czy saksofon. Do
tego... mało który klawiszowiec czy aranżer jest na tyle biegłym
instrumentalistą, by bez problemu posługiwać się stylistyką gry
charakterystyczną dla danego instrumentu. Do tego nie wystarczy
postudiować instrumentoznawstwo. Gitarzysta uczy się wydobywać dźwięki
ze swego instrumentu wiele lat – czyżbyśmy byli tak doskonałymi
muzykami, że wystarczy wczytać program barwy gitary, by zacząć grać jak
gitarzysta? Nie.























