28.11.2008
Pokolenie starszych muzyków z
pewnością pamięta kwintesencję basowego syntezatora analogowego –
Moog Taurus do tego stopnia się wbił w świadomość, że obecnie
niektórzy producenci wzmacniaczy basowych nazywają całą
serię Taurus. Teraz legenda powraca...

Ludzkości wystarczy zagrać na nucie
tęsknoty do przeszłości, by skusić ją na wydatek rzędu 500 USD.
Na początek. Tylko po to, by później móc kupić
Taurusa nie za 1995 USD, ale za 1695 USD – dopłacając różnicę do pełnej kwoty oczywiście. Promocja dotyczy pierwszych 250
nabywców na całym świecie. Moog Taurus II w ogóle ma
być ekskluzywnym towarem – limitowana seria ma obejmować zaledwie
1000 egzemplarzy na cały świat. Co daje w zamian? No dobra... Klasyczne prawdziwe brzmienie, które w miksie nie wymaga żadnych zabiegów. W 100% analogowy
tor syntezy identyczny z oryginałem, to samo tłuste brzmienie z
podwójnym generatorem z obwiednią ADS, jednym filtrem VCF i
sterowanym napięciowo wyjściem. Do tego pamięć na 48 programów
z bankiem „zero” wyposażonym w presety z oryginału (VAR,
TAURUS, TUBA i BASS). Do tego MIDI w postaci klasycznego złącza
DINowskiego oraz – uwaga – USB MIDI. Ale jest także wejścia CV
ze sterowaniem VOLUME, FILTER, PITCH i GATE. Fotki "nowego" starego instrumentu jeszcze nie ma. Więcej informacji na
stronie producenta.
Dystrybutor: MusicToolz