07.09.2009
Doskonały pomysł przyświecał konstruktorom nowego procesora przeznaczonego dla wokalistów – BOSS VE-20 oferuje możliwości poszerzające w znaczący sposób potencjał wokalny na scenie i w studiu. Jest do tego nietuzinkowy...

Pamiętacie BOSSa VT-1? Dzięki niemu można było łatwo i szybko zaśpiewać "Barry Whitem" lub nagrać teksty do reklam mówione cieniutkim głosem "z kreskówki". BOSS VE-20 Vocal Performer to kolejny pomysł na przetwarzanie wokalu - tym razem jego przeznaczenie jest poważniejsze. Został pomyślany jako idealny towarzysz wokalisty na scenie i w studiu. Ma nie tylko tradycyjne efekty, ale również efekty specjalne niezbędne przy nowoczesnych produkcjach wszelkiego autoramentu, od grunge, hip hop, trip hop, po elektro, techno i house. BOSS VE-20 prócz tradycyjnych efektów pogłosowych, delay, efektów dynamicznych ma np. różne "przestery" (distortion), efekt radio, strobe, lo-fi i inne. Do tego można skorzystać z 3-głosowego harmonizera, doublera i korekcji wysokości dźwięku działającej w czasie rzeczywistym. Sekcja loopera pozwala nagrywać i zapętlać do 38 sekund materiału mono. Procesor wyposażono w wejście mikrofonowe i liniowe, wyjście słuchawkowo-liniowe, zasilanie na baterie (6 x AA) lub zasilacz DC. Według danych producenta na 6 bateriach alkalicznych AA BOSS VE-20 może pracować do 7 godzin. Procesor znajdzie się w Polsce już pod koniec września. Więcej informacji na stronie producenta.
Dystrybutor: Roland Polska
