20.01.2009
Roland "dowalił" modelem z absolutnego topu, a Yamaha cichaczem zdobywa nowe połaci runku niskobudżetowego wprowadzając nowy model pianina cyfrowego P-155.

Inicjatorem serii był nieodżałowany model Yamaha P60 zastąpiony później zaskakującą dobrym P120, by następnie... obniżyć loty - model P80 czy 140 to nie był rozwój serii. Tym razem Yamaha atakuje całkiem interesującym instrumentem - 128 głosów polifonii i 4-warstwowa barwa fortepianu z niuansami brzmieniowymi to więcej, niż można by się spodziewać w niskobudżetowym instrumencie. A to nie wszystko. Moduł dźwiękowy wyposażony jest w nową dla Yamahy funkcję Damper Resonance, a klawiatura to ulepszony model Graded Hammer. Również pod względem funkcjonalnym Yamaha P-155 zyskuje względem poprzedników - opcje podziału klawiatury i łączenia stref LAYER to nic nowego w tej klasie, ale złącze USB i odtwarzacz plików SMF z pamięci USB to interesująca innowacja. Nowy model będzie dostępny w 3 różnych wykończeniach: czarnym z hebanowymi wykończeniami, czarnym z mahoniowymi wykończeniami i srebrnym z wiśniowymi wykończeniami. Instrument ma pojawić się na rynku już w kwietniu w cenach:
-
Yamaha P-155 z mahoniowym wykończeniem: 1699 EURO
-
Yamaha P-155 z hebanowym wykończeniem: 1699 EURO
-
Yamaha P-155 z wiśniowym wykończeniem: 1599 EURO
Więcej informacji na stronie producenta.
Przedstawiciel: Yamaha Polska