Native Instruments Guitar Rig 3 XE Session I/O - wirtualny wzmacniacz gitarowy i interfejs audio USB28.06.2009 Testy on-line - soft&hardware
Radek Barczak
Pakiet Native Instruments Guitar Rig 3 Session to połączenie oprogramowania Guitar Rig 3 Session emulującego wzmacniacze gitarowe, kolumny gitarowe i najróżniejsze efekty gitarowe oraz interfejsu audio na USB 2.0 oferujący przetworniki obsługujące standard do 24-bit/192 kHz włącznie – to pierwsza przewaga nad najnowszymi interfejsami Line 6, które mają jedynie funkcję nadpróbkowania do częstotliwości 96 kHz, a przetworniki pracują jedynie do 48 kHz. No, ale i tak większość z nas będzie pracować w rozdzielczości 24-bit przy próbkowaniu 44.1 kHz. Trzeba przyznać, że konstruktorom z jednej strony udało się uzyskać naprawdę bardzo dobre parametry dynamiki i odstępu sygnału od szumów (dla 24-bit/44.1 kHz dynamika sięga 100.1 dB, przy identycznym odstępie sygnału od szumu – pragnę zaznaczyć, że to wartości przy maksymalnym wysterowaniu). Zawodzi natomiast parametr przesłuchów międzykanałowych sięgający poziomu -79.7 dB. O czym te parametry świadczą? Że producent zastosował wysokiej klasy przetworniki analogowo-cyfrowe i cyfrowo-analogowe, ale ciut po macoszemu potraktował prowadzenie ścieżek sygnału. W efekcie czego doprowadzając do kanału pierwszego (lewego) sygnał z gitary i wzmacniając go w wirtualnym wzmacniaczu Guitar Rig 3, przy maksymalnym poziomie odsłuchu w kanale prawym będziemy słyszeć, jakby w mocno wyizolowanym pomieszczeniu studyjnym sąsiadującym z reżyserką ktoś napieprzał na wzmacniaczu gitarowym :-) W sprzęcie studyjnym rzecz niedopuszczalna, w sprzęcie do domu i na scenę ujdzie.
Tym bardziej, że brzmieniowo przetworniki się bronią. Dźwiękowi brakuje nieco dynamiki w dole, ale w porównaniu do brzmienia np. E-MU 0202|USB Native Instruments Session I/O wypada bardzo pozytywnie dając bardziej miękkie brzmienie i – co ciekawe – o szerszej bazie stereo. O czym to świadczy? Że NI Sesion I/O ma większe zniekształcenia harmoniczne i nieco opadającą charakterystykę przenoszenia powyżej 10 kHz. Oto wyniki pomiarów: NI Session I/O - wyniki pomiarów w RMAA 6
Interfejs jest niewielki, wielkości 2/3 kasety wideo VHS (ktoś jeszcze pamięta ten wynalazek, który zrewolucjonizował przy wydatnej pomocy firmy Alesis rynek studiów nagraniowych? :-)). Jest jednocześnie ciężki – obudowa jest wykonana z solidnego żebrowanego aluminium o grubości 3 mm. NI Session I/O jest interfejsem 2-kanałowym. Z przodu mamy złącza wejściowe – XLR mikrofonowe i dwa jack 1/4” TRS liniowo-instrumentalne współpracujące zarówno z sygnałem symetrycznym, jak niesymetrycznym. Wejścia jack można dostosować impedancją do poziomu instrumentalnego Hi-Z. Każde wejście ma oddzielną regulację poziomu wzmocnienia, niestety bez zaskoków. Choć trzeba przyznać, że potencjometry pracują przyjemnie ciężko, nie ma mowy o poczuciu taniego „plastiku”. Przedwzmacniacz mikrofonowy oferuje 63 dB wzmocnienia (zmierzone). Można by oczekiwać, że będzie przystosowany do rejestracji głośnych sygnałów z gitary – tak też i jest. Potencjometr wzmocnienia przedwzmacniacza mikrofonowego działa nieliniowo pozwalając na prawidłowe wysterowanie głośnych wzmacniaczy gitarowych w przedziale od początku skali wzmocnienia do ok. godziny 10. Wokal na mikrofonie SM58 osiąga prawidłowe wysterowanie przy ustawieniu wzmocnienia na godzinę 12, a stosując mikrofon pojemnościowy o czułości ok. 10 mV/Pa wysterujemy go ustawiając wzmocnienie na godzinę 9. Z prawej strony mamy wyjście słuchawkowe z regulacją oraz regulację wyjścia liniowego. Sygnał na wyjściu słuchawkowym to ten sam sygnał, który jest kierowany na wyjście liniowe.
Panel tylny to dwa symetryczne wyjścia liniowe jack 1/4” TRS – interfejs z powodzeniem możemy dzięki temu wykorzystać na scenie, dzięki symetrycznym połączeniom sygnał będzie odporny na ewentualne zakłócenia np. od oświetlenia scenicznego. Ponadto z tyłu znajdziemy złącze USB oraz załącznik zasilania Phantom dla wejścia mikrofonowego, gdy korzystamy z mikrofonu pojemnościowego. Interfejs jest zasilany ze złącza USB – należy unikać podłączania interfejsu do hubów USB gdyż wprowadza to dodatkową latencję i może generować dodatkowe problemy z dźwiękiem. Dotyczy to zwłaszcza pasywnych hubów, ale i z zasilanymi może być problem. Na komputerach z systemami Windows XP i 32-bitowymi systemami Windows Vista Session I/O pracuje pod kontrolą sterowników WDM i ASIO, zaś w komputerach Macintosh działa pod sterownikami Core Audio.
Session I/O nie został wyposażony w złącza MIDI. Z jednej strony posiadacze „starych” instrumentów klawiszowych sprzed 5 i więcej lat będą musieli dokupić oddzielny interfejs MIDI, a z drugiej strony niemal każda współczesna klawiatura sterująca, syntezator czy keyboard jest wyposażona w złącze USB z funkcjonalnością interfejsu MIDI... O ile z brakiem złączy MIDI osobiście bym się pogodził, to naprawdę dziwi mnie w interfejsie dla gitarzystów brak dodatkowego wyjścia audio umożliwiającego reamping z zastosowaniem fizycznego wzmacniacza. Nie ma możliwości wypuszczenia oddzielnym kanałem audio nagranego „suchego” sygnału gitary. No bo tak – przez wyjścia główne powinniśmy odsłuchiwać miks starając się ukręcić barwę wzmacniacza do kontekstu muzycznego. Ale to jest niemożliwe... A szkoda. Bo jakkolwiek Guitar Rig 3 świetnie brzmi, to chciało by się nie mieć takich ograniczeń w interfejsie stworzonym na potrzeby gitarzystów. Instalacja
Guitar Rig 3 dostępny jest jako oddzielna niezależna aplikacja, jak również w wersjach plug-inu (wtyczki) VST (PC i Mac), DXi (PC), Audio Unit (Mac) i RTAS (PC i Mac) wymagającej do uruchomienia programu hosta. Przypominam, że w komplecie jest Steinberg Cubase LE4 w wersji na PC i Mac. Jedna ważna informacja - zarówno oddzielny program stand-alone Guitar Rig 3 XE, jak wtyczka nie wymaga podłączonego interfejsu Sesion I/O. Możemy korzystać z każdego interfejsu bądź karty – zabezpieczeniem licencji jest aplikacja Service Center i to tam aktywujemy programy po instalacji. Miłą informacją jest, że wolno nam zainstalować pakiet Guitar Rig 3 XE na dwóch komputerach. Guitar Rig 3 XE wyposażono w 5 emulacji wzmacniaczy gitarowych - od razu prezentujemy krótkie przykłady dźwiękowe w plikach mp3:
Guitar Rig 3 XE Lead 800 – kopia wzmacniacza Marshall JCM800Guitar Rig 3 XE - LEAD 800 - Crunch 800 - mic MD421 (mono mp3 256 kbps, 600 kB)Guitar Rig 3 XE - LEAD 800 - Crunch 800 - mic SM57 (mono mp3 256 kbps, 600 kB)Guitar Rig 3 XE - LEAD 800 - Crunch 800 - zmiany mikrofonów (mono mp3 256 kbps, 600 kB)Guitar Rig 3 XE - LEAD 800 - Distorted 800 - mic MD421 (mono mp3 256 kbps, 600 kB)
|
| « poprzednia | następna » |
|---|
Kontakt
jeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas:
Logowanie
Najpopularniejsze testy
- Olympus LS-100 – wielościeżkowy rejestrator dźwięku 24/96 z wbudowanymi mikrofonami i 2 preampami mikrofonowymi XLR (cz. 1)
- Moog Music Minitaur – analogowy monofoniczny syntezator basowy
- JBL LSR2300: LSR2325P + LSR2310P i MSC1 - aktywne monitory bliskiego pola z subwooferem i kontrolerem odsłuchu
- Manley Reference Cardioid - wysokiej klasy mikrofon lampowy o charakterystyce kardioidalnej
- Roland SPD-SX - sampler perkusyjny z dynamicznymi PADami
Popularne testy on-line
- Roland RD-300sx
- Roland EXR-E2 - pierwszy keyboard z polskimi akompaniamentami
- AKG Perception 100/200
- APS Spanily AEON - aktywne studyjne monitory bliskiego i średniego pola w konfiguracji 8" + 1"
- Creative Labs Prodikeys DM
- Line 6 POD XT
- ADAM A7 - monitory studyjne bliskiego pola
- Line6 TonePort UX-2 GearBox kontra POD XT Live
- ZOOM G2
- Lexicon MX-200
NAPISZ DO NAS!
Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.




Na rynku wirtualnych wzmacniaczy jest
jeden dominujący gracz. Do niedawna dominujący, bo od ładnych
kilku lat depczą mu po piętach dwaj mocni konkurenci – jednym z
nich jest właśnie Native Instruments. Doczekaliśmy się już
trzeciej generacji topowego programu tego producenta, Guitar Rig 3.
Producent dostrzegł również potrzebę oferowania nie tylko
samego oprogramowania, ale również dedykowanego interfejsu
audio oferującego możliwości niezbędne funkcje dla gitarologów.
Czy Guitar Rig 3 jest w stanie zawalczyć z technologią Line 6 i
interfejsami TonePort UX? 



Nie znałem wersji Guitar Rig 2. Znałem
wersję pierwszą Guitar Rig – w tamtym czasie program ten sprawił
na mnie wrażenie tworu klawiszowca, który sobie wyobrażał
jak powinna brzmieć gitara. Mnóstwo było w tym efekciarstwa,
tandetnej pokazówki, a mało konkretnego brzmienia gitary i co
najważniejsze wzmacniaczy gitarowych. Zresztą – w tamtym czasie
dokonałem wyboru zakupowego na potrzeby swojego domowego studia w
postaci Line 6 UX-1. Od tego czasu Native Instrument popracowało
solidnie i Guitar Rig przeszedł metamorfozę. Wersja Guitar Rig 3
jest bardziej gitarowa, niż emulacje Line 6 POD Farm'a z UX-1, który
pójdzie w ludzkość. W moim domowym studyjku nastąpi wymiana
i na stałe zagości w nim Guitar Rig 3 XE. A w Waszych?



















