Zero-G Vocaloid Prima / Yamaha Vocaloid - śpiewający program25.03.2008 Software
Wynik tych poczynań był wprawdzie o lata świetlne lepszy niż popierdywania z Commodore 64 w latach 80., ale jednak nie na tyle dobry, żeby przeciętny słuchacz dał się nabrać. W najlepszym układzie można było to wykorzystać jako chórki (backing vocals), a i to tylko w pewnym wąskim zakresie. W tym roku na stoisku firmy zero-g można było przekonać się, że niedoświetleni programiści Yamahy wartko pracowali nad udoskonaleniem swojego dzieła, bowiem zero-g w oparciu o technologię Yamahy, bazując na Vocaloidzie 2 zaprezentowało wirtualna śpiewaczkę operową - Vocaloid Prima. Każdy z pewnością w tym momencie oczekuje odpowiedzi na pytanie "i jak, brzmi tak, że nie można poznać że to maszyna?" Odpowiedz jest następująca - gdy słyszymy tylko głos bez podkładu, w dodatku na szybko zrobiony i wiemy co mamy przed sobą, to nie będziemy mieli większych problemów z rozpoznaniem, że to z maszyny. Ale w zaprezentowanym gotowym miksie, z dopracowanym i dopieszczonym wokalem brzmiało to tak dobrze, że żaden przeciętny słuchacz nie zwietrzyłby podstępu (a ja tam do przeciętnych słuchaczy się nie zaliczam :-)). Tym bardziej, gdy taki kawałek stanowiłby podkład pod jakiś obraz albo tło akustyczne np. w kawiarni, czy restauracji. Zero szans! Słuchając tego demo, wiedząc skąd to leci, oczy otwierały się po prostu coraz szerzej. Vocaloid Prima potrafi śpiewać po angielsku, ale można też ją przyuczyć do innych języków – przy sporo większym nakładzie pracy niestety. Koszt 120 EURO, czyli niecałe 500 PLN. Więcej informacji na stronie producenta. autor: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Producent: Zero-G
|
Kontaktjeśli brakuje Twoim zdaniem testu jakiegoś urządzenie bądź instrument, napisz do nas: LogowanieNajpopularniejsze testy
Popularne testy on-line
NAPISZ DO NAS! Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test. |




Gdy parę lat temu dwóch
programistów firmy Yamaha, którzy sprawiali wrażenie
jakby od kilku lat nie przebywali na słońcu (a wiec na pewno byli
to programiści :-)), zaprezentowali światu Vocaloida była to
niemała sensacja - wirtualny instrument, który śpiewał
ludzkim głosem.



















